statystyki

Najlepiej protokół do konwencji CMR w sprawie elektronicznego listu przewozowego ratyfikować jeszcze raz

autor: Piotr Szymaniak03.10.2019, 19:00
Istota sporów sprowadza się do tego, jakie miejsce w hierarchii aktów prawnych ma Protokół dodatkowy

Istota sporów sprowadza się do tego, jakie miejsce w hierarchii aktów prawnych ma Protokół dodatkowyźródło: ShutterStock

- Sporego zagrożenia upatruję w sporach dotyczących roszczeń z tytułu ubezpieczenia przewożonego ładunku. Polskie zakłady ubezpieczeń powszechnie stosują klauzulę uzależniającą istnienie ochrony ubezpieczeniowej od wystawienia listu przewozowego na ubezpieczonego - mówi w wywiadzie dla DPG PAWEŁ JUDEK partner w kancelarii Działyński i Judek.

Wszystko wskazuje na to, że Polska ratyfikowała protokół dodatkowy do konwencji CMR w sprawie elektronicznego listu przewozowego w niewłaściwym trybie. Dokonano tego bez zgody Sejmu wyrażonej w ustawie pomimo tego, że umowa dotyczy kwestii regulowanych ustawowo. Jakie mogą być tego konsekwencje dla przewoźników?

Przede wszystkim tworzy to niepewność wśród przedsiębiorców transportowych co do możliwości stosowania elektronicznych listów przewozowych. Z jednej strony czym wcześniej przedsiębiorca przejdzie na dokumentację elektroniczną, tym szybciej stanie się bardziej konkurencyjny, dzięki obniżeniu kosztów i przyspieszeniu obiegu dokumentów. Z drugiej w sytuacji niepewności prawnej używanie elektronicznych listów przewozowych zamiast w tradycyjnej papierowej formie może w pewnym momencie narazić go na ryzyko podważenia legalności takiego dokumentu.

Sporego zagrożenia upatruję w sporach dotyczących roszczeń z tytułu ubezpieczenia przewożonego ładunku. Polskie zakłady ubezpieczeń powszechnie stosują klauzulę uzależniającą istnienie ochrony ubezpieczeniowej od wystawienia listu przewozowego na ubezpieczonego. Zastosowanie tylko elektronicznej formy „CMR-ki” może potem w niektórych przypadkach skutkować tym, że np. firma ubezpieczeniowa będzie kwestionować skuteczność wystawienia listu przewozowego na ubezpieczonego. Jeśli sprawa będzie dotyczyć np. odszkodowania idącego w setki tysięcy złotych, będzie się opłacało podnieść zarzut, w którym np. ubezpieczyciel będzie dowodził, że na gruncie polskiego prawa jedyną dopuszczalną postacią listu przewozowego jest jego papierowa forma.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie