Państwa członkowskie mogą ustanowić system zezwoleń dla osób chcących wynajmować swoje mieszkania turystom – stwierdził Trybunał Sprawiedliwości UE. Polski rząd jest zachwycony.
„Uregulowanie krajowe, które ustanawia wymóg uzyskania zezwolenia na wielokrotny, krótkoterminowy wynajem lokalu mieszkalnego klientom zatrzymującym się przejazdem, niedokonującym w nim zameldowania, jest zgodne z prawem Unii” – tak brzmi kluczowa teza wczorajszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. W praktyce oznacza to, że każde z państw członkowskich może wprowadzić system uzyskiwania zezwoleń na krótkoterminowe wynajmowanie mieszkań. A tym samym ograniczyć liczbę usługodawców. Celem takiego ograniczenia – jak wskazał TSUE – powinno być realizowanie potrzebnej w danym państwie polityki mieszkaniowej. Czyli przede wszystkim przeciwdziałanie problemowi niedoboru mieszkań na wynajem długoterminowy.
W wielu chętnie odwiedzanych przez turystów miastach podupadł bowiem rynek najmu długoterminowego. Właściciele mieszkań wolą udostępniać swoje lokale na doby za pośrednictwem platform internetowych, gdyż zarobek jest większy. To budzi opór społeczności lokalnych, m.in. studentów oraz osób, których nie stać na zakup nieruchomości, a są życiowo związane z chętnie odwiedzanymi miastami. Tak było we Francji, która zdecydowała się wprowadzić ograniczenia, a za najem krótkoterminowy paryskich garsonier bez zezwolenia nakładała kary po kilkanaście – kilkadziesiąt tysięcy euro. Teraz się okazało, że miała do tego prawo.