Założenia programu zostały zaprezentowane w piątek podczas konferencji premiera Mateusza Morawieckiego, koordynatora programu szczepień i szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka oraz ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Konferencja odbyła się zaraz po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

Szef rządu zapowiedział, że gminy wiejskie i miejsko-wiejskie dostaną dodatkowe środki, by zachęcały mieszkańców do przyjęcia szczepionki.

- Trzy gminy w każdym poziomie ziemskim, które uzyskają największy wskaźnik szczepień, otrzymają odpowiednio: 1 mln zł, 500 tys. zł i 250 tys. zł - uściślił Dworczyk. Lokalni włodarze będą mogli przeznaczyć te pieniądze na dowolny cel. Będzie to nowy program "Rosnąca odporność",

Reklama

Drugi rządowy program dotyczyć będzie powstania objazdowych punktów szczepień. "W oparciu o urzędy wojewódzkie zostaną uruchomione takie mobilne punkty, które będą jeździły po tych gminach, gdzie jest najmniej osób zaszczepionych, gdzie mieszkańcom być może najtrudniej było dotrzeć do punktów szczepień" - powiedział szef KPRM.

"W porozumieniu oczywiście z samorządami takie punkty zostaną uruchomione. Będzie tam ryczałt finansowy dla takiego mobilnego punktu organizującego szczepienia i wysoka stawka za codziennie wykonywane szczepienia" - powiedział Dworczyk.

Reklama

Poinformował, że zgodnie z decyzją premiera Mateusza Morawieckiego podejmowane zostaną kolejne działania, które mają poprawić sytuację związaną z szczepieniami przeciw Covid-19. "Ruszamy od września z dużą kampanią edukacyjną w szkołach. Będzie o tym ministerstwo edukacji narodowej szczegółowo informowało" - powiedział.

Jak mówił, nie chodzi tylko o lekcje, na których będzie przekazywana rzetelna informacja, ale chodzi też o webinaria dla rodziców, dla osób dorosłych, "gdzie właśnie tej rzetelnej informacji będzie można się spodziewać".

Usługi tylko dla zaszczepionych? "Nie wykluczamy żadnych rozwiązań"

Dworczyk został zapytany, czy planowane jest wprowadzenie możliwości weryfikacji przez pracodawcę zaszczepienia pracowników, czy też wyłączenie pewnych usług dla osób niezaszczepionych.

Pełnomocnik rządu ds. szczepień wskazywał, że działania proszczepionkowe prowadzone są od 8 miesięcy. "Teraz dodajemy kolejne komponenty, rozwijamy te działania, które do tej pory wprowadzaliśmy" - mówił.

"Kształtowanie postaw społecznych wymaga pewnego czasu, więc musimy uczciwie sobie powiedzieć: ten czas jest nam potrzebny, takie rzeczy nie zdarzą się z dnia na dzień" - podkreślił szef KPRM.

Zapewnił, że rząd analizuje wszystkie rozwiązania, które są stosowane do walki z pandemią oraz w związku z realizacją programów szczepień zarówno w krajach europejskich, jak i pozaeuropejskich. "My nie wykluczamy żadnych rozwiązań, biorąc pod uwagę to, że sytuacja może rozwinąć się bardzo różnie. Mamy nadzieje, że żadnych czarnych scenariuszy nie będzie w Polsce, ale musimy brać pod uwagę wszystkie możliwości" - dodał.

Dworczyk wskazywał, że możliwość weryfikacji szczepienia przez pracodawców jest jednym postulatów formułowanych od wielu tygodni przez środowiska zrzeszające przedsiębiorców. "Jest to jedno z rozwiązań, które jest analizowane" - dodał.

Dopytywany, kiedy możemy spodziewać się rozstrzygnięć w tej kwestii, Dworczyk przyznał, że jest to uzależnione od sytuacji pandemicznej i jest trudne do przewidzenia.

"Minister zdrowia mówił o modelach, które wskazują na powiększenie liczby zachorowań w drugiej połowie sierpnia i po wakacjach. My będziemy na bieżąco reagować w zależności od sytuacji epidemicznej w Polsce" - dodał.