Resort energii ogłosił dobry wynik sektora węgla kamiennego za 2017 r. Ale nie potrafi wyjaśnić, skąd wziął 3,6 mld zł. W rzeczywistości spółki miały sporo mniejszy zysk.
W 2017 r. notowania węgla kamiennego, energetycznego, ale głównie koksowego, były na świecie bardzo wysokie, co przekładało się też na ceny w Polsce. Węgiel energetyczny zdrożał prawie dwukrotnie, dochodząc momentami do 90 dol. za tonę, a koksowy przebił barierę 200 dol. za tonę.
Zyski naszych kopalń mogłyby być dzięki takim stawkom dużo wyższe, gdyby wiele zakładów nie borykało się z problemami wydobywczymi. Mniejszą produkcję i powstały deficyt paliwa musieliśmy pokryć trzecim co do wielkości w historii – 13,4 mln ton – importem surowca.