W tegorocznym rankingu wzięły udział 82 firmy. Mimo trudnej sytuacji wywołanej globalną pandemią w 2020 r. branża reprezentowana przez przedsiębiorstwa, które wzięły udział w rankingu, zanotowała wzrost o ponad 7 proc. (7,1 proc.) w stosunku do 2019 r.
Rok 2020 pozostawał pod wpływem pandemii oraz zmian regulacyjnych. W efekcie nastąpiły i są również w trakcie w 2021 r. m.in.:

- przesunięcia w zakresie miejsc produkcji,

- zmiany zachowania konsumentów,

- zmiany modeli biznesowych i strategii w przypadku części firm,

- zmiany planów operacyjnych,

- dywersyfikacja dostawców ze względu na kraj pochodzenia (zmniejszanie odległości między miejscem produkcji ostatecznego elementu a miejscem produkcji niezbędnych części)

- dywersyfikacja kanałów dystrybucji i przesunięcie większej ilości towarów do kanału internetowego,

- dynamiczny wzrost zapotrzebowania na powierzchnię magazynową jako konsekwencja rozwoju handlu internetowego.

Radykalniejsze zmiany koncepcji działania przedsiębiorstw wobec niepewności odnośnie do skutków pandemii, czasu trwania i decyzji rządów dotyczących ograniczeń w gospodarce spowodowały głębsze rozwarstwienie na rynku – część przedsiębiorstw zdecydowała się działać „drapieżnie”, koncentrując się na utrzymaniu marży i innych wskaźnikach finansowych, doprowadzając często do upadłości swoich dostawców i narzucając ceny swoim odbiorcom. Z kolei druga część przedsiębiorstw skupiła się na wartościach – solidarności i współpracy, nie tylko w stosunku do swoich pracowników, zapewniając im właściwe i bezpieczne warunki pracy, a także wsparcie psychologiczne, ale również wspierając swoich dostawców i współpracując z klientami, tym samym wdrażając wartości związane ze zrównoważonym rozwojem i społeczną odpowiedzialnością w praktyce.

Czy Polska może stać się centrum logistycznym dla krajów Europy Zachodniej i Azji?

W związku z rozwojem handlu internetowego oraz przenoszeniem się zakładów produkcyjnych bliżej miejsca zbytu inwestorzy zainteresowali się w większym stopniu magazynami, traktując je jako lepszą lokatę kapitału i płynniejszą możliwość kapitalizacji niż galerie handlowe. W efekcie zaczęto wycofywać kapitał z galerii handlowych, uznając, że również przyszłe perspektywy tego typu centrów są mniej korzystne niż przed pandemią. Doprowadziło to do wzrostu cen transakcyjnych, a w dalszej kolejności obniżenia się stóp kapitalizacji na wielu rynkach. Najniższe stopy kapitalizacji w logistyce zanotowano w Wielkiej Brytanii (3,5–3,75 proc. netto), uznawanej za najdojrzalszy i najbardziej płynny rynek nieruchomości komercyjnych w całej Europie. Z kolei w Niemczech (stabilny, bezpieczny rynek) są one obecnie nieco wyższe i wahają się między 4 a 4,5 proc. netto. W Warszawie stopy kapitalizacji brutto dla dużych obiektów wynoszą 6,25 proc., a dla najmniejszych – 5,5 proc.

