Sprawne postępowania w sprawie pomocy publicznej to warunek dotrzymania harmonogramu realizacji elektrowni jądrowej na Pomorzu. A układ sił w Komisji przechylił się na korzyść przeciwników atomu.
W środę przedstawicielstwo RP w Brukseli przekazało Komisji Europejskiej wniosek notyfikujący planowaną pomoc publiczną dla pierwszej elektrowni jądrowej. Zgoda Komisji to dla flagowej inwestycji rządu kwestia życia i śmierci. Dopóki wymaganej zgody na zaangażowanie publicznych środków nie będzie, tak długo projekt nie będzie mógł ruszyć na dobre.
Czas ma kluczowe znaczenie
Jak informuje nas Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, formalnie wiodący organ w postępowaniu po stronie polskiej, z analizy utrwalonej praktyki decyzyjnej KE wynika, że należy się spodziewać wszczęcia tzw. formalnej procedury dochodzenia, przeprowadzanej „w sytuacji konieczności dokonania złożonej oceny merytorycznej”. „Formalna procedura dochodzenia jest prowadzona do czasu usunięcia wszelkich wątpliwości i zostaje zakończona ostateczną decyzją KE (może to być decyzja pozytywna, warunkowa lub negatywna). Komisja jest zobowiązana dołożyć starań, aby wydać decyzję ostateczną w terminie 18 miesięcy od wszczęcia procedury (termin ten może zostać przedłużony w drodze porozumienia pomiędzy KE a Polską)” – tłumaczy UOKiK.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.