W wielu branżach listy z wynikami wydajności są jedyną formą oceny i motywacji kadry. Eksperci zwracają jednak uwagę, że pracodawcy stosujący tę metodę muszą liczyć się z zagrożeniami związanymi z naruszeniem przepisów dotyczących choćby ochrony danych osobowych
Naruszenie dóbr osobistych, w tym godności pracownika, dyskryminacja czy konieczność rozpatrywania sprzeciwów od informacji o przetwarzaniu danych osobowych – to tylko niektóre z problemów, z którymi – zdaniem Urzędu Ochrony Danych Osobowych – musi zmierzyć się pracodawca korzystający z rankingów pracowniczych. Eksperci dodają do tego utrudnienie sobie realizacji obowiązku kształtowania w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Wszystko po to, by móc wywiesić listę mimowolnie kojarzącą się z reliktem poprzedniej epoki.
UODO zabiera głos
Istnieją jednak jeszcze branże, w których rola rankingów pracowniczych może mieć duże znaczenie. Gdy kryteria oceny są jawne i łatwe do zmierzenia, np. tam, gdzie praca jest powtarzalna i nie ma skomplikowanych układów zależności, pokazanie, jak pracownik radzi sobie na tle innych, może działać motywująco i przynieść korzyści.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.