statystyki

Studenci powinni płacić za naukę. I zwracać stypendia

autor: Urszula Mirowska-Łoskot11.10.2013, 07:14; Aktualizacja: 11.10.2013, 08:41
Marcin Chałupka

Marcin Chałupka, prawnik, ekspert ds. szkolnictwa wyższegoźródło: DGP

 Fakt, że to szkoły wyższe zajmują się weryfikacją sytuacji finansowej studenta i ustalają różne kryteria dostępu do pomocy, to połączenie socjalistycznego absurdu z ordynarną niesprawiedliwością - mówi Marcin Chałupka, prawnik, ekspert ds. szkolnictwa wyższego.

Reklama


Reklama


Czy komornik może zająć pieniądze na stypendia, które znajdują się na koncie uczelni?

Wbrew optymistycznym zapewnieniom Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) istnieje takie ryzyko. Artykuł 831 k.p.c. co prawda wyłącza spod egzekucji sumy przyznane przez Skarb Państwa na specjalne cele, w szczególności stypendia. Ale, choć nie jestem specjalistą prawa egzekucji, to raczej student otrzymujący te sumy jest w tym przypadku chroniony, a nie przyznająca je uczelnia. Ponadto nie ma wyłączenia, jeśli wierzytelność egzekwowana powstała w związku z urzeczywistnieniem tych specjalnych celów, a chyba można sobie wyobrazić spory kredyt na stworzenie systemu obsługi informatycznej dla realizacji zadań w zakresie pomocy materialnej. Jego niespłacenie przez uczelnię aktywizuje komornika.

Czy obowiązek gromadzenia środków na pomoc materialną na wyodrębnionym koncie załatwi problem?

Aby wyłączyć środki spod egzekucji administracyjnej – zgodnie z art. 8 ust. 1 pkt 15 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji – muszą się one znajdować na wyodrębnionym rachunku bankowym. Nawet nakaz prowadzenia takowego nie wykluczy jednak ich przelania na inne konto uczelni. Wówczas przestaną być wyodrębnione.

Czyli uczelnie po prostu trzymają te pieniądze na innych rachunkach, dlatego komornicy je zajmują?

Na nieprawidłowości w tym zakresie wskazywały MNiSW i Najwyższa Izba Kontroli. Warto przypomnieć słowa dyrektora Grzegorza Buczyńskiego z NIK, który wskazał, że na 11 uczelniach publicznych i prawie na wszystkich uczelniach niepublicznych nie przestrzegano obowiązujących przepisów przy przyznawaniu pomocy materialnej dla studentów i doktorantów. Chodzi o nieterminową wypłatę świadczeń lub przyznawanie stypendiów niezgodnie z ustalonymi regulaminami. Podkreślił też, że wiele uczelni opóźniało, czasami znacząco – o kilka miesięcy, a nawet dłużej – wypłatę pomocy, a komisje stypendialne działały często niezgodnie z prawem. NIK ujawniła, że skala tego zjawiska pozwala mówić o poważnych nieprawidłowościach, a nie jedynie o uchybieniach. Są one zaskakujące, bo przecież wypłata stypendiów to tak prosta czynność.

Jak temu zapobiec?

Skargi do ministerstwa czy zawiadomienia do prokuratury niewiele tu pomogą. Problem opóźnień w przyznawaniu lub wypłacaniu przyznanych już świadczeń jest znany od lat, tak jak i możliwe tego przyczyny. Rzecznik praw studenta (RPS) nie zostawił na systemie stypendialnym i jego działaniu suchej nitki w swoim raporcie na ten temat. Szkoda tylko, że opublikował go tuż po nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym z 2011 r. Ponownie z listą wad systemu Parlament Studentów RP (PSRP) wystąpił w Sejmie we wrześniu 2012 r. Mimo to nie słyszałem, by PSRP domagał się przy okazji planowania kolejnej nowelizacji gruntownych jego zmian czy choćby wprowadzenia odsetek z urzędu od nieterminowo wypłacanych studentom świadczeń. Czekanie z istotnymi zmianami na kolejną strategię dla szkolnictwa wyższego to marnowanie czasu i pieniędzy podatnika.

Uważa pan, że szkoły wyższe nie powinny zajmować się pomocą materialną?

System takiego wsparcia w uczelniach to jak bony na żywność przyznawane przez komisje klientów w supermarketach. Idea, że szkoły wyższe powinny zajmować się weryfikowaniem sytuacji finansowej studenta i mogą ustalać różne kryteria świadczeń finansowanych przez podatnika, to połączenie socjalistycznego absurdu z ordynarną niesprawiedliwością. Do tego dochodzą kłopotliwe dla studentów, ale i uczelni, niejasności i zawiłości regulacyjne wymagające orzeczeń sądów i specjalistycznej wiedzy prawniczej oraz zbyt częste zmiany reguł ustawowych naruszające zaufanie do ich racjonalności i sprawiedliwości (np. zmiana zasad stypendiów za wyniki czy projekt odejścia od kłopotliwej, ale już oswojonej w praktyce fikcji samodzielności finansowej studenta). Być może aktywność komorników zachęci w końcu do wyprowadzenia tego cyrku z uczelni.

A co ze stypendiami rektora dla najlepszych studentów (dawniej naukowymi)?

Nie widzę przeciwwskazań, by uczelnie kreowały oparte na własnych kryteriach systemy i stypendia motywacyjne. Ale skoro konstytucja RP nakazuje wspierać raczej biednych niż zdolnych, więc takie świadczenia powinny opierać się na środkach własnych uczelni. Tym bardziej że znane jest zjawisko ocen windowanych po to, by większa grupa studentów uzyskała stypendium. Ponadto piątka na prawie nie musi być tyle samo warta co piątka na archeologii czy na fizyce. Nie mówiąc już o subiektywizmie oceniania poszczególnych wykładowców. Dla przykładu czy zgodzilibyśmy się na system pomocy społecznej, w którym jej wysokość dla danej osoby wynika z subiektywnej oceny pracownika ośrodka pomocy społecznej?

To może w ogóle pomoc materialna dla studentów powinna być ograniczona?

Proszę zauważyć, że bezzwrotna pomoc stypendialna staje się czasem kluczowym argumentem wyboru studiów, w tym kolejnego kierunku. Uważam, że utrzymywanie z pieniędzy podatnika kształcenia, po którym absolwent nie ma szans na samodzielne zarobkowanie, jest marnotrawstwem, na jakie nas nie stać. A zachęcanie do trwania na takich studiach to już czysta aberracja. Dlatego uważam, że pomoc finansowa podatnika dla studentów, wymagana obecnie konstytucją, powinna być przede wszystkim zwrotna, a wyjątkowo umarzana, zaś studia odpłatne dla wszystkich, a nie tylko dla statystycznie biedniejszych czy mniej zdolnych, jak dziś.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Absolwent(2013-10-13 17:50) Odpowiedz 11

    Propozycja odpłatnych studiów to świadectwo impotencji umysłowej!!!
    Studiować mają nie ci, których rodzice mają kasę ale ci, którzy mają coś w głowie!!! Bogaci mogą sobie na wszystko pozwolić i studiować 20 lat, a po przejściu do gospodarki utytułowany kaleka intelektualny będzie hańbił swoją pracą wykonywany zawód. Obowiązkiem uczelni jest wspomagać studentów
    poprzez stypendia biednych i wyjątkowo zdolnych!!! Porównanie takiego systemu do socjalistycznego absurdu to umysłowe ograniczenie!!!

  • emeryt(2013-10-11 15:53) Odpowiedz 11

    ...TAK POWINNO BYĆ...STUDIOWAŁEM WIECZOROWO, PRACA, DOM RODZINA...NIKT MI NIE POMAGAŁ...CIESZĘ SIĘ, ŻE TO WSZYSTKIEGO DOSZEDŁEM SAM, JESTEM DUMNY. TERAZ W KRAJU MŁODZI CHCĄ,b ABY IM WSZYSTKO PODAĆ NA TACY...JEŚLI SIĘ NIE PODOBA TO PROPONUJĘ WSZYSTKIM MŁODYM WYJAZD DO USA, ZOBACZYCIE JAK TAM SIĘ STUDIUJE, GRANTY, GRANTY i JESZCZE RAZ GRANTY...

  • Juziek Bonk jegosyn(2013-10-11 14:36) Odpowiedz 11

    Sluchaj Marcin Chałupka, prawniku, ekspercie ds. szkolnictwa wyższego. Panstwo jest od tego jak dupa od srania zeby dofinansowac ubogiego studenta robiacego studia w czasie przewidzianym.
    Jezeli panstwo tego nie bedzie robilo bedzie panstwem jeszcze bardziej zlodziejskim. Zobacz jak studenci sa dofinansowani w normalnej Europie.
    A ty zwrociles juz pieniadze za swoja nauke???

