Reklama
Strażnicy więzienni w ramach codziennych zadań korzystają obecnie z pomocy 129 psów. Głównie są to owczarki niemieckie czy belgijskie, ale także zupełnie niepozorne psy, takie jak: terriery, beagle i cocker spaniele.
Dwadzieścia trzy z nich to psy patrolowo-obronne, które towarzyszą funkcjonariuszom SW podczas patrolowania jednostek penitencjarnych, biorą udział w przeszukaniu cel, konwojowaniu osadzonych, a w razie potrzeby uczestniczą w pościgach za zbiegłymi skazańcami. Pozostałe to tzw. psy specjalne, szkolone do wykrywania narkotyków. Przeszukują pojazdy wjeżdżające na teren zakładów karnych czy aresztów śledczych, sprawdzają odwiedzających i więźniów powracających z przepustek, a nawet kontrolują pod tym względem paczki i listy wysyłane za kraty.
Zanim zwierzęta trafią do służby, przechodzą badania, selekcję, szkolenia i testy, podczas których ocenia się m.in. ich zachowanie w ciemnych i ciasnych pomieszczeniach czy reakcje na strzał z broni palnej.
Do tej pory psy w SW służyły średnio przez 10 lat. Rozporządzenie skraca czas służby o rok. Zmienia też wysokość stawek żywieniowych dla psów w służbie oraz „emerytów”. Będą one zależeć też od wagi zwierzęcia i pory roku. W myśl nowych regulacji czworonogi do końca życia pozostaną na utrzymaniu kierownika jednostki organizacyjnej, do której były przydzielone. Nadal pierwszeństwo do opieki nad nimi po wycofaniu ich ze służby będą mieć dotychczasowi opiekunowie. Muszą oni zapewnić psom właściwe wyżywienie i stały dostęp do czystej wody oraz codzienny ruch.
Obecnie na emeryturze jest dziewięć psów niegdyś wspierających funkcjonariuszy Służby Więziennej. Wcześniej analogicznymi regulacjami objęto psy i konie wycofane ze służby w policji.