Reklama
Poprzedni rekord padł w przedpandemicznym 2019 r., gdy urlop w kraju spędziło 6,6 mln Polaków - jak podał GUS. Z przedstawionych przez niego danych wynika też, że w lipcu i sierpniu w Polsce wypoczywało w sumie ponad 7,4 mln turystów - o 1,5 mln więcej niż przed rokiem i na poziomie zbliżonym do 2017 r.
Badania społeczne prowadzone przez Research Partner, na zlecenie Travelplanet.pl, dokładnie tłumaczą, co jest tego powodem. Według nich bardzo dobry wynik sprzedaży oferty krajowej to pochodna niechęci turystów, nawet tych zaszczepionych, do uciążliwości związanych z procedurami dotyczącymi wyjazdów zagranicznych. Mowa o wydłużonych kolejkach i obostrzeniach sanitarnych na lotniskach i granicach, a w wypadku krajów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego również obowiązkowej kwarantannie po powrocie. Eksperci branży turystycznej nie mają wątpliwości, że ważną rolę odegrał też bon turystyczny, który można było zrealizować tylko w kraju.
Teraz ważne, by ten dobry wynik utrzymać również w kolejnym roku. A jest na to szansa, bo Polska ma coraz więcej do zaoferowania turystom. - Baza noclegowa poprawia się z każdym rokiem. Podobnie jak infrastruktura drogowa, kolejowa, ale i lotnicza, która daje coraz większy komfort podróżowania. Do tego dochodzi stały rozwój atrakcji turystycznych, a także ścieżek rowerowych zachęcających do aktywnego wypoczynku w kraju - mówi Przemysław Marczewski z Polskiej Organizacji Turystycznej, dodając, że mimo udanego sezonu branża nie odrobiła wszystkich strat wywołanych pandemią. Do tego, jak podkreśla, potrzebni są jeszcze zagraniczni turyści, a tych było w tym roku zdecydowanie mniej niż przed pandemią. A to właśnie oni zostawiają najwięcej pieniędzy podczas urlopu.
Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe