Z danych resortu zdrowia wynika, że w Polsce do tej pory zaszczepiła się około jedna trzecia młodzieży w wieku od 12 do 17 lat. I chociaż odsetek ten jest niższy niż w przypadku innych grup wiekowych, to na tle innych państw Unii polskie nastolatki wypadają całkiem nieźle. Według Europejskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (ECDC) – unijnej agencji odpowiedzialnej za monitoring epidemiologiczny – po jednej dawce w państwach wspólnoty jest średnio 12,6 proc. nastolatków.
Polska, ale też UE, pozostają jednak w tyle za Stanami Zjednoczonymi. Pod koniec ubiegłego tygodnia Jeff Zients, koordynator ds. walki z pandemią z ramienia Białego Domu, pochwalił się, że przynajmniej po pierwszej dawce jest już połowa amerykańskich nastolatków. Daleko nam również do Izraela: w tym kraju przynajmniej raz rękaw podwinęło 81,3 proc. młodzieży w wieku 16–19 lat i 47,2 proc. w grupie 12–15 lat. Co więcej, od paru dni izraelskie dzieci i młodzież mogą się zapisywać na szczepienie trzecią dawką, o ile od podania drugiej minęło pięć miesięcy.