statystyki

Hotelikarze zapłacą za wprowadzanie w błąd

autor: Piotr Pieńkosz03.07.2016, 11:00
Podczas kontroli u właścicielki obiektu, w którym oferowano usługi wynajmu pokoi, stwierdzono, że używa ona zdrobnienia – „hotelik”.

Podczas kontroli u właścicielki obiektu, w którym oferowano usługi wynajmu pokoi, stwierdzono, że używa ona zdrobnienia – „hotelik”.źródło: ShutterStock

Oznaczenie, które wprowadza w błąd konsumentów, jest zabronione. NSA postawił tamę wybiegom przedsiębiorców, którym zamarzyło się posiadanie hotelu bez spełnienia wyśrubowanych standardów.

Po wieloletniej batalii prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów udało się przed sądem udowodnić, że używanie określenia „hotelik” na oznaczenie miejsc noclegowych – jeśli obiekt nie przeszedł kategoryzacji – jest niedozwolone. Kilka dni temu ukazało się pisemne uzasadnienie do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II GSK 2582/14).

Subtelna różnica

Spór rozgorzał kilka lat temu. Podczas kontroli u właścicielki obiektu, w którym oferowano usługi wynajmu pokoi, stwierdzono, że używa ona zdrobnienia – „hotelik”. Wykorzystywała je podczas informowania o działalności na stronie internetowej, na neonach na budynku, w ogłoszeniach – mimo że nie uzyskała decyzji o zaszeregowaniu do określonego rodzaju i kategorii obiektu hotelarskiego. Co prawda, nie posługiwała się określeniem „hotel”, a jego zdrobnieniem – „hotelik”, ale i tak – w ocenie inspekcji – wystarczyło to do naruszenia ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 187; dalej u.u.t.). Konkretnie: art. 39 ust. 1 u.u.t., który stanowi, że przed rozpoczęciem świadczenia usług przedsiębiorca jest zobowiązany uzyskać zaszeregowanie obiektu do odpowiedniego rodzaju i kategorii. Ponadto art. 43 tej ustawy wskazuje, że nazwy obiektów hotelarskich używane stosownie do kategorii zaszeregowania podlegają ochronie prawnej i mogą być stosowane wyłącznie w odniesieniu do obiektów hotelarskich.

Inspektorzy nakazali przedsiębiorcy, pod groźbą grzywny, zaprzestania używania nazwy „hotelik”, Argumentowali, że takie zdrobnienie wprowadza klientów w błąd co do rodzaju obiektu noclegowego. Mogą oni mieć poczucie, że korzystają z hotelu, podczas gdy dany obiekt do tej kategorii nie należy. Inspekcja Handlowa wskazała również, że postępowanie przedsiębiorcy nosi znamiona wykroczenia z art. 601 par. 4 pkt 2 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 ze zm.). Chodzi o posługiwanie się nazwą rodzajową i kategorią obiektu hotelarskiego bez posiadania stosownej decyzji w tym zakresie, co jest zagrożone karą grzywny lub ograniczenia wolności.

Pod osłoną słownej gry


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane