Pacjentowi przysługuje wiele praw, w szczególności do: wyrażenia zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego (np. zabieg medyczny czy badanie), informacji o swoim stanie zdrowia, zachowania tajemnicy informacji z nim związanych, obecności osoby bliskiej.
Stanowi o tym ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1127 ze zm. – dalej: ustawa o prawach pacjenta). Zgodnie z jej art. 4 ust. 1 zawinione naruszenie powyższych praw uprawnia pacjenta do żądania zadośćuczynienia. W pewnych przypadkach możliwa jest także odpowiedzialność odszkodowawcza na zasadach ogólnych przewidzianych w kodeksie cywilnym oraz odpowiedzialność karna.
W przypadku chorób zakaźnych, do których należy COVID-19, realizacja niektórych praw pacjenta jest utrudniona. W obecnym stanie prawnym ograniczenia pewnych z nich zostały przewidziane przede wszystkim w art. 5 ustawy o prawach pacjenta i w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm. – dalej: ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń).
Reklama
Artykuł 5 ustawy o prawach pacjenta przewiduje, że korzystanie z tych praw może zostać ograniczone w przypadku zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. Uprawnienie do ograniczenia powyższych praw przysługuje kierownikowi podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważnionemu przez niego lekarzowi (a nie np. każdemu lekarzowi, który udziela pacjentowi świadczeń zdrowotnych). Należy jednak zauważyć, że ustawa przewiduje ograniczenie, a nie całkowite pozbawienie praw.
W literaturze wskazuje się, że ograniczenia stosowane na podstawie powyższego przepisu nie mogą dotyczyć prawa do wyrażania zgody, informacji albo dokumentacji medycznej (D. Karkowska, „Komentarz do art. 5 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta” [w:] „Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Komentarz”, LEX). Wątpliwe wydaje się także ograniczanie np. prawa do zachowania tajemnicy informacji związanych z pacjentem.

Reklama
Dodatkowe ograniczenia przewiduje ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń. Jej art. 34 ust. 1 dotyczy obowiązkowej hospitalizacji, a art. 36 ust. 1 możliwości zastosowania środków przymusu bezpośredniego wobec osób, które nie poddają się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji. Środki przymusu bezpośredniego mogą zostać zastosowane wobec osoby, u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych (za taką prawdopodobnie należy uznać COVID-19). Zgodnie z art. 36 ust. 1 powyższej ustawy środki te mogą polegać na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków. O ich zastosowaniu decyduje lekarz (art. 36 ust. 2 powyższej ustawy), a więc jest to inny przypadek niż ten z art. 5 ustawy o prawach pacjenta.
Należy poczynić tu jednak kilka zastrzeżeń. Podanie leków nie jest równoznaczne z obowiązkiem leczenia. Zgodnie z art. 36 ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń podanie leków jest „doraźnym lub przewidzianym w planie postępowania leczniczego wprowadzeniem leków do organizmu osoby − bez jej zgody”. Obowiązek leczenia, a więc pojęcie znaczeniowo szersze, przewidziany jest natomiast tylko w przypadku chorób wymienionych w ustawie, takich jak np. gruźlica płuc (art. 40 ust. 1 powyższej ustawy). Ustawodawca nie zdecydował się dotychczas na nowelizację powyższego przepisu.
Zastosowanie środków przymusu bezpośredniego każdorazowo musi zostać odnotowane w dokumentacji medycznej pacjenta (art. 36 ust. 2 powyższej ustawy). Ponadto przed użyciem takiego środka pacjent musi zostać o nim uprzedzony, a fakt ten należy odnotować w dokumentacji medycznej (art. 36 ust. 4 powyższej ustawy).
Środki te mogą być stosowane tylko w ostateczności. Stanowią one wyjątek, a nie regułę. Sama możliwość ich użycia nie zwalnia lekarza z obowiązku informacyjnego wobec pacjenta czy uzyskania od pacjenta zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego. Są to działania, które lekarz musi podjąć w pierwszej kolejności. Jest to szczególnie istotne w obecnej sytuacji, gdy nie wypracowano jeszcze jednego modelu leczenia choroby wywołanej przez SARS-CoV-2. Brak poinformowania pacjenta albo całkowita rezygnacja z uzyskania od niego zgody na udzielane świadczenia zdrowotnego może rodzić odpowiedzialność lekarza.
Na dodatkowe istotne pytania trzeba będzie odpowiedzieć wraz z pojawieniem się szczepionki na COVID-19. W obecnym stanie prawnym (który do czasu wynalezienia szczepionki może się oczywiście zmienić) wyróżnia się:
  • zalecane szczepienia ochronne,
  • obowiązkowe szczepienia ochronne,
  • szczepienia wykonywane jako środek przymusu bezpośredniego na podstawie art. 36 ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń.
Obowiązek szczepień przeciwko COVID-19 mógłby powstać tylko w dwóch ostatnich przypadkach. Wykaz obowiązkowych szczepień ochronnych oraz osób, które mają obowiązek się im poddać, określa rozporządzenie wydawane przez ministra właściwego do spraw zdrowia. Wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciwko chorobie wywołanej przez SARS-CoV-2 wymagałoby więc uwzględnienia ich w powyższym rozporządzeniu.
Nie jest dopuszczalne przymusowe zaszczepienie pacjenta, który odmawia poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym. Może zostać na niego natomiast nałożona grzywna na podstawie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1438 ze zm.), a w ostateczności może on ponieść odpowiedzialność za wykroczenie.
Inaczej jest w przypadku szczepień wykonywanych na podstawie art. 36 ust. 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń, które mogą zostać przymusowo wykonane. Dotyczy to jednak tylko osób chorych lub takich, u których podejrzewa się chorobę zakaźną, i może nastąpić po spełnieniu opisanych wyżej dodatkowych wymagań przewidzianych w art. 36 tej ustawy.