RPO skierowała pismo do Bogdana Zdrojewskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, w którym wskazuje, że te regulacje powodują, iż naprawienie wyrządzonej szkody przekształca się w swoistą karę cywilną.

Zgodnie z art. 79 ust. 1 pkt 3 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych osoba, która np. korzysta z oprogramowania komputerowego bez wykupionej licencji, może zostać zobowiązana do naprawienia szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę dwukrotności, a gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Właśnie ta wielokrotność wynagrodzenia budzi obawy RPO co do zgodności z dyrektywą 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz.U. UE L 2004.157.45).

Wynika z niej, że przy ustanawianiu odszkodowań sądy powinny brać pod uwagę utracone korzyści posiadacza majątkowych praw autorskich, wszelkie nieuczciwe zyski uzyskane przez naruszającego czy uszczerbek moralny.

Możliwe jest też ustanowienie odszkodowania ryczałtowego na podstawie takich elementów, jak suma opłat licencyjnych, honorariów autorskich lub opłat należnych w razie, gdyby naruszający starał się o zgodę na wykorzystywanie własności intelektualnej.

– Te postanowienia nie przewidują ustanowienia kary cywilnej za naruszenie praw autorskich – zauważa prof. Lipowicz i dodaje, że kara w postaci wielokrotności wynagrodzenia może prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego i jest nieproporcjonalna do szkody, co powoduje, że jest niezgodna z konstytucją.

Prof. Irena Lipowicz prosi, by minister zajął stanowisko w tej sprawie, a gdyby podzielił jej uwagi, aby podjął stosowne działania legislacyjne.

Podstawa prawna
Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.).