Pomysł jednorazowego wypłacenia trzynastej emerytury jeszcze w maju, tuż przed wyborami do europarlamentu, jest tak cyniczny, że trudno go komentować inaczej niż z perspektywy politycznej walki o władzę. Gdyby politycy PiS rzeczywiście doszli do wniosku, że seniorzy potrzebują wsparcia, po prostu zgodziliby się na dużo wyższą rewaloryzację świadczeń. Ale tę robi się w marcu, więc decyzja nie miałaby takiej siły rażenia jak jednorazowe zasilenie portfeli emerytów tuż przed głosowaniem do PE.
Jednak dla higieny debaty publicznej należy odpowiedzieć na podstawowe pytanie, które musi pojawić się przy tego typu rozwiązaniach – czy odpowiada ono na jakiś realny problem społeczny? I czy zrobi to w sposób skuteczny? Jednorazowa trzynasta emerytura tego prostego testu nie przechodzi.

Przeciętny portfel emeryta