"2 marca Komisja Europejska, na bazie polskiej propozycji i dzięki inicjatywie polskiego premiera i polskiego komisarza, przedstawi zestaw możliwych działań, akceptowalnych przez państwa członkowskie" - oświadczył Wojciechowski, dziękując jednocześnie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za wystąpienie do KE z inicjatywą m.in. dopłat do nawozów.

"Ceny nawozów to coś, co boli całą wieś, nie tylko w Polsce, ale w całej Europie" - podkreślił Wojciechowski, dodając, że dzięki zwróceniu się przez Morawieckiego do Komisji "sprawa nabrała dużego rozmachu".

Jak dodał komisarz, 2 marca KE przedstawi komunikat w kwestii nawozów. Zaznaczył, że on sam jest za tym, aby "propozycje polskiego rządu i premiera zostały tam przedstawione". Wojciechowski przypomniał, że chodzi o zerowy VAT na nawozy, zwolnienie produkcji nawozów z ETS i dopłaty do nawozów. "Wierzę głęboko, że dzięki polskiej inicjatywie będzie to rozwiązanie dobre dla rolników całej UE" - dodał komisarz.

Reklama

Odnosząc się do sytuacji rynkowej polskich rolników, Wojciechowski zwrócił uwagę na przyjętą niedawno ustawę wdrażającą dyrektywę o zwalczaniu nieuczciwych praktyk handlowych w obrocie towarami rolnymi. "Ta dyrektywa daje instrumenty prawne, żeby rolników bronić przed nadużyciami sieci handlowych czy generalnie odbiorców towarów rolnych" - podkreślił.

Reklama

Jak przypomniał, na bazie tej dyrektywy Hiszpania wprowadziła zakaz płacenia rolnikom cen poniżej kosztów produkcji. Jego zdaniem takie rozwiązanie mogłoby i powinno być wprowadzone w Polsce, choć wymaga to wysiłku i wprowadzenia wiarygodnego systemu określania kosztów produkcji.

"Zachęcam do myślenia w tym kierunku, ponieważ Polska ma bardzo skoncentrowany przemysł przetwórczy. (...) Przewaga tych zakładów nad rolnikami jest ogromna i wprowadzenie zasady powinno wzmocnić ochronę rolników. Nie można się zgodzić, żeby rolnik miał płacone poniżej kosztów produkcji. To jest nieuczciwe, nie do zaakceptowania" - powiedział komisarz.

Wojciechowski przypomniał też, że unijna rada ministrów ds. rolnictwa poparła ostatnio przedstawioną przez niego propozycję tzw. rolnictwa węglowego. "Chodzi o płacenie w przyszłości rolnikom za to co robią za darmo - za dobre praktyki rolnicze, powodujące wiązanie CO2 w glebie" - wyjaśnił. Wskazywał m.in. ekstensywny wypas na użytkach zielonych czy stosowanie naturalnego obornika.

Tworzymy podstawy legislacyjne, listę praktyk dopuszczalnych itd. - tłumaczył komisarz, dodając, że "rolnicy będą na tym zarabiać".

Wojciechowski zauważył, że polski plan strategiczny dla rolnictwa powinien rolników do takich rozwiązań przygotowywać. "Jestem otwarty na rozmowę i poprawę planu strategicznego w tym kierunku" - zadeklarował.

Komisarz zaznaczył też, że unijna polityka rolna zmieniła się - państwa członkowskie mają teraz dużo więcej do powiedzenia. "Bruksela nie narzuca wszystkiego. Plan strategiczny jest krajowy i wiele odpowiedzi na kluczowe pytania zależy od rządów poszczególnych państw" - wytłumaczył. Wskazał np., że to od poszczególnych państw zależy, kogo się uprawni do dopłat. "W Hiszpanii dopłaty dostaje tylko ten, którego dochody wynoszą co najmniej 25 proc. całości jego dochodów. Dyskutujmy nad takimi rozwiązaniami" - zachęcał Wojciechowski.

Sejmowa komisja rolnictwa rozpatruje w czwartek informację rządu na temat Krajowego Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. (PAP)