Zielona energia jest modna?
Reklama
Jak najbardziej. Zarówno korzystanie z odnawialnych źródeł energii, jak i inne działania służące ochronie środowiska i klimatu są dzisiaj w dobrym tonie. Jednak to nie tylko moda, lecz także konieczność i obowiązek dla ratowania naszej planety. Nie da się dłużej postępować tak, jakby Ziemia była niezniszczalna, a jej zasoby niewyczerpane.

Reklama
Cyfryzacja i telekomunikacja w tym pomagają?
Zdecydowanie tak. I mam tu na myśli zarówno nasze działania jak i ofertę dla firm, instytucji czy samorządów. Cyfryzacja, claudyfikacja, czy rozwiązania z dziedziny smart, to nie tylko ułatwienia dla klientów, pracowników czy mieszkańców. To również bardzo realne oszczędności i usprawnienia wspierające odpowiedzialny rozwój naszych klientów i dbałość o środowisko. Przykładów takich rozwiązań jest bardzo wiele – od wysokiej jakości usług transmisji danych, które pozwoliły ograniczyć koszty i zanieczyszczenia wynikające z podróży służbowych, czy transportu dokumentów przez upowszechnienie spotkań video czy elektronicznego obiegu dokumentów, po mniej oczywiste rozwiązania jak inteligentne śmietniki i parkingi, które pozwalają ograniczać ruch kołowo. Między innymi dzięki usługom telekomunikacyjnym klienci mogą się stawać bardziej przyjaźni środowisku. Przy czym oferując te rozwiązania klientom sami chcemy robić to jak najbardziej odpowiedzialnie.
Jako duży operator telekomunikacyjny mamy duże potrzeby energetyczne, co oczywiście generuje ślad węglowy, dlatego tak ważne jest dla nas dbałość o osiągnięcie całkowitej zero emisyjności. Między innymi, dlatego dwa lata temu zaczęliśmy stopniowo przechodzić na zasilanie ze źródeł odnawialnych i obecnie kupujemy tylko taką energię. Jako firma czujemy się współodpowiedzialni za środowisko naturalne. W całej grupie Deutsche Telekom postawiliśmy sobie cel osiągnięcia zerowej emisyjności netto w całym łańcuchu dostaw do 2040 roku. We własnych operacjach, zeroemisyjność chcemy osiągnąć już w 2025. To ambitne, ale dobre cele.
Co to znaczy?
Zeroemisyjność netto to osiągniecie równowagi między poziomem emisji CO2, a pochłanianiem jej z atmosfery. Czyli prościej mówiąc, to suma pozytywnych i negatywnych wpływów naszych działań na środowisko. Dlatego oprócz zasilania wyłącznie energią odnawialną obejmuje to także ograniczenie emisji dwutlenku węgla u nas i u wszystkich naszych dostawców. To ambitny cel. Chodzi przecież nie tylko o energię zasilającą naszą sieć, ale też używaną w centrach danych czy naszych biurach. Cokolwiek robią dla nas inne firmy, muszą być one świadome wpływu jaki wywierają na środowisko i odpowiednio go rekompensować. Tylko podejmując tak radykalne działania jesteśmy w stanie realnie zmierzyć się ze zmianami klimatu, równocześnie dając sygnał, że podchodzimy jako firma do sprawy naprawdę poważnie.
O jak dużej inwestycji mówimy? Ile kosztuje bycie eko?
Nie chcę mówić o pieniądzach, bo każda inwestycja w tym zakresie to środki dobrze ulokowane. Zielona energia nie jest dziś tylko kosztem, ale przede wszystkim absolutną koniecznością i fundamentem do działań dzisiejszego świata. Wszyscy musimy się angażować w ochronę zasobów naturalnych, przed nadmierną eksploatacją i bardzo się cieszę, że T-Mobile tak aktywnie bierze w tym udział. Poza tym w długiej perspektywie nakłady te są wyrównywane poprzez oszczędności. Na przykład dążymy do tego, żeby dodatkowe nakłady wynikające z zakupu „zielonej” energii zostały zbilansowane poprzez wdrażanie technologii bardziej energooszczędnych, co pozwala ograniczać ilość kupowanej energii. A tym samym mieć swój pozytywny wpływ na środowisko
Co zmieniacie w codziennej działalności, żeby się „zazielenić”?
