W wielu branżach listy z wynikami wydajności są jedyną formą oceny i motywacji kadry. Eksperci zwracają jednak uwagę, że pracodawcy stosujący tę metodę muszą liczyć się z zagrożeniami związanymi z naruszeniem przepisów dotyczących choćby ochrony danych osobowych
Naruszenie dóbr osobistych, w tym godności pracownika, dyskryminacja czy konieczność rozpatrywania sprzeciwów od informacji o przetwarzaniu danych osobowych – to tylko niektóre z problemów, z którymi – zdaniem Urzędu Ochrony Danych Osobowych – musi zmierzyć się pracodawca korzystający z rankingów pracowniczych. Eksperci dodają do tego utrudnienie sobie realizacji obowiązku kształtowania w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Wszystko po to, by móc wywiesić listę mimowolnie kojarzącą się z reliktem poprzedniej epoki.

UODO zabiera głos