Sprzedawca, który sam instaluje oprogramowanie na oferowanym sprzęcie, powinien sprawdzić, czy przypadkiem nie umożliwia w ten sposób klientom łamania prawa – stwierdził Trybunał Sprawiedliwości UE.
Odtwarzacze multimedialne to niewielkie urządzenia, które po podłączeniu do sieci umożliwiają odtwarzanie na ekranie telewizora plików audio i wideo czy oglądanie transmisji na żywo (streaming). Wiele takich produktów sprzedawanych dziś w internecie ma już zainstalowane specjalnie przeznaczone do tego darmowe oprogramowanie Kodi. Ono samo działa na licencji typu open source i nie zawiera linków do materiałów naruszających prawo autorskie.
Problemem mogą być z kolei wtyczki instalowane przez producentów i sprzedawców odtwarzaczy. Wiele z nich zapewnia bowiem łatwy dostęp do nielegalnie działających serwisów Video on Demand czy portali wyświetlających transmisje sportowe live. Tak wyposażone urządzenia multimedialne sprzedał w sieci Jack Frederik Wullems. Swój produkt promował np. za pomocą takich haseł reklamowych: „Nigdy więcej nie płać za filmy, seriale i relacje z wydarzeń sportowych, bez reklam i oczekiwania. Netflix należy do przeszłości!”.