W przygotowywanej przez resort nauki nowej ustawie o szkolnictwie wyższym (tzw. Ustawie 2.0) brak systemowych zmian w finansowaniu szkolnictwa wyższego, proponowane zmiany zagrażają też autonomii uczelni – uważa posłanka Joanna Schmidt z Nowoczesnej.

W poniedziałek klub poselski Nowoczesna zorganizował w Warszawie debatę „Lepsza Polska: wyzwania XXI wieku dla szkolnictwa wyższego”. Wziął w niej udział także wiceminister nauki Łukasz Szumowski, który przypomniał, że w resorcie nauki trwają prace nad tzw. Ustawą 2.0, czyli nową ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym. We wrześniu, podczas Narodowego Kongresu Nauki w Krakowie, resort nauki ma przedstawić jej założenia; obecnie prowadzone są szeroko zakrojone konsultacje.

"Z naszego punktu widzenia za mało mamy konkretów dotyczących zmian finansowania szkolnictwa wyższego. Nie widzimy tutaj systemowych zmian. Minister (nauki i szkolnictwa wyższego) Gowin zapowiedział dodatkowy miliard złotych dla szkolnictwa wyższego w przyszłym budżecie. Wiemy dobrze, że 2 czy 3 miliardy źle wydane, nieefektywnie, nie zmienią szkolnictwa wyższego" – oceniła po zakończeniu spotkania Joanna Schmidt.

Reklama

W sobotę na konwencji Zjednoczonej Prawicy wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin poinformował, że ustalił wspólnie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, iż podejmą starania, aby w przyszłorocznym budżecie znalazł się dodatkowy miliard złotych na naukę.

Posłanka Nowoczesnej podkreśliła, że w modelu finansowania uczelni potrzebne są systemowe zmiany. W jej ocenie w proponowanych przez resort zapisach brakuje mechanizmów wspierających najlepsze uczelnie niepubliczne.

Reklama

"Nie możemy zapominać, że uczelnie niepubliczne po 1989 r. odegrały ogromną rolę w Polsce, w edukacji młodzieży. Ministerstwo nie ma żadnych propozycji dla tego środowiska akademickiego. W ten sposób zaprzecza sobie, że wspiera jakość, bo przecież wśród uczelni niepublicznych są te najlepsze, bardzo dobre, a wśród publicznych znajdą się też te słabe” - mówiła Schmidt.

Zaznaczyła, że Nowoczesna popiera rozwiązanie, wedle którego z pieniędzy publicznych wspierana byłaby działalność najlepszych uczelni - zarówno niepublicznych, jak i publicznych.

W imieniu klubu poselskiego Nowoczesna Schmidt wyraziła również zaniepokojenie dotyczące autonomii szkolnictwa wyższego i uczelni w Polsce w związku z przygotowywanymi propozycjami resortu nauki w Ustawie 2.0. W jej ocenie ich autonomia jest zagrożona, m.in. na skutek powołania rad uczelni.

Dwa tygodnie temu w Warszawie, podczas ostatniej, dziewiątej konferencji programowej Narodowego Kongresu Nauki, Gowin zadeklarował, że jest zwolennikiem utworzenia na uczelniach nowego organu: rad uczelni. Zwrócił uwagę, że wokół tej koncepcji narosły kontrowersje. "Jesteśmy gotowi na roztropny kompromis" - powiedział. Zapowiedział jednak, że zaakceptowane zostaną jedynie takie rozwiązania, w których „100 proc. członków tego nowego organu wybierane jest przez samą wspólnotę akademicką - prawdopodobnie (...)senat".

Schmidt oceniła, że co prawda w debatach przygotowywanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pojawia się za każdym razem kilkuset reprezentantów środowiska akademickiego, to wcale nie oznacza to, że taka frekwencja odzwierciedla poparcie dla proponowanych zmian.

"Ja mam nadzieję, że obecny rząd podzielił się zadaniami i są resorty populistyczne, które już pokazały, co potrafią, a ministerstwo (nauki i) szkolnictwa wyższego okaże się takim racjonalnym resortem i odważnie będzie wprowadzać reformy, bo potrzebne są reformy" – dodała posłanka Nowoczesnej.