To jest suma wielu działań. Od wyznaczania sobie stale coraz bardziej ambitnych celów strategicznych, do których dążymy, aż po niewielkie zmiany, które w naszej organizacji tworzą skale. Przykładów jest wiele. Choćby plastik, z którego postanowiliśmy zrezygnować – w naszych biurach wyeliminowaliśmy zupełnie plastikowe butelki z wodą, a z naszych sklepów plastikowe torby. Wydaje się, że to drobna rzecz, ale przemnożona przez liczbę naszych pracowników czy klientów zaczyna tworzyć skalę. Plastik to oczywiście przykład, skupiamy się także na ciągłej reedukacji zużycia energii, modernizacjach naszej floty samochodowej i zwiększaniu liczby aut hybrydowych oraz elektrycznych czy znacznym ograniczeniu zasobów np. papieru używanego w naszych procesach. Wierzymy też w to, że aby zainspirować nasz zespół do kreatywnego spojrzenia na swoje obszary staramy się stale poruszać ten temat w naszej komunikacji i edukować, jak choćby poprzez cykl proekologicznych spotkań Eko Piątki. Ekologia to temat, który cały czas idzie do przodu, a my jako firma technologiczna musimy w tej kwestii trzymać rękę na pulsie.
Wzbrania się pan przed podawaniem kwot, ale czy koszty wprowadzania przyjaznych klimatowi rozwiązań są w waszym budżecie znaczącą pozycją?
Może nie bardzo znaczącą, ale zmiany proekologiczne są bardziej kosztowne. Wydajemy więcej, niż gdybyśmy ich nie wprowadzali. Jednak w dłuższej perspektywie to dobra inwestycja, która z pewnością zaprocentuje, nie tylko w wynikach operacyjnych, ale przede wszystkim dla dobra klimatu.
Montowanie paneli słonecznych na stacjach bazowych też się opłaca?
Wiele zależy od pogody. Obecnie prowadzimy testy na wybranych stacjach, sprawdzając wydajność zasilania z paneli fotowoltaicznych i pierwsze wnioski są bardzo obiecujące. Te kilka stacji, wyposażonych w panele słoneczne, w okresie wiosennym, czyli przy lepszym nasłonecznieniu, potrafi zapewnić nam ok 70% zielonej energii. Oczywiście, wymagało to inwestycji, ale teraz mamy dzięki temu czystą energię, która nic nas dodatkowo nie kosztuje. Nasz plan zakłada, że do końca roku będziemy mieć ok 100 stacji z panelami sfotowoltaicznymi.
Jaka to część wszystkich stacji T-Mobile?
Nawet przy ponad stu to ciągle niewielka część. Ale na pewno stacji fotowoltaicznych będzie przybywało w kolejnych latach. Produktywność paneli jest oczywiście uzależniona od lokalizacji - nie wszędzie będą tak samo nasłonecznione i mogą dostarczyć mniej niż 70 proc. energii zużywanej przez stację, choć z naszych wyliczeń wynika, że nawet 50 proc. lub mniej będzie jednak dobrym wynikiem - bo przyniesie oszczędności firmie i środowisku. Oceniamy, że takie instalacje są możliwe na ok. 30 proc. naszych stacji.
Z telekomunikacją kojarzą się też elektrośmieci w postaci zużytych smartfonów. Co się dzieje z wyrzucanymi komórkami, które działały w sieci T-Mobile?
Nie da się ukryć, że rozwój technologii ma to do siebie, że na rynku dostępne są coraz bardziej nowoczesne sprzęty, które są interesujące dla naszych klientów. I nie uważam, że jest w tym coś złego – powinniśmy korzystać z tych udogodnień, które daje nam 21. wiek. Ale faktem jest też to, że często wymieniane sprzęty powodują to, że mierzymy się z dużą ilością elektrośmieci. Rozwiązań tego wyzwania jest jednak bardzo wiele. Po pierwsze, recykling. Bardzo wielu z Nas gromadzi w domu elektrośmieci, szczególnie takie niewielkie jak telefony. Nie róbmy tego! Nasi klienci mogą oddać nam swój stary telefon, który zostanie w odpowiedni sposób zutylizowany. Drugi pomysł, który jest już bardzo popularny na Zachodzie i coraz bardziej popularny w Polsce to odnawianie telefonów i sprzedawanie sprzętów z drugiej ręki. W T-Mobile w ubiegłym roku rozpoczęliśmy projekt Smartfon Re:generacja, sprzedając odnowione modele w atrakcyjnych cenach. Sprzęty te są w pełni sprawne i mają 24-miesięczną gwarancję! Dzięki takim działaniom unikamy wyrzucania telefonów w doskonałej kondycji i zwiększamy długość cyklu życia produktów. To bardzo ważne!
Co to jest Eco Rating?
To inicjatywa Deutsche Telekom oraz kilku innych operatorów europejskich (Orange, Telefónica, Telia Company i Vodafone - red.), którzy wprowadzili w czerwcu system oznaczania produktów umożliwiający identyfikację telefonów komórkowych przyjaznych środowisku. Urządzenia otrzymują eco punkty (w skali 0-100 - red.) z uwzględnieniem 19 kryteriów. Bierzemy pod uwagę m.in. trwałość, możliwość naprawy i ponownego wprowadzenia do użytku oraz recykling. Promowanie takich smartfonów pomoże zmniejszyć ilość elektrośmieci w przyszłości.
Jak Eco Rating wpłynie na waszą ofertę smartfonów? Nie będziecie sprzedawać tych z małą liczbą punktów?
Na pewno wykorzystamy ten system ocen do edukowania konsumentów i zachęcania ich do wyboru urządzeń proekologicznych. Koniec końców to klient podejmuje decyzje, ale warto uwrażliwiać go na pewne kwestie – to tutaj widzę rolę firm takich jak nasza. Skoro klient ma do wyboru dwa produkty, takiej samej jakości, z której jedna jest bardziej przyjazna dla środowiska to może warto skorzystać z takiej podpowiedzi?
Będziecie promować sprzęt, który jest przyjaźniejszy dla środowiska?
Tak, z pewnością. Mamy nadzieję, że Eco Rating będzie pożyteczną wskazówką przy wyborze smartfona, tym bardziej że świadomość użytkowników, jeśli chodzi o zagrożenia dla klimatu i środowiska, stale rośnie. Wiele zmieniło się pod tym względem po wybuchu pandemii.
Dlaczego akurat wtedy?
Myślę, że z powodu nagłego zagrożenia, przed którym żaden kraj nie mógł się w pełni obronić. Ludzie zrozumieli, że świat, jaki znamy, nie jest nam dany raz na zawsze. Zarówno jednostki, jak i firmy w obliczu COVID-19 poczuły się bardziej odpowiedzialne. Wiele instytucji po raz pierwszy zaangażowało się w działania społeczne, ale kwestie ekologiczne także zyskały na znaczeniu. W przypadku naszej branży doszedł jeszcze jeden czynnik: nigdy wcześniej telekomunikacja nie miała tak dużego znaczenia społecznego. To zobowiązuje.
Jednak w przedsiębiorstwie większą wagę niż rachunek sumienia ma rachunek zysków i strat. Czy telekomowi opłaca się bycie eko?
