KE wskazała na rolnictwo jako jeden z sektorów szczególnie narażonych na wstrząsy powstałe w wyniku wojny w Ukrainie. W czwartek skierowała do konsultacji z państwami członkowskimi wniosek o zakres wsparcia gospodarki w reakcji na konflikt. W komunikacie Komisji zapowiedziano tymczasowe wsparcie płynnościowe dla podmiotów objętych kryzysem, a także pomoc związaną z bardzo wysokimi cenami gazu i energii. KE wskazała również, że jest otwarta na rozważenie innych środków pomocowych obejmujących rolnictwo, które jest jednym z obszarów potencjalnie wysoko narażonych na straty z powodu szybko drożejących surowców czy kłopotów z paliwami.
To sprawia, że przynajmniej w teorii zgoda KE na postulowane przez polski rząd dopłaty do nawozów powinna być kwestią czasu. Rolnicy oczekiwali jej jednak już 8 marca. Tak się nie stało, a Komisja w komunikacie stwierdziła, że wojna w Ukrainie powoduje, iż trzeba ponownie przyjrzeć się tej kwestii.