Autopromocja

Reforma oświatowa. Zamęt również w stosunkach pracy

nauczycielka
nauczycielkaShutterStock
2 lutego 2017

Przygotowania do zmian kadrowych czas zacząć. Będą transfery między szkołami.

Zmiany związane z reformą oświaty, która ruszy od 1 września 2017 r., dotkną nie tylko uczniów, lecz także kadrę dydaktyczną. Największe obawy mają nauczyciele i dyrektorzy dotychczasowych gimnazjów, które już od nowego roku szkolnego zostaną zlikwidowane. Ministerstwo Edukacji Narodowej uważa jednak, że przekształcenia przyczynią się do zwiększenia w skali kraju liczby etatów pedagogów, a nie do ich zmniejszenia. Nie zmieni się bowiem liczba uczniów i lat nauki, a jedynie w pewnym zakresie liczba klas w szkołach prowadzonych przez dane typy samorządów – w gminach z 9 (6+3) do 8 (ale dziewiąta to sześciolatki objęte wychowaniem przedszkolnym, na które samorząd dostanie subwencję), a w powiatach z 3 lub 4 lat do odpowiednio 4 i 5 w przypadku liceów ogólnokształcących i techników. Od roku szkolnego 2017/2018 obecne klasy szóste szkół podstawowych staną się klasami siódmymi szkół podstawowych. Gdyby te zostały utworzone, ich liczba byłaby większa od liczby oddziałów klas pierwszych gimnazjum. Podobnie będzie w kolejnym roku. Istnieje teoretyczna możliwość dodatkowego zatrudnienia ok. 5,3 tys. nauczycieli.

Pedagodzy – jak podkreśla resort – nie stracą pracy, jednak część z nich może zmienić pracodawcę. W okresie wdrażania reformy przewidziano rozwiązania systemowe zapewniające im przechodzenie ze szkół obecnie funkcjonujących do tworzonych w ramach nowego systemu. Nauczyciele dotychczasowych 6-letnich szkół podstawowych staną się np. nauczycielami 8-letnich szkół podstawowych. Jednocześnie zastosowano również rozwiązania chroniące dyrektorów gimnazjów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.