Siedem na dziesięć wielkich przedsiębiorstw utworzy po 1 lipca pracownicze plany kapitałowe (PPK) dla swoich pracowników. W pierwszym rzucie będzie to ponad 4 tys. firm zatrudniających ponad 3 mln osób. Z furtki zwalniającej z tego obowiązku, jaką daje istnienie w firmie pracowniczego programu emerytalnego (PPE), skorzysta niespełna 30 proc. firm. Głównie dotyczy to tych, których właścicielem w całości czy części jest państwo i gdzie są silne związki zawodowe.O zarządzanie PPK konkurują instytucje finansowe. Jak wynika z przeglądu ich ofert, o klienta walczą głównie ceną. Wiele z nich oferuje na starcie brak opłat.

To podmioty zatrudniające powyżej 250 osób, a w praktyce mające często dziesiątki tysięcy pracowników. Zapytaliśmy o przygotowanie do wdrożenia PPK zarówno spółki prywatne, jaki i te kontrolowane przez Skarb Państwa. Z naszej ankiety, ale także danych Komisji Nadzoru Finansowego czy Polskiego Funduszu Rozwoju widać, że ponad 70 proc. dużych podmiotów utworzy PPK.

Jak szacuje Polski Fundusz Rozwoju, z ok. 5,5 tys. firm, które zatrudniają powyżej 250 osób, poza nowym systemem oszczędzania na starość zostanie 1,5 tys. firm, które miały lub jeszcze zdążą utworzyć pracownicze programy emerytalne (PPE). Muszą one obejmować przynajmniej 25 proc. pracowników, za których pracodawca odprowadza składkę w wysokości 3,5 proc. wynagrodzenia. W dużej części dotyczy to firm, których w całości czy części właścicielem jest państwo i gdzie silne są związki zawodowe. PPE były tam pracowniczym bonusem.

Spośród czterech największych firm energetycznych PPK powstaną w dwóch. Do wdrożenia programu szykuje się Energa, w grupie Tauron PPK powstaną w tych spółkach, gdzie nie ma PPE. – Ze względu na wielkość zatrudnienia programy PPK zostaną w 2019 r. założone w pięciu spółkach i obejmą ok. 10 tys. pracowników – poinformował nas Łukasz Ciuba z zespołu komunikacji Tauronu. – W większości naszych spółek obecnie prowadzone są PPE na zasadach zwalniających z tworzenia PPK. Dlatego z naszej perspektywy wejście w życie ustawy o PPK nie powoduje istotnych zmian – stwierdził Piotr Ludwiczak z Enei. Podobnie jest w PGE, która ma własne PPE od dawna. Związkowcy nie kryją, że wolą PPE, bo to mniejsze obciążenie dla pracowników. PPK będą zatem zwykle powstawać w nowo powstających spółkach.

Związkowcy wolą PPE, bo to mniejsze obciążenie dla pracowników

Podobna sytuacja jest w górnictwie. Tam JSW czy Bogdanka mają PPE i nie zamierzają wchodzić w PPK. Inaczej jest w przypadku największej firmy w sektorze – Polskiej Grupy Górniczej. – Analizujemy przepisy dotyczące tej problematyki, a wyznaczeni pracownicy odbyli szkolenia w tym zakresie. Przygotowujemy się do wyboru podmiotu, który będzie zarządzał i prowadził PPK dla naszych pracowników – podkreśla Tomasz Głogowski z PGG.

W sektorze paliwowym do PPK szykuje się już od wielu miesięcy Orlen, choć w niektórych spółkach firmy działają już PPE. W PGNiG od dwóch dekad mają program emerytalny i jak zapewnia nas biuro prasowe gazowej spółki – pracownicy chwalą sobie ten instrument. Objętych nim jest ponad 91 proc. załogi, a składka na dodatkową emeryturę w całości opłacana jest przez pracodawcę. „PPE w ramach PGNiG ma jeszcze tę zaletę, że pracownik po osiągnięciu wieku emerytalnego sam może zdecydować, czy podejmie za jednym razem całe zgromadzone oszczędności, czy będzie co miesiąc wypłacał określoną sumę” – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania.