  • Nsu(2013-10-12 22:41) Odpowiedz 00

    Zasadniczo wypraszam sobie takich sformułowań... ponieważ dość ciężko pracowałem w technikum a także na studiach aby mieć "Naukowe" / 'Stypendium Rektora.." - takie rzeczy są motywujące,
    Jednakże , dzięki stypendium socjalnemu mogłem jako tako studiować dziennie... nie każda jest rodzinna bogata albo zdolna utrzymać, tak samo nie jest łatwo osobą bez doświadczenia znaleźć pracę... i nie każdy człowiek jest zdolny pracować i studiować (teraz tak mam... naprawdę jest to trochę męczące od 7 do 20, od 7 do 18 w dzień dzień siedzieć, pełny-etat i studia dzienne) nie narzekam dobrze mi jest...

    Mnie to raczej boli, że dziewczyna studiuje zaocznie na kierunku gdzie rocznie płaci 24 tyś PLN za studia, i dostaje stypendium socjalne uwzględniając że ma 0 dochody... czyli max socialna z powodu tego ze ma 0 dochodów a płaci rocznie 24tyś pln za studia...

  • Anka(2013-10-16 22:08) Odpowiedz 00

    niby 5 na fizyce łatwiej zdobyć niż 5 na prawie? Na fizyce nie ma przedmiotów zaliczanych samą obecnością ani prezentacją. Serio. Wrrr! Ekspert ds. szkolnictwa wyższego.

  • ekonomista(2013-10-18 14:48) Odpowiedz 00

    Socjalizm nie, sprawiedliwość w dostępie do pieniędzy tak.Jak ten pan to rozumie? Czy ma on na myśli kapitalizm z ludzką twarzą?

  • rodzic(2013-10-18 12:36) Odpowiedz 00

    Studenci powinni płacić za naukę, a i owszem, tylko zabrakło mi tutaj jednego słowa - za jaką naukę, za efektywną, tak, tylko za taką. Uczelnie produkują bezrobotnych. Zatrudnionym w kliku placówkach wykładowcom, nie chce się nauczać, nie chce się rozmawiać, polemizować,wyciągać wniosków, bo i po co. Dużo prościej jest dać studentowi do przygotowania prezentację, później jakieś kserówki do uzupełnienia i tak zajęcia zlecą. Płacę 7 000 za semestr, za co pytam, za te żenujące sytuacje, które mają miejsce na 3/4 zajęć?

  • freelancer(2013-10-17 11:34) Odpowiedz 00

    a ja mówię ze idiota i tyle:/

  • filologini(2013-10-11 19:31) Odpowiedz 00

    Pan Chałupka to płacił za naukę?

  • obywatel(2013-10-15 11:02) Odpowiedz 00

    Drodzy dziennikarze, przestańcie promować pseudoekspertów. Pozdrawiam.

  • mgr inż.(2013-10-11 17:59) Odpowiedz 00

    Powinno płacić się za studia jestem za tym. Student uczy się i ma wysoką średnią 4,5 lub 5,0 i wie czego chce od życia przychodząc na uczelnie to Państwo powinno mu pomóc a jak nie to niech płaci nawet po 10.000 PLN za semestr. Tak jest za granicą jak chcesz się uczyć i masz wysoką średnią to studia za darmo jak nie to płać i to drogo. Ja broniłem inżyniera nikt mi nic nie dał za darmo musiałem zarobić na studia tyrałem nie miałem urlopu ani wolnego i ukończyłem studia ponieważ chciałem. Dopiero po paru latach zrobiłem mgr ponieważ musiałem, absurdy polskie bez mgr nie byłbym kierownikiem po inż. więc idąc na studia jedne i drugie wiedziałem po co idę i czego chcę.
    To tak jest jak się wszystkim należy w naszym kraju tj. rolnikom KRUS, służbom mundurowym i finansowanie kościoła z budżetu państwa. Należy się oj tak tylko w konstytucji jest zapis, że państwo ma obowiązek nauczania do 18 roku życia a potem nie musi radź sobie sam.

  • ela(2013-10-13 21:25) Odpowiedz 00

    Studentom powinno się zwrócić pieniądze za darmowe praktyki.

