Dla naszego sąsiada szukanie alternatywy transportowej staje się szczególnie pilne w sytuacji, w której podczas agresji rosyjskiej zostały zablokowane ukraińskiego porty – zarówno te na Morzu Azowskim – w Berdiańsku czy Mariupolu, jak i na Morzu Czarnym, gdzie największe przeładunki odbywały się w porcie w Odessie. Drogą morską Ukraina eksportowała przede wszystkim ogromne ilości zboża. W jego produkcji na świecie nasz sąsiad ma aż 11-proc. udział.
– Zostanie powołana spółka polsko-ukraińska, którą utworzą jeden z polskich podmiotów kolejowych oraz Koleje Ukraińskie. Będzie zajmowała się transportem i spedycją produktów jadących z Ukrainy oraz w stronę Ukrainy. Przed powołaniem spółki nasi partnerzy muszą jednak wprowadzić pewne zmiany w prawie – mówi DGP minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Dodaje, że ma być wykorzystany potencjał różnych przewoźników – m.in. PKP Cargo. Adamczyk zapowiada, że w najbliższym czasie będzie poprawiana infrastruktura kolejowa na styku obu państw. – Chcemy poprawić przepustowość terminala przeładunkowego na granicy w Medyce, bo jego potencjał nie jest do końca wykorzystany. Chcemy też zwiększyć możliwości transportowe i przeładunkowe Linii Hutniczej Szerokotorowej (LHS). Ma ona duży potencjał – zaznacza minister Adamczyk.