Zawiązujemy koalicję z pracodawcami

Dla polskiego rządu rodzina jest w centrum uwagi, a dowodem na to są realizowane od sześciu lat liczne działania z zakresu polityki państwa na rzecz dziecka i rodziny. W ramach programu „Rodzina 500+” do polskich rodzin trafiło już 165 mld zł. Inne działania to np. program „Dobry start”, czyli 300 zł na wyprawkę szkolną do uczniów, a także program „Maluch+”. Ale na tym nie poprzestajemy - nowe rozwiązania pojawią się m.in. w ramach Polskiego Ładu. Będzie to rodzinny kapitał opiekuńczy, czyli nowe świadczenie dla rodziców drugich i kolejnych dzieci w rodzinie w wieku od ukończenia 12. do 36. miesiąca życia. W sumie nawet 12 tys. zł. Do tego dochodzi też m.in. mieszkanie bez wkładu własnego, które pomogą zrealizować polskim rodzinom marzenie o posiadaniu własnego lokum.
Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej / foto: materiały prasowe
Nie wystarczy jednak, by tylko rząd realizował politykę prorodzinną. Muszą się w nią włączyć też jednostki samorządu terytorialnego, organizacje pozarządowe czy pracodawcy. Tylko wtedy będziemy mogli mówić o skutecznej realizacji działań społecznych, prorodzinnych. Dlatego zawiązujemy koalicję, by jeszcze z większym efektem dla polskiej gospodarki inwestować w polską rodzinę. Zależy nam szczególnie na odwróceniu negatywnych trendów demograficznych, na wyjściu z pułapki niskiej dzietności. Temu mają służyć kolejne programy, dlatego powstała Strategia Demograficzna 2040.
Przeprowadziliśmy badania wśród młodych ludzi na temat tego, czego potrzebują do zakładania rodziny. Wskazują oni przede wszystkim na dobrą politykę mieszkaniową - ale nie tylko. Aż 41 proc. badanych wskazuje na warunki w miejscu pracy. I te czynniki to nasze wyzwanie na przyszłość. Stąd zmiany w kodeksie pracy na temat elastycznej i zdalnej pracy czy ochrony macierzyństwa do 4. roku życia dziecka.
Koronawirus zmienił polską gospodarkę, tego nie da się ukryć. Trzeba jednak podkreślić, że dzięki wsparciu ze strony państwa udało nam się uniknąć prawdziwego kryzysu na rynku pracy. Uruchomiliśmy tarczę antykryzysową, a na ratowanie gospodarki i miejsc pracy przeznaczyliśmy 260 mld zł. Dzięki temu uchroniliśmy ponad 8 mln miejsc pracy. Dzisiaj stopa bezrobocia wynosi 5,5 proc., przybywa też ofert pracy. Także dla kobiet, które są coraz bardziej aktywne na rynku. Od 2015 r. wskaźnik ich zatrudnienia zwiększył się o 13 proc., a aktywność zawodowa o 8 proc. To zasługa działań, które pozwalają łączyć kobietom życie rodzinne z zawodowym.
Z badania firmy Kantar przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że aż 72 proc. zatrudnionych uważa, iż w ich firmie zwraca się uwagę na działania prorodzinne. Chcemy jednak umacniać ten trend. Dlatego najpierw ze spółkami Skarbu Państwa będziemy pokazywać, jak pracodawcy mogą i realizują politykę prorodzinną. Potem w tę debatę włączymy prywatne firmy.

