Mowa o skierowanym do konsultacji projekcie nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie. Wprowadza ona znaczące modyfikacje – część korzystnych dla pacjentów, część – niekoniecznie. Negatywnie oceniane są plany wobec systemu refundacji produktów stomijnych, w przypadku których do tej pory nie było limitów na sztuki, ale tzw. ryczałt, możliwy do wykorzystania dowolnie przez pacjentów. Rozwiązanie to, jak wskazują autorzy projektu, zostało jednak zakwestionowane w raporcie NIK, a dodatkowo nie pozwala ono na ordynację konkretnych wyrobów przez lekarzy ani możliwość weryfikacji, jakie produkty zostały kupione. Ministerstwo zaproponowało więc limit cenowy za sztukę oraz dopłatę pacjenta. W ocenie Izby Polmed, zrzeszającej producentów wyrobów medycznych, w efekcie finansowanie tej kategorii wyrobów się pogorszy. Podobne obawy mają pacjenci ze stomią. Fundacja STOMAlife zbiera podpisy pod petycją w sprawie utrzymania obecnego systemu.
O uzasadnienie tych zmian pytały podczas ostatniego posiedzenia Sejmu posłanki KO – Małgorzata Kidawa-Błońska i Izabela Mrzygłocka. Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski tłumaczył, że są one odpowiedzią na wnioski wpływające do resortu.