statystyki

Prezes Hermes Energy Group: Europa potrzebuje gazu ze wszystkich kierunków [WYWIAD]

autor: Karolina Baca-Pogorzelska26.06.2018, 07:44; Aktualizacja: 26.06.2018, 08:36
gaz, energetyka

Zapotrzebowanie na gaz rośnie. Energetyka w Polsce powoli żegna się z węglem.źródło: ShutterStock

Wzrost gospodarczy Chin i Indii sprawia, że popyt na gaz rośnie w tak zawrotnym tempie, że amerykańskie czy australijskie LNG może do nas w ogóle nie dotrzeć, bo w Azji osiągnie lepszą cenę. Zostaniemy wtedy z gazem z Norwegii i z Rosji – przewiduje Piotr Kasprzak, prezes Hermes Energy Group SA, firmy handlującej gazem i największego prywatnego sprzedawcy błękitnego paliwa - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Kasprzak prezes Hermes Energy Group SA.

Trudno się działa na polskim rynku gazu zdominowanym przez PGNiG?

Od 2014 r., czyli od momentu, gdy rynek gazu został częściowo zliberalizowany i wprowadzono możliwość zmiany sprzedawcy, nieustająco rośniemy w siłę. Udało nam się osiągnąć 5 proc. udziału w rynku gazu, co oznacza, że jako sprzedawca błękitnego paliwa jesteśmy na drugiej, po PGNiG, pozycji. Nie ma co ukrywać, polski rynek nie jest łatwy, ale jak pokazuje przykład HEG, znajdzie się tu miejsce dla wolnych graczy. W odpowiedzi na rozwój prywatnych sprzedawców PGNiG zmuszony był obniżyć ceny. W rezultacie w segmencie obrót i magazynowanie wyniki spadają, natomiast rośnie zainteresowanie segmentem detalicznym, gdzie marże i korzyści są większe, ale za to trudniej pozyskać klienta.

 

A nagimnastykować się trzeba, zwłaszcza że będzie drożej.

Gaz, ropa i węgiel nadal drożeją. W przypadku tego pierwszego cena za 1 MWh wynosiła średnio w 2017 r. ok. 80 zł, teraz to ponad 100 zł. Również energia elektryczna drożeje – w ostatnim czasie obserwowaliśmy wzrost rok do roku o ok. 50 zł za 1 MWh. Problemy dopiero się zaczynają i odczujemy je wszyscy w 2019 r. i w kolejnych latach. Producenci skorzystają na tym, że ropa drożeje, a jak wiadomo, w ślad za ropą w górę idą też ceny gazu. Na domiar złego mocno drożeje też LNG w Azji. Ubiegłoroczna cena to 12–15 euro za 1 MWh, a już teraz przekroczona została granica 30 euro. Warto zauważyć, że Chiny rezygnują z węgla na rzecz gazu, co oznacza znaczący wzrost zapotrzebowania na błękitne paliwo w tamtym regionie świata. Dlatego wysyłanie LNG do Polski nie jest tak opłacalne – większa część eksportu skierowana jest do Azji. Jako odbiorca LNG Europa odchodzi na drugi plan.

Również pogoda miała swój wpływ na sytuację na rynku gazu w Europie. W tym roku zima była wyjątkowo sroga, co wpłynęło na obniżenie poziomu magazynów gazu poniżej średniej z kilku ostatnich lat. Rezultat – cena gazu na poziomie 22–25 euro za 1 MWh. Jeśli podaż ropy nie ulegnie zwiększeniu w rezultacie uzgodnień OPEC, to cena za baryłkę może dojść nawet do 100 dol., a gazu do 30 euro za 1 MWh. Dla Polski oznaczać to może ceny giełdowe na poziomie ok. 130 zł za 1 MWh gazu tej zimy. Koszty te poniosą wszyscy odbiorcy. Pamiętajmy również, że wzrost cen surowców może mieć negatywny wpływ na rozwój gospodarczy.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie