statystyki

Grzegorz Puda: Wobec natury obowiązuje moralność [WYWIAD]

autor: Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak27.10.2020, 08:13; Aktualizacja: 27.10.2020, 08:14
Grzegorz Puda

Grzegorz Pudaźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

„Piątka dla zwierząt” jest dostosowaniem się do rozporządzenia UE. Nie bez znaczenia jest fakt, że w krajach unijnych wzrasta zainteresowanie mięsem pozyskiwanym bez zbędnego cierpienia zwierząt – mówi minister rolnictwa Grzegorz Puda

Pana nominacja jest, obok nominacji Przemysława Czarnka, wskazywana jako swego rodzaju prowokacja. To pan sprawozdawał w Sejmie tzw. ustawę futerkową i jest gorącym zwolennikiem zwiększenia ochrony zwierząt. Rolnicy dziwią się tej nominacji. Czy to nie obciąży pana nowej misji?

Typowe pytanie z tezą. Dlaczego kontrowersyjna? Przyznaję, że mam problem z odpowiedzią, bo nie znam uzasadnienia tej opinii. Ministrem zostałem z nominacji pana prezydenta na wniosek pana premiera! Niektóre środowiska rozpętały wokół ustawy wielką histerię i wielu rolników jej uległo, i to oczywiście jest pewnym obciążeniem. Moją rolą jako ministra jest dążenie do kompromisu, porozumienia. Byłem zwolennikiem poprawek do ustawy i nie ukrywam zadowolenia, że zostały wprowadzone. Jeżeli zaś chodzi o ochronę praw zwierząt, to kieruję się słowami św. Jana Pawła II. Ten wielki Polak przypominał nam, że szacunek do wszystkich istot żywych wynika z chrześcijańskich wartości. „W odniesieniu do widzialnej natury jesteśmy poddani nie tylko prawom biologicznym, ale także moralnym, których nie można bezkarnie przekraczać” – to jego słowa. Jeszcze kilka lat temu, kiedy PiS zapowiadał chęć wprowadzenia takiej ustawy, a było to zanim pojawiły się pseudoekologiczne szalone ideologie, troska o humanitarne traktowanie zwierząt połączyłaby wszystkich, zwłaszcza chrześcijan, i to bez względu na poglądy polityczne. Dziś natomiast mam wrażenie, że niektórzy oddają pole w tej kwestii środowiskom lewicowym. To wielki błąd. Nikt lepiej nie rozumie przyrody, natury jak rolnicy. Bycie rolnikiem to nie tylko zawód, ale też wielka pasja. Tę pasję widziałem i czułem przy każdym spotkaniu z rolnikami. Dlatego jestem pewien, że większość rolników nigdy by się nie zgodziła na taki rodzaj działalności, która wiąże się z cierpieniem zwierząt.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Janek(2020-10-27 19:44) Zgłoś naruszenie 20

    Zakaz eksportu to decyzj irracjonalna, żeby nie powiedzieć głupia. Ilość ubijanych zwierząt nie zmieni sie będzie taka sama. Produkcja zostanie przesynięta z Polski do innych krajów. Nadzoru na tym ubojem nie będzie można wzmocnić, bo nie będzie wykonywane w Polsce Straty poniosa rolnicy. Dobrostanu zwierząt nie poprawi sie a nawet pogorszy. Kto skorzysta?

    Odpowiedz
  • nn(2020-10-27 12:31) Zgłoś naruszenie 10

    Według czarnomarszowych są wyjątki.

    Odpowiedz
  • Rolnik(2020-10-27 11:22) Zgłoś naruszenie 01

    W polityce nie istnieje moralnośc , a powoływanie się na nią przez marionetki grup wpływu jest zwyrodnialstwem . Rolnictwo jest jedyna polską branżą , która może konkurować na rynkach w Europie i świecie , dlatego pod przykrywka sofistycznych sztuczek które przekazywane są do ministerstwa chcecie zniszczyć rolników i ich dorobek życia . Trybunały Was (neomarksistów i ich współpracowników na terenie Polski) osądza na podstawie zasady słuszności .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane