Z 10 do 5 lat skrócony zostanie okres, przez który rolnik musi osobiście prowadzić gospodarstwo na nowo nabytej ziemi.
Reklama
To jedna z kluczowych zmian, która znalazła się w nowej wersji nowelizacji ustawy ograniczającej obrót gruntami rolnymi (Dz.U. z 2016 r. poz. 585). – Koniunktura się zmienia, przez 10 lat może się naprawdę wiele wydarzyć. To zbyt długi czas, żeby przywiązywać kogoś do ziemi – mówi prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz, chwaląc propozycję resortu rolnictwa.
Projekt dopuszcza też opcję zbycia gruntów przed upływem ustawowych 5 lat. Kupcem może być jednak tylko osoba najbliższa zajmująca się działalnością rolniczą, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, a także spółka państwowa lub samorządowa, jeśli na terenie działki zaplanowano infrastrukturę przesyłową czy inną inwestycję publiczną (na podstawie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego). Zmienić ma się też procedura działania w sytuacji, gdy sprzedaż ziemi jest wymuszona przyczynami losowymi. Już nie sąd, ale dyrektor KOWR wyrazi zgodę na taką transakcję.
Wydobycie kopalin

Reklama
Kolejna ważna zmiana to wyłączenie spod obostrzeń w obrocie działkami rolnymi nieruchomości, na których wydobywa się kopaliny. Obecnie ograniczenia te są tak sformułowane, że w zasadzie wykluczają nabywanie przez firmy górnicze cudzych gruntów niezbędnych do prowadzenia działalności objętej koncesją. Koliduje to jednak z przepisami geologicznymi i górniczymi, a także ustawą o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z nimi przedsiębiorca może domagać się od prywatnego właściciela, aby za odpowiednim wynagrodzeniem umożliwił mu korzystanie z jego działki. Z czasem firma posiadająca koncesję górniczą ma prawo zażądać jej wykupu. Przymusowa odsprzedaż ziemi może być też konieczna, gdy starosta wyda decyzję ograniczającą wykorzystanie gruntów, na których wydobywa się kopaliny. Przed wejściem w życie ograniczeń w handlu ziemią w obu tych przypadkach przedsiębiorca mógł dochodzić roszczeń o nabycie takiej nieruchomości w sądzie. Ale dziś nabywca ziemi musi być rolnikiem.
Ograniczenia w obrocie ziemią w praktyce / Dziennik Gazeta Prawna
Oprócz ułatwienia kupowania nieruchomości rolnych przez firmy rolnicze planowana nowelizacja wydłuży z miesiąca do dwóch czas, jaki ma KOWR na sporządzenie wyceny nieruchomości objętej prawem pierwokupu oraz powiadomienia sprzedającego o swojej ofercie. Ponadto zgodnie z projektem ograniczenia w handlu gruntami rolnymi znajdą zastosowanie także w przypadku zbycia wieczystego użytkowania nieruchomości będących w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa. – Obecnie prawo wieczystego użytkowania nieruchomości Zasobu może nabyć praktycznie każdy, co powodować może, że nieruchomości te będą wykorzystane niezgodnie z ich przeznaczeniem – tłumaczy resort.
Poprawianie niedoróbek
Obowiązujące od 30 kwietnia 2016 r. przepisy o obrocie gruntami rolnymi przyznały prawo ich nabywania bez zgody KOWR wyłącznie rolnikom indywidualnym oraz wstrzymały sprzedaż państwowych gruntów. Szybko wyszły jednak na jaw prawne niedoróbki, które uderzały nawet w interesy samych rolników. Jeszcze w listopadzie ministerstwo zaproponowało więc zmiany mające wyeliminować napotykane przez nich trudności, a także nieco poluzować rygory dotyczące nabywania ziemi przez przedsiębiorców.
Zgodnie z nimi państwu nie będzie już przysługiwało prawo pierwokupu akcji lub udziałów w spółkach, do których należy mniej niż 1 ha gruntów. Jeśli w wyniku podziału, przekształcenia bądź łączenia spółek handlowych grunty mają zmienić właściciela, to państwowa agencja nie będzie już miała priorytetu w ich nabyciu. Firmy nie będą też mogły się wycofać z umowy sprzedaży udziałów lub akcji objętych prawem pierwokupu KOWR.
Ponadto znikną przeszkody do kupna ziemi przez rozwiedzionego małżonka czy zięcia lub synową rolnika. A osoby nieprowadzące działalności rolniczej będą mogły zakupić nieruchomość rolną na licytacji komorniczej.