Atrakcyjny rynek

Według badań przeprowadzonych przez międzynarodowe zrzeszenie firm doradczych Gerald Eve Polska jest jednym z najbardziej atrakcyjnych rynków magazynowo-produkcyjnych w Europie. Zbadano 77 lokalizacji magazynowo-logistycznych w 20 krajach europejskich pod kątem dużych powierzchni (big-box), średnich (medium-box) i małych (Small Business Unit). Pięć lokalizacji w dużych obiektach magazynowych (okolice Poznania, Polska Centralna z Łodzią, okolice Warszawy, Dolny i Górny Śląsk) o najniższych czynszach jest właśnie w Polsce. W zależności od regionu ceny kształtują się od 3,3–3,6 euro za mkw. za miesiąc. W przypadku lokalizacji w zachodniej części Europy stawki te wahają się od 5,7 do 7 euro za mkw. za miesiąc w Niemczech, do 10–11 euro w Wielkiej Brytanii (najdroższe okolice Londynu), Finlandii (Helsinki) czy też Norwegii (Oslo). Również spośród 10 lokalizacji o najniższych cenach gruntów – cztery są w Polsce. W przypadku małych magazynów, przeznaczonych przede wszystkim dla branży handlu internetowego i usytuowanych na obrzeżach miast największy popyt, ale też relatywnie wysokie ceny występują w Warszawie – między 4 a 5,5 euro za mkw./miesiąc. Atrakcyjność tych magazynów związana jest z ich położeniem blisko dróg szybkiego ruchu oraz blisko odbiorców. Stąd wynika też wysoka konkurencja i presja cenowa. Na tle innych stolic europejskich, gdzie czynsz oscyluje wokół 7–8 euro (w przypadku Londynu może dochodzić nawet do 22 euro), warszawskie ceny są nadal atrakcyjne. Również ceny gruntów przeznaczonych pod inwestycje, choć w związku z dużym rozdrobnieniem grunty te nie zawsze łatwo dostępne, są w Polsce atrakcyjne. Ich ceny są porównywalne z lokalizacjami we wschodniej Słowacji i Morawach Południowych w Czechach. Natomiast procedury administracyjne związane z budową nieruchomości magazynowych i logistycznych w Polsce są nieco krótsze (12–18 miesięcy) niż w Europie Zachodniej (ponad 24 miesiące), co może stanowić dodatkowy atut w przypadku decyzji podejmowanych przez inwestorów.
Jak wynika z raportów przedstawionych przez deweloperów, całkowita podaż nowoczesnych powierzchni magazynowych w Polsce na koniec 2020 r. wyniosła 20 mln 680 tys. mkw., z czego prawie jedna czwarta jest ulokowana w pobliżu Warszawy, 55 proc. skupiona jest w okolicach Górnego Śląska, Polsce Centralnej, w okolicach Poznania i Dolnego Śląska (Wrocław). Jako lokalizacje rozwojowe wskazuje się również obszary wokół Krakowa, Trójmiasto, wschód (Białystok, Rzeszów, Lublin), okolice Torunia i Bydgoszczy, Szczecina i Opola, na które przypada ok. 20 proc. zasobów.
W samym 2021 r. popyt brutto na powierzchnię magazynową (bez umów krótkoterminowych) osiągnął rekordową wysokość 5,24 mln mkw., natomiast nowe umowy stanowiły 3,6 mln mkw. (prawie 30 proc. więcej niż w 2019 r.). Jeśli chodzi o podaż nowych powierzchni, to wyniosła ona w 2020 r. prawie 2 mln mkw., głównie w strefach Warszawy (0,5 mln mkw.) i Górnego Śląska (0,4 mln mkw.), a w budowie nadal są magazyny wielkości ok. 2 mln mkw. Na koniec grudnia 2020 r. zmalał również wskaźnik pustostanów do 6,9 proc. (spadek o 1,6 pkt proc. w stosunku do III kw. 2020 i 0,5 proc. w stosunku do 2019 r.). Największe zainteresowanie polskim rynkiem magazynowo-dystrybucyjnym w 2020 r. wykazywały firmy logistyczne, dystrybucyjne, produkcyjne, sieci handlowe i handlu internetowego. Pozytywnie na dalszy rozwój rynku będą wpływały również coraz silniejsze trendy związane z przenoszeniem centrów produkcji z Azji (nie tylko firm europejskich, lecz także azjatyckich) do Europy, a także z krajów zachodniej Europy do wschodniej i lokowanie produkcji w krajach o niższych kosztach pracy. Wzrasta również zainteresowanie najemców magazynów certyfikatami ekologicznymi (BREEM, LEED), tak więc kwestie zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności wobec społeczeństwa nabierają większego znaczenia.

Potencjalne inwestycje

Zainteresowanie inwestorów zagranicznych lokowaniem swoich przedsiębiorstw na polskim rynku według danych Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu jest obecnie na podobnym poziomie jak w 2019 r. W 2020 r. PAIiH obsługiwała rocznie ok. 200 projektów. W przypadku 58 zapadły pozytywne decyzje, a w 2021 r. zostało już zamkniętych 38 projektów, wśród których wyróżniały się nowoczesne usługi dla biznesu. Przykładem może być koreański producent baterii elektrycznych do samochodów, który planuje uruchomienie pierwszego zakładu fabryki komponentów (seperatorów) do baterii na Górnym Śląsku w drugim półroczu 2021, inwestując ok. 850 mln euro. Kolejne zakłady (2, 3 i 4) mają powstać sukcesywnie do 2024 r.
Dzięki udanemu przejściu na pracę hybrydową w Polsce kilka firm zdecydowało się przenieść swoje centra nowoczesnych usług z Indii do naszego kraju. W badaniach dotyczących potencjału inwestycyjnego polskich aglomeracji przeprowadzonych przez firmę Antal na czele listy znalazły się dwa miasta: Warszawa i Wrocław. Stolica wyróżnia się, jeśli chodzi o potencjał edukacyjny i rynek pracy. Ponad 224 tys. osób studiuje tu na 64 uczelniach. Atutami miasta są wykształceni informatycy, prawnicy i filolodzy. Jeśli natomiast chodzi o inżynierów, to wyróżniają się Katowice, Wrocław i Kraków. Najsłabiej, jeśli chodzi o potencjał, zostało ocenione w Warszawie wsparcie administracyjne. Natomiast w ramach planów rozwoju oczekuje się, że stolica stanie się największym centrum nowoczesnych usług dla biznesu (obecnie taką pozycję ma Kraków), dodatkowo staje się również przyczółkiem dla start-upów, szczególnie zza wschodniej granicy oraz dla przemysłu kreatywnego (przede wszystkim branża gamingowa). Jeśli chodzi o dostęp powierzchni biurowych, który to wskaźnik był traktowany wcześniej jako jeden z elementów wyboru danej lokalizacji przez inwestorów, w okresie pandemii zmienił swoje znaczenie. W Warszawie liczba pustych przestrzeni biurowych wzrosła o 4 pkt proc., do 12 proc. Wprawdzie deweloperzy prognozują spadek do 7–8 proc. w momencie unormowania się sytuacji, jednak nie jest pewne, w jakim stopniu przedsiębiorstwa zdecydują się na zmianę sposobu działania. Okres pandemii pokazał, że efektywny może być również model hybrydowy. W takim układzie pracownicy biurowi mogą część czasu pracować z domu lub z przestrzeni coworkingowej, która znajduje się blisko domu, a jedynie jeden do trzech dni spędzać wspólnie, na dodatek w systemie zmianowym. Jeśli tego typu zmiana utrzyma się, to zapotrzebowanie na powierzchnie biurowe spadnie, natomiast pracodawca będzie wyposażał pracownika w odpowiedni sprzęt elektroniczny oraz biurowy do pracy z domu. Takie przypadki już miały miejsce, również wśród odpowiedzialnych przedsiębiorstw z branży TSL.
Z kolei z badań przeprowadzonych w 2021 r. przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową wynika, że co trzeci inwestor planuje wzrost swoich wydatków inwestycyjnych w Polsce, a także więcej firmy spodziewa się wzrostu zatrudnienia niż zmniejszenia. Spośród czynników decydujących o atrakcyjności Polski jako miejsca lokowania biznesu najwięcej wskazań uzyskało członkostwo w Unii Europejskiej (93,3 proc.). Wysoko oceniane były również kwalifikacje pracowników i jakość dostępnych dostawców. Największym zagrożeniem jest niska przewidywalność polityki gospodarczej oraz stabilność polityczna i społeczna Polski. Ryzyka są również dostrzegane w obszarze walki z korupcją i przestępczością, elastycznością prawa pracy i kosztami pracy. Powyższe obszary zostały niżej ocenione w stosunku do wcześniejszych badań.
Ze względu na załamanie się łańcuchów dostaw w czasie pandemii Polska jako bezpieczna lokalizacja zyskała na znaczeniu. Aż 60 proc. ankietowanych firm nie rozważa przeniesienia swoich zakładów do innych miejsc, a 31 proc. uważa, że przeniesienie jest mało prawdopodobne. Zdecydowana większość firm (96 proc.) wybrałaby Polskę po raz kolejny jako miejsce swoich inwestycji. Polska znajduje się na trzecim miejscu w regionie pod względem atrakcyjności inwestycyjnej, po Estonii i Czechach. Badanie zostało przeprowadzone na przełomie marca i kwietnia wśród firm członkowskich i izb zrzeszonych w sieci izb międzynarodowych w Polsce (IGCC).

