Samofinansowanie Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego sprawiło, że im więcej egzaminów zostanie przeprowadzonych w ciągu dnia, tym większe przychody danego ośrodka. A to prowadzi do takich patologii jak np. przeprowadzanie po 14 egzaminów w ciągu 8 godzin.
Reklama
– Działania takie są wysoce nieakceptowalne społecznie ze względu na brak transparentności procesu egzaminowania. Mają one jednocześnie wpływ na jakość przeprowadzanego egzaminu, a także wiążą się z przyzwoleniem na nierealizowanie niektórych zadań egzaminacyjnych lub ich pobieżne realizowanie – uznało Ministerstwo Infrastruktury. Dlatego w projekcie nowego rozporządzenia w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami w par. 13 ust. 4 wprowadzono ograniczenie polegające na zakazie przeprowadzenia przez egzaminatora więcej niż ośmiu praktycznych egzaminów w ciągu dnia i więcej niż jednego egzaminu na godzinę.
Takie rozwiązanie z jednej strony pozwoli na przeprowadzenie egzaminów bez nacisków na zwiększenie zdawalności (lub przeciwnie, na jak najszybsze oblanie kursanta). Egzaminator będzie miał czas na spokojne i obiektywne zweryfikowanie umiejętności kierowcy. Z drugiej strony po wejściu w życie nowych przepisów będzie wreszcie możliwe wyznaczenie dokładnej godziny egzaminu dla każdego, kto się zapisał. Autorzy projektu mają nadzieję, że to pozwoli na znaczne ograniczenie stresu i przyczyni się do poprawy komfortu egzaminowanych, co z kolei powinno zaowocować lepszą zdawalnością.
Sęk w tym, że na ucywilizowanie sytuacji będzie trzeba poczekać. Choć rozporządzenie ma wejść w życie już w lipcu tego roku, to akurat w tym zakresie przepisy zaczną obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2020 r. Wynika to z konieczności dostosowania się WORD-ów do nowych regulacji. Ośrodki muszą mieć czas na zatrudnienie dodatkowych egzaminatorów – z wyliczeń ministerstwa wynika, że w skali kraju będą potrzebować 150 nowych pracowników.
Przy okazji określono minimalny czas trwania praktycznej części egzaminu na prawo jazdy (w ruchu drogowym). I tak w przypadku najpopularniejszej kategorii B będzie to 40 minut. Kandydat na motocyklistę musi w ruchu miejskim jeździć przynajmniej 25 min. natomiast sprawdzenie kompetencji przyszłego kierowcy ciężarówki czy autobusu nie może zajmować mniej niż 45 min. Egzamin będzie musiał tyle trwać, nawet jeśli już na początku kandydat na kierowcę popełni błędy uniemożliwiające pozytywny wynik. Oczywiście, jeśli zdający nie spowoduje swoją jazdą zagrożenia dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.
Etap legislacyjny
Projekt w konsultacjach