Spory o podleganie ubezpieczeniom społecznym kobiet występujących o zasiłek chorobowy i macierzyński niedługo po zatrudnieniu wciąż wywołują kontrowersje. ZUS uznaje bowiem, że w takich sytuacjach umowa o pracę została zawarta dla pozoru, co oznacza, że jest nieważna. Nieważna umowa nie może zaś stanowić tytułu ubezpieczeniowego pozwalającego na podleganie ubezpieczeniom społecznym, a w efekcie – na otrzymanie świadczeń, w tym zasiłków.
Ubezpieczony i płatnik mogą bronić się przez zarzutami ZUS, przedstawiając dowody na wykonywanie pracy. Zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem, niezależnie od powodów zawarcia umowy o pracę (może to być nawet chęć otrzymania zasiłków), jeśli pracownik rozpocznie jej wykonywanie, to należy ją uznać za ważną.
Niejednokrotnie zdarza się jednak, że ani ubezpieczony, ani płatnik nie dysponują żadnymi dowodami na wykonywanie pracy i próbują je niejako stworzyć. Taką sytuację rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Lublinie, wydając wyrok 10 czerwca 2021 r., sygn. akt III AUa 66/21. W sprawie tej ZUS po analizie materiału zgromadzonego w postępowaniu stwierdził, że umowa zawarta została przez odwołującą jedynie dla pozoru. Jako argument przemawiający za takim stanowiskiem organ rentowy wskazał brak rzeczywistych dowodów na wykonywanie pracy, jak również to, że płatnik nie miał w zakresie swojej działalności usług związanych z rzekomymi obowiązkami zatrudnionej. Rozszerzenie zakresu działalności o działalność oznaczoną kolejnym kodem PKD nastąpiło dopiero w trakcie postępowania prowadzonego przez ZUS. I choć sąd I instancji przyznał rację odwołującej, to już sąd II instancji zgodził się z ZUS.
SA w Lublinie zwrócił uwagę, że do powstania między stronami stosunku pracy nie jest wystarczające spełnienie warunków formalnych zatrudnienia, takich jak zawarcie umowy o pracę, odbycie szkolenia w dziedzinie bhp, prowadzenie akt osobowych, podpisywanie list obecności, potwierdzenie wypłaty wynagrodzenia, zgłoszenie do ubezpieczenia. Konieczne jest ustalenie, że strony miały zamiar wykonywać obowiązki stron stosunku pracy i to czyniły. Nie może bowiem być tolerowana sytuacja, w której osoba zainteresowana w uzyskaniu świadczeń z ubezpieczenia społecznego, do których nie ma tytułu, z pomocą płatnika składek wytwarza dokumenty służące wyłącznie do tego celu. Zdaniem sądu nie dało się wytłumaczyć logicznie, dlaczego płatnik składek zatrudnił nagle ubezpieczoną na stanowisku nowo utworzonym, poza zakresem świadczonych usług, w ramach umowy na czas nieokreślony, za wynagrodzeniem miesięcznym wynoszącym 6500 zł brutto.
Można więc wysnuć wniosek, że dowody, które mogą wytworzyć nawet w trakcie postępowania sam płatnik i ubezpieczony, nie są zbyt przekonujące dla sądów ani tym bardziej ZUS. Podobnie więc w opisywanej sytuacji – przedstawione w postępowaniu przed ZUS dowody mogą nie wystarczyć do przekonania sądu o istnieniu stosunku pracy. Za przekonujący może nie zostać uznany także dowód z przesłuchania odwołującej i płatnika. Chcąc udowodnić, że umowa nie była pozorna, strony powinny skupić się na poszukiwaniu takich dowodów jak e-maile, podpisy pod umowami, zleceniami, rachunkami, jak również zeznania świadków, szczególnie tych niezwiązanych z płatnikiem i odwołującym. Konieczne będzie także wyjaśnienie sądowi, dlaczego ubezpieczona została zatrudniona z konkretnym wynagrodzeniem w konkretnym czasie. Jeśli płatnik nie przekona sądu, że zatrudnienie nowej osoby, szczególnie specjalizującej się w nowej dla niego dziedzinie, było uzasadnione, to wątpliwości ZUS zostaną podtrzymane.
Podstawa prawna
• art. 83 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. ‒ Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740)