Spółki Skarbu Państwa w pierwszym szeregu

Spółki Skarbu Państwa osiągają rekordowe wyniki. Ich kondycja jest bardzo dobra, a prawdziwe prosperity trwa przez ostatnie dwa lata. I dzieje się tak mimo, że gospodarki na całym świecie borykają się z kryzysem wywołanym pandemią. Spadki PKB notują nie tylko kraje południowej Europy, ale też zachodniej jak Niemcy czy Francja.
Jacek Sasin, wicepremier, minister aktywów państwowych / foto: materiały prasowe
Dobra sytuacja w polskich firmach to efekt wielu działań, które zostały podjęte. Myślę przede wszystkim o rządowym wsparciu, które popłynęło do przedsiębiorstw - tych dużych, ale i małych, rodzinnych, w ramach tarcz antykryzysowych. Ale nie tylko. To też zasługa dobrego zarządzania firmami przez doświadczonych i kompetentnych menedżerów. Wreszcie za sukcesami spółek i firm stoją ich pracownicy.
Dlatego inwestowanie w kadry jest tak niezwykle istotne. Wynika to z polityki państwa, dla której rodzina jest w centrum uwagi, ale też z kalkulacji biznesowej pracodawców. Oni wiedzą, że pracownik, czujący się bezpiecznie w miejscu pracy, w którym realizuje się zawodowo i nie musi wybierać między rodzina a pracą, jest bardziej wydajny, zaangażowany, a przez to skuteczny. Zyskuje na tym firma, ale i państwo, czyli cała gospodarka.
Spółki Skarbu Państwa jako pierwsze dają przykład tego, jak pracodawcy mogą włączyć się w realizację polityki prorodzinnej rządu. Dodam, że nie trzeba było ich do tych działań zachęcać, bo tego rodzaju inicjatywy są już przez nich prowadzone. Mam tylko nadzieję, że z każdym rokiem ich skala będzie coraz większa i będą coraz bardziej różnorodne.
Zaangażowanie firm przyczyniające się do społecznego wzrostu roli rodziny przekłada się także na większe zaangażowanie i efektywność pracowników oraz lepsze wyniki finansowe - to główne wnioski z debaty „Pracodawca PRO FAMILIA - co to oznacza w praktyce?”, zorganizowanej przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej.
Skuteczna polityka prorodzinna wymaga zaangażowania pracodawców i wprowadzania rozwiązań wzmacniających instytucję rodziny. Spółki Skarbu Państwa, które generują tysiące miejsc pracy, z powodzeniem realizują to zadanie. Ich przedstawiciele rozmawiali w poniedziałek o znaczeniu firm prorodzinnych w budowaniu silnej gospodarki. Wymienili się również swoim doświadczeniem i dobrymi praktykami, które sami stosują oraz dyskutowali, jak uświadomić innych pracodawców o pozytywnym wpływie działań prorodzinnych na wyniki finansowe i atmosferę w firmie.

Pracownik jest najważniejszy

Pracownicy, którzy spodziewają się dzieci lub są już rodzicami, oczekują ułatwień, które umożliwią im połączenie obowiązków zawodowych z życiem rodzinnym i opieką nad dziećmi. Ten trend dostrzeżono w PZU i wprowadzono szereg niezbędnych świadczeń.
- Obecnie wiele mówi się o zrównoważonym rozwoju i ESG. Jednym z ważnych elementów realizacji tych strategii jest spojrzenie na kapitał ludzki. Z racji tego, że prawie 70 proc. naszych pracowników to rodzice, a nasza firma zatrudnia osoby w różnym wieku, w PZU jesteśmy w pełni świadomi, że musimy o nich zadbać - mówiła Małgorzata Sadurska z zarządu PZU i PZU Życie. Dodała również, że firma z powodzeniem wdrożyła zaakcentowane w pandemii rozwiązania, których oczekiwali pracownicy.
- Zapewniamy stabilność zatrudnienia i elastyczne godziny pracy, bo spełnienie oczekiwań pracowników to dla nas ważny priorytet. Te dwie kwestie są także szczególnie ważne dla młodych rodziców. Stabilność pracy, wynagrodzenia i innych świadczeń stanowi istotny czynnik bezpieczeństwa. Dlatego mocno zaznaczamy to w swoich działaniach CSR-owych.
Małgorzata Sadurska, członek zarządu PZU S.A. oraz PZU Życie S.A. / foto: materiały prasowe
Stabilność pracy, wynagrodzenia i innych świadczeń stanowi istotny czynnik bezpieczeństwa. Dlatego mocno zaznaczamy to w swoich działaniach CSR-owych
Oczekiwane działania pracodawcy wzmacniające instytucję rodziny widzi także PKO Bank Polski. Spółka zatrudnia obecnie ponad 22 tys. osób i wprowadza rozwiązania mające wspierać pracowników z dziećmi. Działania prorodzinne banku obejmują jednak nie tylko pracowników. - Elastyczne rozwiązania organizacyjne, dedykowane programy wsparcia, pozapłacowe benefity. Wszystko to oferujemy pracownikom, którzy powiększyli rodzinę - wyliczała Iwona Duda, wiceprezes PKO BP.
Iwona Duda, wiceprezes PKO Banku Polskiego, kierująca pracami zarządu / foto: materiały prasowe
Żeby polityka prorodzinna funkcjonowała wzorowo, musimy stwarzać dobre warunki życiowe. W momencie, kiedy pracownicy mają dobre warunki życiowe, częściej decydują się na posiadanie dzieci
Podkreśliła też, że bank czuje się społecznie odpowiedzialny nie tylko za swoich pracowników, a na politykę prorodzinną patrzy znacznie szerzej: z perspektywy państwa. - Jesteśmy dużą instytucją, więc nasze działania możemy realizować na szeroką skalę. Wpływy finansowe do budżetu państwa pochodzące z naszego banku w 2020 r. wyniosły ponad 3 mld zł z tytułu CIT, opłat z podatku bankowego i ZUS-u. Te środki pozwalają na realizację określonej polityki prorodzinnej, czyli stwarzanie warunków dla dobrego rozwoju dla polskich rodzin - mówiła Iwona Duda.
Janusz Szewczak, członek zarządu ds finansowych w PKN Orlen S.A. / foto: materiały prasowe
W Orlenie staramy się promować wzór kodu kulturowego, w którym rodzina jest jego najistotniejszym elementem
Wiceprezes PKO BP wymieniła też konkretne działania, które w tym zakresie podjął bank. - Jako pierwsi wprowadziliśmy możliwość składania przez kanały cyfrowe wniosków w sprawie 500 plus. To rozwiązanie zostało potem przyjęte w całym sektorze bankowym. Jako lider bankowości udzieliliśmy dużej liczby kredytów mieszkaniowych, których wolumen wyniósł 100 mld zł. Dbaliśmy też o stabilność finansową. W czasie pandemii ci, którzy stracili zatrudnienie i źródła dochodów, mogli skorzystać z naszego dedykowanego programu, który pozwalał odroczyć spłaty kredytów - wskazała Iwona Duda.

