TEZA: Dopuszcza się wykonywanie przewozu z obszaru określonego w licencji poza ten obszar, lecz bez prawa świadczenia usług przewozowych poza obszarem określonym w tej licencji, z wyjątkiem przewozu wykonywanego w drodze powrotnej lub w przypadku złożenia zamówienia przez klienta z innego obszaru. Oznacza to, że kurs musi się co najmniej zaczynać lub kończyć w gminie, w której udzielono licencji.
Linia orzecznicza / Dziennik Gazeta Prawna
Sygn. akt II GSK 1260/14
Reklama
WYROK NACZELNEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO z 10 września 2015 r.

Reklama
STAN FAKTYCZNY
W toku postępowania administracyjnego prowadzonego przez wojewódzkiego inspektora inspekcji transportu drogowego ustalono, że jeden ze skontrolowanych przez stołeczną policję taksówkarzy co prawda posiadał licencję na wykonywanie transportu drogowego taksówką, to jednak była ona wydana na obszar Legionowa. Natomiast na dzień kontroli kierowca nie posiadał uprawnień na wykonywanie transportu drogowego osób w m.st. Warszawie. Organ ustalił, że w dniu kontroli przedsiębiorca, będąc w stolicy, podjął kurs i zabrał pasażera z jednej ulicy na drugą w obrębie miasta. Zatem z uwagi na fakt, że nie posiadał on licencji wymaganej przepisami ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.) zdecydował o wymierzeniu kary pieniężnej w wysokości 8000 zł. Decyzję tę podtrzymał główny inspektor ITD.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie przedsiębiorca podniósł, że miał świadomość, iż posiadana licencja na wykonywanie transportu taksówką obejmuje wyłącznie obszar Legionowa. W związku z tym, prowadząc działalność wykonywał przewozy przede wszystkim na obszarze, na który udzielono mu licencji, z wyjątkiem sytuacji wyraźnie przewidzianych przez ustawodawcę. Przekonywał, że przepisy należy interpretować tak, iż taksówkarz, wracając po wykonaniu poprzedniego zlecenia rozpoczętego na obszarze objętym posiadaną licencją (np. wracając po wykonaniu kursu zamówionego wcześniej przez klienta z Legionowa do Warszawy) z powrotem w rejon tego obszaru (a więc z powrotem do Legionowa), mógł w drodze powrotnej zrealizować zlecenie zamówione przez klienta znajdującego się w Warszawie, a więc klienta z innego obszaru niż wskazany w licencji, również w sytuacji, gdy klient nie wskazał jako końcowego punktu przewozu miasta Legionowo.
WSA odrzucił skargę przedsiębiorcy. Wyjaśnił, że od zasady wykonywania przewozu na obszarze przewidzianym w licencji istnieje wyjątek, o którym mowa w art. 6 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. Według niego dopuszcza się wykonywanie przewozu z obszaru określonego w licencji poza ten obszar, lecz bez prawa świadczenia usług przewozowych poza obszarem określonym w tej licencji, z wyjątkiem przewozu wykonywanego w drodze powrotnej lub w przypadku złożenia zamówienia przez klienta z innego obszaru. Oznacza to, że kurs musi się co najmniej zaczynać lub kończyć w obszarze gminy Legionowo. Natomiast skarżący w ramach posiadanej licencji nie jest uprawniony do dokonywania przewozów pasażerów na terenie Warszawy, czyli początek i koniec kursu nie może mieć miejsca w Warszawie.
Podobnego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny, do którego trafiła kasacja.
UZASADNIENIE
NSA wskazał, że ustawa o transporcie drogowym dopuszcza wykonywanie przewozu z obszaru określonego w licencji poza ten obszar, lecz bez prawa świadczenia usług przewozowych poza obszarem określonym w tej licencji, z wyjątkiem przewozu wykonywanego w drodze powrotnej lub w przypadku złożenia zamówienia przez klienta z innego obszaru. Ostatnie zdanie dotyczy sytuacji, w której pasażer złożył zamówienie spoza obszaru objętego licencją dla danego przewoźnika w celu przywiezienia tego pasażera spoza obszaru wskazanego w licencji na ten obszar. Nie jest zatem tak, że można pojechać z pasażerem z Legionowa do Warszawy i, kończąc w Warszawie kurs z tym pasażerem, przyjmować następne zlecenia na przewozy po Warszawie, gdyż wykracza to poza uprawnienia. NSA podkreślił, że kurs musi się co najmniej zaczynać lub kończyć w gminie, na której obszar udzielono licencji.