Izabela Nowacka, specjalista z zakresu wynagrodzeń
Joanna Śliwińska, radca prawny, ekspert z zakresu ubezpieczeń społecznych

Istniejący w ramach FUS fundusz chorobowy od lat jest deficytowy, bo ZUS więcej z niego wypłaca, niż wpływa do niego składek. Wszyscy wiedzą, że część świadczeń jest wypłacana niezasadnie – przede wszystkim zasiłki chorobowe, które dla wielu zdrowych osób są sposobem na dodatkowy urlop lub uniknięcie wypowiedzenia. Nie wszystkich da się skontrolować, dlatego tym razem zamiast dawać ZUS nowe uprawnienia, postanowiono zaostrzyć warunki do otrzymania zasiłku.

Nie będzie już możliwe kilkuletnie jego pobieranie na różne choroby, bo już po pół roku trzeba będzie stawić się na badaniu u lekarza orzecznika. Ponadto znacznemu ograniczeniu uległ maksymalny okres pobierania zasiłku po zakończeniu pracy – dzisiaj to nawet pół roku, a po zmianach – trzy miesiące. W ogóle nie otrzymają go natomiast dorabiający do emerytury byli wojskowi i funkcjonariusze służb mundurowych. Na żadne świadczenia nie mogą też liczyć m.in. zadłużeni prowadzący pozarolniczą działalność i ich współpracownicy. Jeśli będą mieli zaległości składkowe, to co prawda nadal będą podlegali ubezpieczeniu chorobowemu, ale nie otrzymają świadczeń, dopóki zaległości nie spłacą. Niektórzy jednak na nowych przepisach skorzystają.

Od nowego roku za okres pobytu w szpitalu będzie wypłacana standardowa, a nie obniżona stawka zasiłku. Na lepszą ochronę mogą też liczyć kobiety w ciąży pracujące w małych, jednoosobowych firmach. Gdyby ich pracodawca zmarł, to i tak uzyskają prawo do zasiłku macierzyńskiego. Takiej możliwości wciąż nie mają zleceniobiorczynie, które w tej sytuacji mogą liczyć najwyżej na 1000 zł kosiniakowego. Nowelizacja niewątpliwie pewne dziury w systemie załata i ograniczy możliwość wyłudzeń. Z innej strony pogorszy także sytuację osób uczciwych, które na podstawie nowych przepisów będą mogły otrzymywać zasiłek przez krótszy czas. No i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek uszczelniania systemu. Mówi się już o wprowadzaniu kolejnych zaostrzeń zasad przyznawania świadczeń, takich jak np. wprowadzenie okresu oczekiwania także w przypadku zasiłku macierzyńskiego.