Na rynku telekomunikacyjnym największa firma Orange nie wejdzie w PPK, bo od 2001 r. ma swój program. „Według stanu na 31 grudnia 2018 r. w programie uczestniczyło 85 proc. pracowników (11,2 tys. spośród 13,2 tys. zatrudnionych). Naliczana i odprowadzana składka podstawowa wynosiła 7 proc. – informuje Wojciech Jabczyński z Orange. Konkurenci Orange, czyli Play czy T-Mobile, pracują właśnie nad wprowadzeniem PPK.

Nowe pracownicze ubezpieczenia dla seniorów wdroży Poczta Polska. „Od lipca ubiegłego roku w Poczcie Polskiej działa zespół projektowy ds. uruchomienia PPK” – informuje spółka.

Specyficzna sytuacja jest w sektorze finansowym, w którym firmy często same mogą prowadzić instytucje zarządzające PPK. Większość banków szykuje się do wdrożenia PPK. Wyjątki z największych banków to PKO BP i ING Bank Śląski – w obu działają PPE. „W połowie 2013 r. PKO Bank Polski wdrożył program, w którym uczestniczy 94 proc. pracowników” – informuje biuro prasowe banku.

Wśród firm ubezpieczeniowych PPK u siebie nie musi otwierać grupa PZU. Od 2005 r. funkcjonuje w niej program, w którym uczestniczy ponad 80 proc. załogi. PPE działa również w Link4. Inne firmy kończą właśnie konsultacje z pracownikami w sprawie wyboru PPK. – Zależało nam z jednej strony, żeby dać naszym pracownikom dużo czasu na zrozumienie PPK. Z drugiej strony potrzebowaliśmy możliwie najwcześniej sprawdzić na własnej skórze, czy nasze działania się sprawdzają, bo szkolenia dla pracowników są istotną częścią naszej oferty, gdy występujemy w roli oferującego PPK – mówi Aleksandra Leszczyńska, rzeczniczka prasowa Axy. W podobnym tonie wypowiada się Marta Pokutycka-Mądrala, rzeczniczka Nationale-Nederlanden. – Jako firma, która jest oferentem PPK, nie mamy problemu z zainteresowaniem pracowników tym rozwiązaniem – mówi.

PPK będzie też w PKP. „Obecnie trwa kwalifikacja wykonawców. Zakończenie postępowania planowane jest na przełomie sierpnia i września 2019 r. – informuje Michał Stilger, rzecznik prasowy kolejowej spółki.

Do założenia PPK szykuje się większość dużych firm medialnych. Przygotowania prowadzą Agora, Wirtualna Polska, w Polskim Radiu i telewizji publicznej powstały nawet specjalne struktury.

Do wprowadzenia PPK przygotowują się firmy handlowe. Biedronka – największy pracodawca w Polsce, który zatrudnia niemal 70 tys. osób, będzie najbardziej łakomym kąskiem dla instytucji finansowych oferujących obsługę programu. – Obecnie jesteśmy na etapie wyboru firmy, która będzie prowadziła PPK dla pracowników sieci, a jednocześnie rozpoczynamy kampanię edukacyjną skierowaną do naszych pracowników – informuje Arkadiusz Mierzwa, kierownik ds. komunikacji korporacyjnej w Jeronimo Martins Polska SA.

Wiele firm prowadzi już rozmowy ofertowe z instytucjami, które oferują prowadzenie PPK, ale na razie nie informują o wyborze. Nic dziwnego, to największe firmy z silną pozycją negocjacyjną i liczą na dodatkowe benefity, które uda się wynegocjować dla pracowników.

Spora część firm postanowiła uprzedzić wejście w życie ustawy o PPK, zakładając PPE. „Na przełomie 2018/2019 r. organ nadzoru odnotował ponadstandardowy, ciągły i regularny wzrost liczby wniosków o wpis PPE” – poinformowała nas KNF. Praktycznie co kilka dni pojawia się informacja o rejestracji nowych. Do 17 czerwca czynnych było 1547 programów.

Czemu niektóre firmy wolą PPE? Zdaniem dr Marcina Wojewódki z Instytutu Emerytalnego ci, którzy się na to decydują, kierują się brakiem konieczności wpłat własnych pracowników, obawami co do zasad inwestowania, obawą przed nieznaną skalą wyzwań administracyjnych w PPK i tym, czy PPK nie spotka los OFE. – Nie nazwałbym tego ucieczką od PPK. Znam też przypadki, w których mimo już posiadania PPE pracodawcy tworzą PPK i będą oferowali dwa rozwiązania jednocześnie.