Benefity to już oczywistość

- Benefity takie jak dofinansowanie wakacji i prywatnej opieki zdrowotnej czy tzw. kredkowe to w KGHM oczywistość. Budując kompleksowy program pracy z rodziną, chcieliśmy wesprzeć rodzinę i uchronić ją przed potencjalnymi kryzysami - podkreślił Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź SA.
Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź SA. / foto: materiały prasowe
Budując kompleksowy program pracy z rodziną, chcieliśmy wesprzeć rodzinę i uchronić ją przed potencjalnymi kryzysami
Spółka na podstawie wewnętrznych badań i analiz dostrzegła kilka obszarów, które wymagają wsparcia. Program KGHM to odpowiedź na niepokojące zjawiska, które także wpływają negatywnie na instytucję rodziny. Firma zauważyła, że w ostatnim czasie wzmagają się niedyspozycje psychiczne, związane z kryzysem psychologicznym i depresją. Wzrasta też liczba zachowań autodestrukcyjnych wśród młodzieży. - Uruchomiliśmy program wsparcia psychologicznego i mediacji, bo zauważyliśmy pewną barierę dostępu do specjalistów. Wdrożyliśmy program walki z depresją, czyli telefon, pod którym można zwrócić się o pomoc. Szacowaliśmy, że 100 godzin terapii ze specjalistami, które zaplanowaliśmy w ramach programu, zostanie zarezerwowane w dwa tygodnie, a tymczasem rozeszło się w ciągu dwóch godzin - dodał Chludziński. Jego zdaniem świadczy to o ogromnym zapotrzebowaniu na tego typu projekty.
Z tego względu KGHM analizuje również sytuację w szkołach na Dolnym Śląsku, czyli w regionie, w którym wykonuje 80 proc. swoich operacji. - Staramy się podchodzić do tego w miarę kompleksowo, angażować partnerów społecznych i samorządy. Z tej współpracy jest bardzo dobry odzew. Samorządy - widząc efekty tych działań - same zaczynają angażować się finansowo i poświęcać na te cele większe środki ze swoich budżetów - zauważył prezes KGHM.
Janusz Szewczak, członek zarządu ds. finansowych w PKN Orlen SA, podkreślił, że działania pro familia są dla spółki niezwykle istotne. - Żyjemy w czasach, w których rodzina i małżeństwo są atakowane, a niekiedy wyśmiewane, wyszydzane i lekceważone. W Orlenie staramy się promować wzór kodu kulturowego, w którym rodzina jest jego najistotniejszym elementem. Kwestie polityki klimatycznej, ładu korporacyjnego, ESG nie będą miały znaczenia jeśli rodzina, żyjąc w trudnych warunkach, będzie słaba. Jeśli nie będzie perspektyw dla rodzin, nie będzie wzrostu dzietności - zauważył Janusz Szewczak. Podkreślił również, że dla Orlenu, w kontekście działań prorodzinnych, najważniejsza jest kwestia godnych wynagrodzeń. - Pracownik chętniej i łatwiej integruje swoją rodzinę, kiedy ma zapewnioną stabilną sytuację finansową. W ostatnich latach obserwujemy w tym kontekście ogromny postęp. Świadczą o tym rosnące w granicach 9 proc. płace - stwierdził Szewczak. Dodał także, że kwestie takie jak: dodatkowe wolne godziny dla młodych rodziców, czasowe możliwości dla matek karmiących czy dodatkowe świadczenia dla rodziców dzieci niepełnosprawnych są w Orlenie oczywistością.
Dla PZU szczególnie ważne jest stosowanie przez pracodawców ułatwień dla mam wracających do pracy po przerwie związanej z urodzeniem dziecka.

Ułatwić życie rodzicom

- Młode mamy cenią sobie elastyczne podejście do norm kodeksowych, np. łączenie dwóch pół godzinnych przerw na karmienie w jedną: godzinną czy elastyczne rozpoczynanie i kończenie pracy. Zależy na tym, żeby mamy po okresie urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego czy wychowawczego nie bały się wracać do pracy. Żeby wracały do pracy chętniej wiedząc, że będą miały stabilność dalszego zatrudnienia - zaznaczyła Małgorzata Sadurska.
Zwróciła również uwagę na troskę o zdrowie pracowników i ich rodzin. - Współfinansujemy opiekę medyczną i wydatki lekowe. W tym roku uruchomiliśmy stronę internetową: Rodzice w PZU, które stanowi kompendium wiedzy prawnej, nt. tego, co przysługuje rodzicom i jak nasze spółki mogą pomóc w zabieganiu o świadczenia. Staramy się oferować wszystko to, co można uzyskać z synergii w ramach grupy PZU.
Z kolei według badań banku PKO BP, czynniki, które wpływają na wzrost dzietności, to własne mieszkanie i stabilizacja zatrudnienia. Zdaniem Iwony Dudy odpowiedzialny pracodawca musi udowodnić, że stwarza rodzinie pracownika dobre warunki do jej powiększenia. - Żeby polityka prorodzinna funkcjonowała wzorowo, musimy stwarzać dobre warunki życiowe. W momencie kiedy pracownicy mają dobre warunki życiowe, częściej decydują się na posiadanie dzieci - podsumowała.
Marcin Chludziński zwrócił uwagę, że szczęśliwa rodzina rzutuje na jakość pracy zawodowej. - Szczęśliwy, zadowolony ze swojego życia rodzinnego pracownik jest o wiele bardziej zaangażowany i efektywny w pracy. Patrząc na to z perspektywy funkcjonowania całej firmy, ze wszech miar przekłada się to na konkretny wynik ekonomiczny - dodał prezes KGHM.
Znaczna część pracodawców już włącza się w działania pro familia. Wciąż są jednak tacy, którzy jeszcze nie angażują się we wzmacnianie rodzin. Tymczasem, według Janusza Szewczaka z PKN Orlen, tylko wspólna międzysektorowa strategia i solidarnie podejmowane działania mogą przynieść zamierzone efekty, czyli dalszy zrównoważony rozwój Polski. - Jeszcze kilka lat temu rodzina wielodzietna była przykładem patologii. W ciągu ostatnich lat to podejście bardzo się zmieniło. Dzisiaj posiadanie kilkorga dzieci to powód do dumy. W Orlenie chcemy wpisać się w koncepcję rządu i tworzyć przychylną atmosferę dla kwestii dzietności - zakończył Janusz Szewczak.
Paneliści zgodzili się, że wachlarz możliwych do podjęcia przez pracodawców działań z zakresu wzmacniania rodzin, a także łączenia życia zawodowego z rodzinnym, jest ogromny i warto umieć ten potencjał wykorzystać. Dodali również, że w obecnych czasach to coś niezbędnego, co powinni rozumieć i stosować wszyscy pracodawcy.

____________________________________________

Przedsiębiorcy coraz lepiej rozumieją potrzeby zatrudnionych

Niemal trzy czwarte Polaków uważa, że firmy powinny wspierać rodziny i w większości doceniamy to, co przedsiębiorcy robią z myślą o podstawowej komórce społecznej.
Prorodzinnego nastawienia oczekuje od pracodawców ośmiu na dziesięciu ankietowanych 20-, 30-latków i 50-latków. W grupie 60-latków takie nastawienie zmniejsza się do ok. 60 proc. Ale już wśród osób, które mają dzieci poniżej 18. roku życia, dla 82 proc. respondentów podejście firmy do rodziny ma wielkie znaczenie - wynika z badania Opinia o polityce prorodzinnej firm przygotowanego przez Kantar Public.
Przedsiębiorcy coraz lepiej rozumieją te potrzeby i na rynku przybywa firm, które patrzą coraz łaskawszym okiem na pracowników z dziećmi. Efektem tego są nie tylko coraz powszechniej wprowadzane elastyczne godziny pracy, zdalna praca, darmowa opieka medyczna dla kobiet w ciąży i dzieci, dzięki abonamentom wykupionym przez firmę, zwrot części kosztów za opiekę nad dzieckiem, ale i przedszkola na terenie zakładów pracy czy paczki i wyprawki szkolne oraz dopłaty do kolonii.
Z badania Kantar wynika, że dotychczas podejmowane przez pracodawców działania są dobrze oceniane przez ich pracowników mających dzieci. Aż 73 proc. z nich przyznaje, że pracodawca stworzył im odpowiednie warunki do łączenia pracy zawodowej z życiem rodzinnym, a 58 proc. pracujących ocenia, że polityka prorodzinna jest ważna dla ich pracodawcy. Kolejne 45 proc. pracowników potwierdza, że w ich miejscu pracy oferowane są nawet benefity dla rodzin pracowników. Częściej mówią o tym mężczyźni (52 proc.) niż kobiety (37 proc.), częściej także osoby zatrudnione na umowę o pracę (51 proc.) niż cywilnoprawną (29 proc.).
Jedynie co dziewiąty pracownik uważa, że jego pracodawca życie rodzinne utrudnia. Szczególnie często z opinią tą zgadzają się osoby planujące dzieci.
Jednocześnie 9 proc. badanych pracowników wciąż dostrzega w swoim miejscu pracy dyskryminację kobiet w ciąży i tych, które urodziły dzieci, chociaż w świetle obowiązujących przepisów takich pracodawców nie powinno być wcale.
Jak zwracają uwagę eksperci, tworzenie miejsca pracy przyjaznego rodzinie jest obecnie postulowane jako światowy standard promowany m.in. przez organizacje międzynarodowe takiej jak UNICEF, Międzynarodowa Organizacja Pracy czy Unia Europejska.
Z badań Kantaru wynika także, że polityka prorodzinna prowadzona przez pracodawcę jest potencjalnie ważnym kryterium wyboru nowego miejsca zatrudnienia. Bierze je pod uwagę aż 75 proc. respondentów. Bez znaczenia jest natomiast dla 13 proc. Polaków.
Na politykę prorodzinną wpływ ma też sytuacja na rynku pracy. To ona przekłada się bezpośrednio na stan finansów rodzin, a co za tym idzie na liczbę dzieci. Dlatego ważne jest, by m.in. stopa bezrobocia rejestrowanego ustabilizowała się na niskim poziomie. Główny Urząd Statystyczny wylicza, że we wrześniu kształtowała się ona w Polsce na poziomie 5,6 proc. Natomiast według danych Eurostatu stopa bezrobocia BAEL wśród osób w wieku 15-74 we wrześniu br. wynosiła 3,4 proc. To jeden z najlepszych wyników w UE.
Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
pao
partner
foto: materiały prasowe