Autopromocja

Wciąż daleko do oil-exitu

22 marca 2021

Mimo pandemii nie weszliśmy nadal w okres naftowego schyłku. Według najnowszej prognozy Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) w perspektywie pięciu lat zapotrzebowanie na ropę przeskoczy poziomy sprzed koronawirusa o 3,5 mln baryłek dziennie. Tylko w tym roku popyt ma odbić o 5,5 mln baryłek. Perspektywy na utrzymanie popytu poniżej stanu z 2019 r. ma benzyna. Redukcje te z nawiązką odrobią jednak diesel i paliwo lotnicze.

Aktualne przewidywania są mniej optymistyczne dla branży naftowej niż te sprzed pandemii, kiedy szacowano, że w połowie dekady zapotrzebowanie na surowiec sięgnie ponad 105 mln baryłek dziennie. Nowe dane wskazują jednak, że trend pozostaje odległy od celów klimatycznych ustalonych w Paryżu. Te wymagałyby ograniczenia w najbliższych latach zużycia ropy o ok. 3 mln baryłek dziennie w porównaniu do 2019 r. i wejście w fazę szybkiego schyłku w drugiej połowie dekady. Innymi słowy, popyt na ropę już nigdy nie powinien przekroczyć poziomu sprzed pandemii. Wejście na taką ścieżkę wciąż jest możliwe, wymagałoby jednak – w ocenie MAE – zastosowania wielu narzędzi: od wsparcia dla czystych technologii przez poprawę efektywności energetycznej paliw po zachęty do szerokiego zastosowania telepracy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.