statystyki

Nowelizacja prawa autorskiego: Pisarze dostaną dodatkowe pieniądze

autor: Sławomir Wikariak13.07.2015, 08:09; Aktualizacja: 13.07.2015, 10:40
Sejm przyjął nowelizację prawa autorskiego. Ucieszy ona m.in. pisarzy, którzy będą mogli liczyć na dodatkowe pieniądze za to, że biblioteki publiczne wypożyczają ich książki.

Sejm przyjął nowelizację prawa autorskiego. Ucieszy ona m.in. pisarzy, którzy będą mogli liczyć na dodatkowe pieniądze za to, że biblioteki publiczne wypożyczają ich książki.źródło: ShutterStock

Sejm przyjął nowelizację prawa autorskiego. Ucieszy ona m.in. pisarzy, którzy będą mogli liczyć na dodatkowe pieniądze za to, że biblioteki publiczne wypożyczają ich książki.

Nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.) przeprowadzono w ekspresowym wręcz tempie, gdyż wpłynęła ona do Sejmu 22 maja. Wejdzie w życie miesiąc po jej opublikowaniu, a więc najprawdopodobniej późnym latem bądź wczesną jesienią tego roku.

Dzięki niej pisarze polskojęzyczni, tłumacze oraz wydawcy ich książek dostaną dodatkowe wynagrodzenie za to, że ich książki są bezpłatnie wypożyczane przez biblioteki publiczne. Wymaga tego od nas prawo unijne. Środki pochodzić będą z Funduszu Promocji Kultury zasilanego z dopłat przewidzianych w przepisach o grach hazardowych. Pieniądze będą wpłacane wybranej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, a ta podzieli je między pisarzy i wydawców. Do pierwszych trafi 75 proc., a do drugich 25 proc. środków. Wynagrodzenia będą uzależnione od popularności danej książki i wyniosą mniej więcej od 40 zł do 20 tys. zł rocznie. Na lata 2016–2024 przewidziano na ten cel 37,6 mln zł.

Ustawa przewiduje też wykreślenie art. 30 prawa prasowego, co powinno skłonić firmy zajmujące się monitoringiem gazet do zawarcia umów z reprezentującą ich organizacją zbiorowego zarządzania Stowarzyszeniem Wydawców REPROPOL. Dwie największe firmy, skupiające aż 80 proc. rynku, wciąż nie płacą za korzystanie z tekstów. Jednym z ich argumentów był właśnie wspomniany przepis, pozwalający ośrodkom informacji lub dokumentacji „sporządzać i rozpowszechniać własne opracowania dokumentacyjne”. Teraz zniknie on z ustawy.

Nowe przepisy mają też wreszcie uregulować problem dzieł osieroconych. To utwory, których autorzy pozostają nieznani. Dzisiaj kurzą się w archiwach, bo praktycznie nie ma możliwości legalnego korzystania z nich. Nowe przepisy pozwolą na ich digitalizację i publiczne udostępnianie przez instytucje kultury i oświaty.

Nowela rozszerza też zakres dozwolonego użytku publicznego. Bez zgody uprawnionych i płacenia im wynagrodzenia będzie można korzystać z cudzych utworów w działalności edukacyjnej i naukowej. Dotyczyć to będzie jednak wyłącznie instytucji oświatowych, uczelni oraz jednostek naukowych. 


Pozostało jeszcze 6% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane