Chodzi o pieniądze, które otrzymają placówki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) za zlecenie badań. Czy to zachęci lekarzy do kierowania pacjentów na pogłębioną diagnostykę od 1 lipca?
Kierownicy placówek mówią, że ceny są rynkowe. Choć może być kłopot tam, gdzie POZ rzadko zleca badania i nie ma nawiązanej współpracy z laboratoriami. Koszty pojedynczego badania przy ich małej liczbie ogólnej mogą być wyższe, w efekcie ich zlecanie nie będzie się opłacać. Liczba i tak będzie odgórnie ograniczona: każdego świadczeniodawcę będzie obowiązywał roczny limit wydatków na ten cel. W kolejnych latach może on być zmieniany w zależności, jaka będzie praktyka poszczególnych placówek.