statystyki

Energetyka: Pełzająca rewolucja

autor: Andrzej Wiktorczyk27.09.2016, 07:40; Aktualizacja: 27.09.2016, 07:49
Jeszcze kilkanaście lat temu kierowanie firmą energetyczną wydawało się najłatwiejszą rzeczą pod słońcem – wystarczyło kupić węgiel i przerobić go na energię elektryczną.

Jeszcze kilkanaście lat temu kierowanie firmą energetyczną wydawało się najłatwiejszą rzeczą pod słońcem – wystarczyło kupić węgiel i przerobić go na energię elektryczną.źródło: ShutterStock

Koncerny energetyczne to ogromne organizacje biznesowe postrzegane jako stateczne kolosy, które powoli poddają się zmianom. Dziś jednak życie gospodarcze zmienia się w szalonym tempie, a firmy energetyczne starają się – z powodzeniem – za tymi zmianami nadążyć.

Jeszcze kilkanaście lat temu kierowanie firmą energetyczną wydawało się najłatwiejszą rzeczą pod słońcem – wystarczyło kupić węgiel i przerobić go na energię elektryczną. Ze zbytem nie było problemu, bo każde przedsiębiorstwo i gospodarstwo domowe potrzebowało prądu, którego sprzedaż gwarantowały długoterminowe umowy i praktyczny monopol lokalny. W ostatnich latach życie gospodarcze nabrało jednak oszałamiającego tempa i branża stanęła wobec nieznanych wcześniej wyzwań.

To z jednej strony potrzeba zapewnienia krajowi bezpieczeństwa energetycznego w sytuacji rosnącego zapotrzebowania na energię i konieczności wyłączeń zdekapitalizowanych bloków. Z drugiej – przemiany związane z polityką klimatyczną UE, rosnący udział źródeł odnawialnych i ewolucja energetyki w stronę modelu prosumenckiego. Większy udział OZE to z kolei coraz mniejsza opłacalność bloków węglowych, mniejsza stabilność sieci i spadająca cena energii, a więc w konsekwencji mniejsze wpływy i mniej środków na niezbędne inwestycje. Jednocześnie liberalizacja rynku i możliwość zmiany dostawcy energii elektrycznej nasiliła konkurencję i stała się kolejnym czynnikiem presji na spadek cen.

Po pierwsze: finanse

W niepewnych biznesowo czasach naturalnym postępowaniem każdego przedsiębiorcy jest uważniejsze przyglądanie się kosztom. Nie powinno więc dziwić, że i PGE, i Tauron w swoich aktualizacjach strategii szczególnie dużo miejsca poświęcają sprawom finansowym. Nie chodzi o mechaniczne cięcie kosztów, które mogłoby zaowocować zmniejszeniem szans na przyszły rozwój, lecz o poprawę efektywności i wyeliminowanie zbędnych wydatków. Jak to wygląda w praktyce?


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • kulebiak(2016-10-04 14:34) Zgłoś naruszenie 00

    w praktyce wyglada to tak ze taki Tauron jako spółka energetyczna inwestuja w rozwój usług z klientami, bardzo rozbudowali swojąstrukturę dystrybucji usług oraz poprawili jakość kontaktu z klientem. To wałasnie dlatego przoduja w kwestii innowacji

    Odpowiedz
  • tomek(2016-10-04 14:36) Zgłoś naruszenie 00

    nie zgodze sie, fakt, restrukturyzacja swojego pionu usługowego to wazny czynnik, tauron od kiedy zainwestował w elektromobilnośc, zabłysnął w oczach inwestorów. Czyli jednak można działac tak ze z jednej strony sie restrukturyzujemy a z drugiej inwestujemy w nowe technologie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie