Spędzają gospodarzom sen z powiek. Palą, niszczą, zakładają lewe interesy. Nic sobie nie robią nawet z wizyt policji. Z najmu krótkoterminowego korzysta coraz więcej gości.
Jeszcze zanim dotarła do drzwi mieszkania, 50-letnia Polka na stałe mieszkająca w Szwajcarii, liczbą skarg, próśb i uwag przebiła wszystkich z ponad 3 tys. gości, których do tej pory podejmowała Karolina Chacińska, właścicielka firmy BnbKonsjerż (opiekuje się ponad 30 mieszkaniami wynajmowanymi w systemie Airbnb). Zaczęło się już na parterze od krótkiego stwierdzenia: „Tam są moje walizki”. – Oczywiście, że byłam zszokowana, ale mówię: „Z chęcią pani pomogę” – opowiada Chacińska. Dalej było już tylko gorzej.
– Ja tu nic nie wiem, bo to mój mąż rezerwował. Ale gdzie tu w ogóle jest winda?! – znienacka zapyta przyjezdna.