Patrząc wyłącznie w krótkim okresie i tylko pod kątem wydatków: nie. Ale inwestowanie w zieloną energię i wszelkie rozwiązania ekologiczne to inwestowanie w innowacje - innowacyjność zaś jest dla takiej firmy jak nasza obowiązkiem. Nie zapominajmy też o tym, że inwestowanie w ekologię to inwestowanie w lepszą przyszłość. Dlatego wiemy, że w dłuższej perspektywie zaczniemy zbierać owoce tych inwestycji, co przełoży się również na wyniki finansowe.
Kiedy?
Tego nie wiem. Natomiast wierzę, że tak się stanie.
Dlaczego dajecie smartfonom punkty za trwałość, skoro dla was jako sprzedawcy lepiej, jeśli często zmieniamy komórki?
Użytkownicy i tak będą co jakiś czas wymieniać sprzęt na nowocześniejszy, z nowymi funkcjami i lepszymi parametrami. Ale tego starego wcale nie trzeba wyrzucać. Po przeprowadzeniu drobnego liftingu może być on w pełni wartościowym sprzętem np. dla klienta, który nie mógłby pozwolić sobie na kupienie danego modelu telefonu w regularnej cenie. Właśnie wprowadzamy program odkupu telefonów umożliwiający uzyskanie korzystnej zniżki na kupno nowego smartfona po oddaniu starego. Sprzęt, który w ramach tej akcji zbierzemy, zostanie potem odświeżony i ponownie trafi do sprzedaży.
Skoro mówimy o cenach. W 2019 roku operatorzy zaczęli podnosić stawki za swoje usługi. W pandemii pojawiły się droższe abonamenty z dostępem do usług piątej generacji (5G). Czego możemy się pod tym względem spodziewać w drugim półroczu?
Usługi telekomunikacyjne w Polsce od dawna należą do najtańszych w Europie i to się w ostatnich latach nie zmieniło. Teraz dominuje tendencja oferowania szerszego zakresu usług co przekłada się na większą liczbę produktów, z których korzysta pojedynczy klient czy całe gospodarstwo domowe. Usługi połączone w pakiety są atrakcyjne cenowo dla klienta. Przy czym więcej usług, z których korzystają klienci, naturalnie generuje wyższe przychody dla firmy. Klienci to cenią, a korzyść jest obustronna.
A co z 5G? Sądzi pan, że jest jeszcze szansa, by aukcja częstotliwości pasma C na nową sieć zakończyła się w tym roku?
Ciągle czekamy na ogłoszenie konsultacji warunków aukcji. Im dłużej czekamy, tym mniej prawdopodobne jest sfinalizowanie całej procedury przed końcem roku. Rozdysponowanie pasma C pozwoli nam wykonać ten zasadniczy, duży krok w stronę 5G. Choć oczywiście wprowadziliśmy już tę technologię i cały czas w nią inwestujemy, rozwijając usługi piątej generacji na innych, wcześniej posiadanych częstotliwościach. W zasięgu naszej sieci 5G jest obecnie ponad 6 mln mieszkańców Polski, a z każdym tygodniem przybywa nowych stacji. Obecnie wprowadzamy 5G w tempie 120-150 stacji tygodniowo.
Ilu klientów T-Mobile ma już abonamenty 5G?
Nie ujawniamy tej liczby. Mogę tylko powiedzieć, że już co trzeci sprzedawany przez nas smartfon to urządzenie obsługujące 5G.
Widzicie efekt 5G w wynikach finansowych?
Widzimy wysokie zainteresowanie ofertami z 5G i wzrost transferu danych, co uważamy za efekt dostępu do tej technologii. Dostęp do sieci o wyższej prędkości i przepustowości skłania do tego, by używać jej aktywniej. Jednak, aby w całej Polsce można było korzystać z pełni możliwości 5G, potrzebne jest pasmo C.