Analiza wyników rankingu TSL

W tegorocznym rankingu wzięły udział 82 firmy. Mimo trudnej sytuacji wywołanej globalną pandemią w 2020 r. branża reprezentowana przez przedsiębiorstwa, które wzięły udział w rankingu, zanotowała wzrost o ponad 7 proc. (7,1 proc.) w stosunku do 2019 r. Wzrósł również zysk brutto – o 34 proc. (tę wartość podało 57 firm). Nastąpił także wzrost zatrudnienia (o prawie 30 proc.) oraz wydatków na system IT (liczone jako procent przychodu firmy) do poziomu 1,5. Wskaźnik rentowności (zysk netto/przychody ze sprzedaży) wyniósł 5,8 proc. wobec 4,6 proc. w 2019 r. (wzrost o 26 proc.). Zysk netto na jednego zatrudnionego wzrósł o 4,7 proc. i ukształtował się na poziomie 5580 zł.
Jeśli podobne analizy przeprowadzimy dla pierwszej dziesiątki w rankingu, to tempo wzrostu przychodów z TSL było nieco wyższe niż w przypadku wszystkich firm i wyniosło 9,1 proc., zatrudnienie wzrosło o 31 proc., a wydatki na systemy IT o 36 proc. Ze względu na brak informacji o poziomie zysku (tylko dwie firmy z tej grupy zdecydowały się podać takie informacje) nie można przeprowadzić pozostałych porównań.
Pozostała grupa firm (71) zanotowała średnio niższe tempo wzrostu niż „Top Ten” – 5,4 proc., zysk brutto wzrósł o prawie 56 proc., a zatrudnienie o 28,6 proc. Wydatki na system IT wzrosły o prawie 24 proc. i stanowiły 1,4 proc. w przychodach firm.
Jak widać z powyższych porównań, obie grupy znacznie większy nacisk położyły na czynniki wspierające proces cyfryzacji, największe pod względem przychodów firmy rosły szybciej w okresie globalnego kryzysu niż pozostałe, choć dopiero analizy przedsiębiorstw o różnych przedziałach przychodowych, a także specjalizacji mogą pokazać różnice w reagowaniu na to nieoczekiwane zdarzenie.

Najwięksi i mniejsi

Jeśli analizie poddamy przedsiębiorstwa z punktu widzenia liczby zatrudnionych pracowników (na umowę o pracę), to największy przyrost przychodów nastąpił w przypadku firm dużych, zatrudniających co najmniej 250 osób (takie dane podało 42 firmy) i wyniósł 7,5 proc., czyli 0,4 pkt proc. powyżej średniej dla wszystkich ujętych w rankingu przedsiębiorstw. Z kolei analizując firmy w określonych przedziałach przychodowych, dostrzegamy wyraźny, ponadprzeciętny wzrost wśród przedsiębiorstw w przedziale 10–49 mln zł. W tej grupie firm, do której zostało zaliczone 10 firm, przychody wzrosły średnio o 17 proc., a rentowność wyniosła 14 proc. Na tak wysokie wskaźniki miały wpływ przede wszystkim dwie firmy zajmujące czołowe miejsca w rankingu dynamiki przychodów: Ray Trans i Goose Logistics Solution. Obie reprezentują polski kapitał i zostały założone w 2018 r.
Modele biznesowe, które reprezentują firmy z czołówki rankingu o najwyższej dynamice, są bardzo różne, tak więc trudno uznać, że któryś z modeli jest szczególnie efektywny w zmieniającym się otoczeniu. Niektóre firmy działają jedynie w oparciu o bardzo rozproszony model kompetencji, praktycznie bez kontroli z bardzo dużą swobodą podejmowania decyzji. Kluczem jest przynoszenie rentownych kontraktów. Nie ma problemu z naborem pracowników, ponieważ liczba zgłoszeń w przypadku oferty (często zamieszczanej na ogólnie dostępnych stronach internetowych) zdecydowanie przewyższa zapotrzebowanie. Współpraca z pracownikami oparta jest na kontrakcie.
Szczególnie ciekawa jest ścieżka kariery, ponieważ każdy z pracowników ma możliwość otworzenia spółki córki jako współwłaściciel. Przy rekrutacji stawia się przede wszystkim na cechy osobowościowe i pierwsze wrażenie, doświadczenie przestało być tak istotnym elementem procesu, jak to miało miejsce wcześniej. Jednak cechy obecnego pokolenia (skłonność do częstej zmiany pracy) są zauważalne również w tej branży, ponieważ zdarza się, że po kilku miesiącach rezygnuje nawet 50 proc. Z kolei inne firmy przyjęły model działania bardzo zbliżony do lean, stawiając na współpracę i współdecydowanie. Wszyscy pracownicy działają w oparciu o umowę o pracę i mają szansę wpływać na zmiany procesów. Szefostwo nie oddziela się od pracowników w gabinetach, ale znajduje się razem z nimi w otwartej przestrzeni biurowej. Sprzyja to szybkiej i sprawnej komunikacji. Zespoły do obsługi specjalnych klientów są tworzone z doświadczonych pracowników i nowej kadry, a nawet stażystów, którzy uczą się od specjalistów i pracują pod ich nadzorem, ale również mogą zgłaszać swoje pomysły doskonalące. Warto jeszcze dodać, że wysoka dynamika przychodów związana jest ze wzrostem organicznym, a często dobre, trafione kontrakty połączone z wysoką jakością obsługi umożliwiają rozwój firmy.

Pochodzenie kapitału

Analizując firmy ze względu na pochodzenie kapitału, można zauważyć, że już od kilkunastu lat utrzymuje się podział na mniej więcej po równo, jeśli chodzi o ich liczebność. W tym rankingu wzięły udział 42 firmy z kapitałem polskim. 39 miało kapitał zagraniczny lub mieszany. W przypadku tej pierwszej grupy przychody z działalności TSL wzrosły w 2020 r. o 5,6 proc. a zatrudnienie o 33 proc., rentowność ukształtowała się na poziomie 7,8 proc. (dane dla 33 firm). Natomiast druga analizowana grupa osiągnęła nieco wyższy wzrost przychodów (7,8 proc.), zatrudnienie wzrosło o 29 proc., a rentowność o 3 proc. (te dane podało 23 firmy). Warto pamiętać jednak, że średnia wartość przychodów firmy z kapitałem zagranicznym i mieszanym to ponad 600 mln zł, gdy w przypadku polskich firm – niespełna 200 mln zł. Wśród firm z kapitałem zagranicznym i mieszanym dominuje kapitał niemiecki i francuski, ale jest też kilka spółek z kapitałem holenderskim, duńskim, luksemburskim, szwajcarskim, brytyjskim, fińskim, węgierskim, czeskim i rosyjskim, a także bardziej egzotycznym – japońskim, koreańskim, chińskim i singapurskim.

Pandemia i biznes

Cyfryzacja, która w przyspieszonym tempie była wprowadzana przez wszystkie firmy w warunkach pandemii, również wpłynęła na zwiększenie dynamiki przychodów. W przypadku 40 przedsiębiorstw, dla których operacje logistyczne w kanale internetowym stanowiły znaczący udział w przychodach, dynamika była powyżej średniej i wyniosła 8,3 proc. Jeszcze wyższa była wśród firm (35 z 40), gdzie udział tego kanału dostawy wzrósł w 2020 r. w porównaniu z 2019 r. i ukształtowała się na poziomie 9,1 proc., przy rentowności 9,3 proc.
Przerwanie łańcuchów dostaw spowodowało zwiększenie zainteresowania usługami magazynowymi, co znalazło odzwierciedlenie w wynikach trzech firm, które jako swoją główną działalność wskazały usługi magazynowe. Ich przychód średnio wzrósł o 30 proc. przy spadku rentowności.
Bardzo dobrze radziły sobie również firmy działające w obszarze spedycji morskiej i oceanicznej, w których również zanotowano średnio wzrost przychodów o 10,5 proc. Natomiast najtrudniejsza była sytuacja w przypadku 22 firm, dla których głównym obszarem działania był transport drogowy. W ich przypadku nastąpił średnio spadek przychodów o prawie 2 proc. Jednak rentowność wzrosła do 4,2 proc.
Po raz pierwszy wystąpiła również istotna różnica między firmami, które przygotowują raport społeczny (32), a tymi, które jeszcze nie podjęły na szerszą skalę takich działań. W przypadku tej pierwszej grupy przychody wzrosły o 8,2 proc. vs 5,5 proc., a rentowność wyniosła 7,8 proc. (średnia z 21 firm) vs 4,7 proc. (średnia z 35 firm). Zagrożenia związane ze zmianą klimatu są już faktem. Zrównoważony rozwój natomiast oznacza, że przedsiębiorstwa nie tylko publikują raporty, lecz także podejmują konkretne działania w tym zakresie. W 2020 r. działania te były przede wszystkim skoncentrowane na zapewnieniu bezpieczeństwa pracownikom, wsparciu ich w trudnym okresie izolacji, a także w wielu przypadkach udzieleniu pomocy w realizacji zakupów pierwszej potrzeby i wsparcia psychologicznego. Jednocześnie firmy działające odpowiedzialnie stworzyły również system wsparcia dla swoich dostawców, który też znaleźli się w trudnej sytuacji, a także klientów. Współpraca w obrębie całego łańcucha dawała większe szanse na przetrwanie w tym niepewnym otoczeniu.
Warto dodać, że aż 32 firmy raportowały pozytywny wpływ pandemii na ich działalność, co znalazło odzwierciedlenie w średnim wzroście przychodów o 17 proc. i rentowności na poziomie 8 proc. Te firmy szybko były w stanie dostosować się do nowych warunków i wykorzystać szansę do redefinicji swojej strategii działania i planów operacyjnych.
Pozytywne nastawienie menedżerów do przyszłości obrazuje barometr TSL. Tak jak dane w rankingu dotyczą informacji z roku poprzedniego (w tym przypadku 2020), to barometr odzwierciedla nastroje z obecnego roku (2021) – zwykle z kwietnia, w którym to miesiącu zbierane są dane. Jak widać na poniższym wykresie, nastąpił dość spektakularny wzrost w stosunku do 2020 r., o 89 pkt. Jedynie w 2010 r., bezpośrednio po kryzysie gospodarczym, zanotowano wyższy wzrost w stosunku do poprzedniego roku. Tradycyjnie rozkład odpowiedzi wskazuje na zdecydowany optymizm przedsiębiorstw odnośnie do przyszłych perspektyw firmy (61 proc.) w cyklu rocznym. Również ocena obecnej sytuacji przedsiębiorstwa w porównaniu z zeszłym rokiem jest pozytywna (68 proc. wskazań). Jeśli natomiast chodzi o kondycję gospodarki Polski, to aż 35 proc. przedsiębiorstw, reprezentowanych w rankingu, uznaje, że w najbliższym czasie nastąpi jej pogorszenie, a 30 proc. – że nastąpi jej polepszenie. Pozostałe firmy uważają, że nie będzie istotnych zmian.
Na koniec warto jeszcze raz podkreślić, że w warunkach ogólnoświatowego kryzysu, jakim stała się pandemia, branża TSL stanęła na wysokości zadania, odpowiedzialnie i szybko (zwinnie) dostosowując się do nowych warunków. ©℗
Opracowanie metodologii
badań: dr Anna Brdulak