Niedawne wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE stawiają miasta i komunalnych przewoźników w bardzo trudnej sytuacji. Zastrzeżenia do umów między jednostkami samorządu terytorialnego a własnymi podmiotami mogą mieć Komisja Europejska czy UOKiK, a także prywatne firmy, które chciałyby wskoczyć na ich miejsce.

TSUE wywraca zasady. Czy będą zmiany w prawie krajowym?

Bezpośrednie udzielanie zamówień swoim spółkom, czyli takim, w których JST ma 100 proc. udziałów, jest możliwe z pominięciem prawa zamówień publicznych na podstawie art. 5 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 października 2007 r. dotyczącego usług publicznych w zakresie kolejowego i drogowego transportu pasażerskiego oraz uchylającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 1191/69 i (EWG) nr 1107/70. Wskazuje on, że może się tak stać w określonych przypadkach – o ile nie zabrania tego prawo lokalne oraz gdy JST sprawuje nad podmiotem kontrolę właścicielską. Problematyczne jest tylko, w jakiej formie powinna być podpisana umowa między stronami.