statystyki

Były prezes PLL LOT: Linie nie polecą bez państwowej kroplówki [WYWIAD]

autor: Krzysztof Śmietana06.07.2020, 08:46; Aktualizacja: 06.07.2020, 09:12
Sebastian Mikosz, wiceprezes Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), były prezes PLL LOT

Sebastian Mikosz, wiceprezes Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), były prezes PLL LOTźródło: DGP

- Teraz boimy się głównie nieskoordynowanych ruchów państw, które co jakiś czas otwierają i zamykają granice oraz wprowadzają własne standardy sanitarne -
Sebastian Mikosz, wiceprezes Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), były prezes PLL LOT.

Według ekspertów mamy teraz do czynienia z największym kryzysem w lotnictwie od czasu II wojny światowej. Kiedy, według szacunków IATA, ruch może wrócić do poziomu sprzed pandemii?

Niestety, ten kryzys trwa i nie widać jego końca. Bardzo ostrożnie mówimy, że powrót do dawnych poziomów potrwa przynajmniej trzy lata. Teraz jesteśmy świadkami powolnego odbicia w związku m.in. z przywracaniem połączeń w Europie czy w Azji. Statystyki są jednak bezlitosne. Według naszych wyliczeń popyt na przeloty w maju tego roku spadł o 91,3 proc. w porównaniu z majem 2019 r.

Pod patronatem naszego zrzeszenia branża lotnicza chce teraz wdrażać program o nazwie Restart. Będziemy przekonywać kraje do stosowania podobnych standardów wypracowanych wspólnie przez IATA, Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) i Światową Organizację Zdrowia. Chodzi o to, żeby na podobnych zasadach uruchamiać loty między poszczególnymi krajami. To ma pozwolić przywracać coraz więcej połączeń.

Jest duże zamieszanie z tymi regulacjami?


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Nieodpowiedzialne zarządzanie(2020-07-06 11:33) Zgłoś naruszenie 10

    No ciekawa sprawa. Dlaczego takie znane linie lotnicze nie wykupiły sobie odpowiedniej polisy biznesowej na wypadek ryzyka epidemii? O ile Wimbledon mógł to zrobić to mógł coś takiego zrobić i PLL LOT. Poza tym zakup Condora raczej będzie się długo czkawką odbijał, że to jednak nie był złoty interes. Dwie różne floty samolotów dwa różne serwisy w efekcie koszty obsługi i utrzymania floty wzrosną znacząco.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie