Ponad 15 proc. próbek pobranych z dróg budowanych w całej Polsce okazało się fuszerkami. Ale według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad osiem z 18 spółek buduje bez zastrzeżeń
Ranking wykonawców tworzony przez GDDKiA od 2010 r. zawsze budził negatywne emocje w spółkach budujących drogi, bo o pozycji na liście decydował wyłącznie odsetek próbek nawierzchni niespełniających wymagań inwestora. Obok siebie stoją więc spółki, od których pobrano niespełna 50 próbek, i takie, które badano ponad 4 tys. razy. I to jest niezmienny zarzut firm wykonawczych. Tak jest i tym razem, po ogłoszeniu zestawienia za trzy kwartały tego roku (w środę opublikowaliśmy je na www.forsal.pl).
Ale jest przełom – są spółki, które zaczęły się wypowiadać o nim przychylnie. – Kiedyś krytykowałem to zestawienie, ale teraz proszę o więcej. Wciąż mam zastrzeżenia do metodologii, ale jeśli nie jest zmieniana w trakcie gry, to może być wyznacznikiem. W budownictwie potrzebne jest współzawodnictwo – mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.