  • Marcin(2013-10-11 14:56) Odpowiedz 00

    Parlament Studentów RP XII 2010 uchwalił:

    Uznając, że obecny system rozdziału środków publicznych przeznaczanych na pomoc materialną dla studentów jest niesprawiedliwy i nieefektywny, przyjmujemy stanowisko, w którym wskazujemy kluczowe kierunki zmian w systemie pomocy materialnej.
    (...)
    Dostrzegając zalety systemu kredytów studenckich postulujemy oparcie pomocy materialnej na pomocy zwrotnej, łączącej ze sobą charakter socjalny i motywacyjny.

  • Juziek Bonk jegosyn(2013-10-11 14:48) Odpowiedz 00

    Normalne panstwo jest od tego zeby brac podatki od bogatego i kapitalisty i pomagac rodzinom ubogim, ktorych nie byloby stac na wyksztalcenie dzieci. Nie wszyscy moga byc kapitalistami. W normalnej Europie kazde panstwo tak robi.

  • Lukas(2013-10-13 17:15) Odpowiedz 00

    Czy stypendium socjalne należy się tym, co "jada na warunkach" i uczelnie dbając o swoje interesy przedłużają im te warunki w nieskończoność?
    Uu mnie na uczelni była osoba co już 4 raz studiowała na tym samym roku, ale jej nie wyrzucili bo najważniejsze, żeby kasa się zgadzała

  • Slesz(2013-10-11 08:57) Odpowiedz 00

    Dobrze mówi! Tylu darmozjadów widziałem i to na fizyce na PG którzy po 8 latach nauki nawet inżyniera nie mają. Ale system jest takie że wydział ich trzyma bo tak by szybko zbiedniał.

  • sn(2013-10-12 05:43) Odpowiedz 00

    Rozsądnym byłoby udzielać dla nich kredyt(jak w innych państwach) na koszt studiów przez np.BGK na 20 lat gwarantowany przez RP i rodziców, do zwrotu gdy nie przepracuje 10 lat w RP (lub wyjedzie za granicę do np. Francji.USA, Niemiec ,Szwecji ,konieczny zwrot bo byśmy dofinansowywali te bogate Państwa) dla firm lub we własnej. W tej chwili to produkujemy darmowych inżynierów, lekarzy,mgr prawa, ekonomii dla bogatych krajów, kosztem naszych podatników, a my nie mamy w tym żadnego interesu jako biedny kraj i podatnicy.
    Oczywiście nie dotyczyłoby tych co za własne (rodziny) pieniądze się wykształcą.

  • Rea(2013-10-12 21:32) Odpowiedz 00

    totalna głupota: czytając Twojego posta osobiście poczułam się urażona. Nie, nie otrzymywałam stypendium, na które nie chciałeś/aś "dać". Jestem z rodziny wielodzietnej (mam troje rodzeństwa), ja i moje rodzeństwo kończyliśmy szkoły z bardzo dobrymi wynikami, zdałam maturę ze świetnymi wynikami. Skończyłam studia na państwowej uczelni z bardzo dobrym wynikiem, chociaż nie udało mi się nigdy zdobyć stypendium naukowego, a na socjalne byliśmy "za bogaci" o kilkanaście złotych. Na studia dojeżdżałam kilkanaście kilometrów z miejsca zamieszkania, jak tylko mogłam pracowałam, więc nie miałam dużo czasu na naukę. Mniejsza z tym. Moja Mama porzuciła pracę, bo chciała zając się dziećmi, bo były dla niej najważniejsze. Tata pracuje ile może, chociaż jest ciężko. Gdyby nie nieodpłatne studia, nie zdobyłabym wyższego wykształcenia, bo rodziców nie byłoby na to stać. Więc proszę nie obrażaj rodzin wielodzietnych, bo może tacy rodzice dają dzieciom coś więcej niż tylko pieniądze - wartości, czas, uczą radzenia sobie w życiu.

  • Studia powinny być za darmo...(2013-10-11 12:30) Odpowiedz 00

    A to może autor artykułu sam zwróci pieniądze za bezpłatną naukę, którą pobierał??

  • Babol(2013-10-11 12:10) Odpowiedz 00

    sądząc po jakże zaszczytnym tytule tego pana, można wnioskować, że sam skończył studia, które obecnie są uznawane za fabryki bezrobotnych. Poza tym, @Ewa i @Anka macie absolutną rację - wielki ekspert a myli stypendia i uważa, że na stacjonarne studia dostają się biedniejsi.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama