Przez ostatnie dwa lata branża transportowo bardzo dużo doświadczyła. Firmy w krótkim czasie musiały przestawić się z trybu „stabliność“ na tzw. „jazdę bez trzymanki“. Czy dotyczy to również transportu międzynarodowego? Z jakimi wyzwaniami się spotkaliście?

Fot. materiały prasowe

Mariusz Bala: Zgadza się. Pandemia koronawirusa, była i jest wyjątkową okolicznością wpływająca na świat logistyki i dystrybucji. W związku z nią, czy też „dzięki niej” nasi klienci w drobnicy międzynarodowej wymagają bardzo dużej elastyczności w sposobie organizacji odbiorów i dostaw. Czas awizacji ładunku przed fizycznym odbiorem uległ znacznemu skróceniu. Kilka lat temu standardem była awizacja 1-2 dni robocze przed załadunkiem. Teraz ten czas został skrócony do maksimum 1 dnia, a często nawet kilku godzin wcześniej, ponieważ odbieramy towar w dniu, w którym klient składa zlecenie. Obserwujemy również , że nasi klienci w przypadku braku danego rodzaju asortymentu komponentów do produkcji, potrafią bardzo szybko przestawiać produkcję, żeby unikać kosztownych przestojów i zoptymalizować procesy. Ponadto spora cześć przedsiębiorstw zwiększyła swoje bufory bezpieczeństwa komponentów do produkcji, zwłaszcza tych, które są przez nich używane na co dzień. Takie działanie pozwala im na zabezpieczenie się w przed ewentualnymi opóźnieniami w dostawach. Reasumując, dziś głównym wyzwaniem po stornie operatorów logistycznych i transportowych jest zabezpieczenie odpowiednich zasobów do realizacji codziennych procesów oraz zwiększenie efektywności pracy. Największą jednak próbą w obecnych czasach jest szybkie reagowanie na zmiany i zdolności adaptacji względem zmieniającego się otoczenia biznesowego, szczególnie w aspekcie rosnących kosztów.

Reklama

A co pozytywnego można znaleźć w trudnościach, z jakimi mierzy się obecnie branża TSL?

Przede wszystkim nowa sytuacja wymusiła działania, na które nigdy wcześniej branża TSL tak szeroko się nie decydowała. Przykładem może być chociażby praca zdalna, czy praca w systemie rotacyjnym w obrębie poszczególnych działów/zespołów. W większości dużych i średnich organizacji stworzono plany zarzadzania kryzysowego na wypadek całkowitego wyłączenia danej jednostki operacyjnej i przejęcie jej roli przez inne komórki w firmie. Ponadto trudna sytuacja wymusiła większą elastyczność i kreatywność u pracowników i znaczne rozszerzenie polityki zastępstw w każdej firmie, co jest dużym plusem. Dodatkowo branża TSL zaczęła odgrywać pierwszoplanową rolę w działalności wielu przedsiębiorstw produkcyjno-handlowych. W ciągu ostatnich dwóch lat firmy od nowa musiały zdefiniować globalne łańcuchy dostaw (zwłaszcza na kierunku Chiny– Europa. Przedsiębiorcy zaczęli przesuwać dostawców bliżej rynków finalnego zbytu, co było impulsem dla sektora magazynowego. Dla nas, jako firmy logistyczno-transportowej, jest to więc bardzo dobra sytuacja.

Reklama

Czy Geis od momentu wybuchu pandemii uruchomił nowe linie międzynarodowe? Co nowego możecie zaoferować klientom?

Tak. Ulepszyliśmy nasz serwis na kierunku niemieckim uruchamiając, oprócz Wrocławia, drugi gate exportowy w Poznaniu, gdzie otworzyliśmy nową regularną linie drobnicową do Berlina. Ponadto wprowadziliśmy nowy, ulepszony i co ważne codzienny serwis na kierunku Słowacji oraz Węgier, aby poprawić terminowość dostaw i możliwie skrócić czas tranzytu. Dodatkowo usprawniliśmy obsługę naszych przesyłek na Hiszpanie via naszą spółkę siostrę - Geis CZ. Dzięki temu osiągnęliśmy znacznie wyższą punktualność niż wcześniej, przy jednoczesnym skróceniu średniego czasu tranzytu do 5-7 dni.

Czy panująca od dwóch lat pandemia zaszkodziła wymianie handlowej pomiędzy Polską, a innymi krajami Europy?

Początkowo (marzec - maj 2020) widzieliśmy zmniejszenie wolumenu, ale od czerwca 2020 roku obserwujemy stały trend wzrostowy ilości drobnicowych przesyłek międzynarodowych. Szczególnie mocno rozwija się segment przesyłek drobnicowych B2C na co wpłynęły zakupy internetowe konsumentów detalicznych. Wzrosty przede wszystkim widoczne są na kierunku niemieckim, czeskim i słowackim.

Konflikt zbrojny za wschodnią granicą jest nie tylko niewyobrażalnym aktem agresji, ale i „dokładką“ do pandemicznych problemów, które przecież jeszcze się nie skończyły. Czy sytuacja w Ukrainie mocno wpłynęła na międzynarodowe operacje biznesowe?

Na tą chwilę obserwujemy przede wszystkim duży wzrost kosztów transportu w zakresie paliwa, co niestety zdecydowanie wpłynie na ceny wszystkich produktów konsumenckich. Mamy też pojedyncze sygnały od naszych partnerów, że niektórzy kierowcy z Ukrainy postanowili zakończyć współprace i podjąć walkę w swojej ojczyźnie. Oczywiście jak najbardziej my ich rozumiemy i jest nam niezmiernie przykro, że doszło do takiej sytuacji. Jednocześnie w przypadku zakłóceń serwisowych wynikających pośrednio lub bezpośrednio z konfliktu Rosja-Ukraina obserwujemy zrozumienie naszych klientów. Niestety toczący się konflikt wpłynął na nasza siatkę połączeń drobnicowych i wymusił na nas zamkniecie naszych linii drobnicowych do Rosji oraz Ukrainy oraz znacznie ograniczył współprace na kierunku Białoruś ze względu na wprowadzone sankcje.

Czy można oszacować, w jakim stopniu wzrosną koszty i na co powinni się przygotować z jednej strony klienci, a z drugiej firmy logistyczne?

Spodziewamy się, że cena paliwa po „pierwszym szoku”, kiedy to przekroczyliśmy barierę nawet 8 PLN za litr ON, ustabilizuje się na poziomie około 6,5 PLN / litr ON. Oznacza to wzrost kosztu paliwa około 20-25 %, a co za tym idzie kosztu transportu o około 9-12 % w stosunku do tego co widzieliśmy w pierwszych tygodniach 2022 roku. Niemniej jednak w firmie Geis skrupulatnie przyglądamy się wszystkim naszym połączeniom i kierunkom transportowym pod kątem minimalizacji pustych przejazdów. Uprzedziliśmy już w roku 2021 klientów, że po wejściu wszystkich przepisów związanych m.in. z Pakietem Mobilności możliwe będą zmiany koszów transportu na poszczególnych niezbilansowanych kierunkach. Regularnie prowadzimy rozmowy na temat optymalizacji wykorzystania naszych zasobów transportowych.

Nie będą to dla Was pod tym względem łatwe miesiące...

Na pewno pojawią się wyzwania w tym zakresie, ale nie boimy się tego. Jesteśmy na taką sytuację przygotowani. Mamy zakontraktowanych przewoźników lokalnych pod dystrybucje, pojazdy międzynarodowe na liniach międzynarodowych i odpowiednie powierzchnie magazynowe aby cały wolumen naszych klientów spokojnie i profesjonalnie obsłużyć.

Klienci korzystający z serwisu transportu międzynarodowego coraz częściej pytają o czas dostawy, ponieważ chcą mieć pewność, że ich towar dotrze tam, gdzie powinien w ustalonym terminie Czy w Geis zauważacie podobny trend?

Tak, ten element jest dla naszych klientów bardzo ważny, ze względu na konieczność odpowiedniego zaplanowanie produkcji lub sprzedaży towarów. Coraz częściej klienci są w stanie zapłacić za serwis więcej, aby mieć pewność, że ich towar zostanie dostarczony zgodnie
z ustaleniami. Na bieżąco monitorujemy jakość naszego serwisu i podejmujemy działania eliminujące pojawiające się lub mogące się pojawić problemy serwisowe.

Zgadza się Pan, że paradoksalnie to, co kiedyś było standardem, teraz jest czymś, czego wiele firm nie może zapewnić swoim klientom? Aby móc reagować na wahania oraz zagwarantować niezawodność czasową, potrzebne jest szerokie zaplecze...

Dokładanie tak. W przypadku mocno okrojonych zasobów w firmie nie sposób jest reagować na sytuacje nadzwyczajne, a to może powodować problemy serwisowe. Na szczęście w Geis PL odpowiednio wcześniej podjęliśmy już kroki, aby zapewnienie serwisu nawet w obecnych bardzo trudnych i dynamicznych warunkach było możliwe. Zarówno w tym jak i w zeszył roku inwestujemy w nowe magazyny zwiększając powierzchnie do obsługi naszych drobnicowych przesyłek międzynarodowych, inwestujemy w nowych przewoźników i szkolimy nasz personel.

E-commerce rozwija się szybko. Jak wynika z raportu Gemius, już 77% polskich internautów kupuje online, a prawie 1/3 ankietowanych zamawia w sieci więcej produktów niż przed pandemią. Czy firma logistyczna, która nie posiada usług kurierskich, może na tym skorzystać?

Oczywiście, że tak. Należy pamiętać, że przesyłki drobnicowe to nie tylko palety, ale również kartony, rolki, skrzynie itp. Nie mniej jednak zapewnienie dostaw do klientów indywidualnych jest znacznie bardziej pracochłonne, a przez to koszt obsługi takiego wolumenu jest wyższy niż
w przypadku przesyłek B2B.

Jakie tematy są obecnie priorytetem w Geis jeśli chodzi o transport międzynarodowy?

Pracujemy obecnie nad zwiększeniem wolumenu na kierunku Niemiec, Czech, Słowacji oraz Węgier. Ponadto chcemy poszerzyć wachlarz usług związanych z obsługą celną naszych przesyłek. Rozwój produktu drobnicy międzynarodowej to kluczowy element naszej strategii rozwoju, dlatego też z pod koniec 2021 roku powołaliśmy do życia m.in. Customer Service International Desk, czyli dedykowany zespół Obsługi Klienta wyspecjalizowany w serwisie międzynarodowym oraz Key Account Sales Department do pozyskiwania nowych, dużych klientów. Cały czas się rozwijamy krajowo, ale to właśnie na eksport chcemy postawić w 2022 roku.

Czego możemy życzyć w kolejnych kwartałach 2022 roku?

Przede wszystkim stabilności w zakresie kosztów zewnętrznych, w tym kosztów paliwa oraz dalszego dwucyfrowego rozwoju rok do roku w zakresie pozyskiwanego wolumenu.

Partner:

Fot. materiały prasowe
Dodatek TSL - listopad 2022
pobierz plik