Nawet tak duże i nietypowe przenosiny, jakie były związane z reformą KAS, nie zwalniały pracodawcy z obowiązku zachowania jasnych reguł spisu mienia i potwierdzenia jego zdania.

Więcej o Kodeksie pracy przeczytasz tu: Kodeks pracy 2020. Praktyczny komentarz z przykładami

Chodziło o byłego naczelnika wydziału kadr i szkoleń, który przestał być funkcjonariuszem służby celnej w związku z reformą Krajowej Administracji Skarbowej, przeprowadzoną na podstawie ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz.U. z 2016 r. poz. 1948 ze zm.). Przyjął propozycję zatrudnienia w służbie cywilnej i od 1 czerwca 2017 r. stał się pracownikiem zatrudnionym na umowę o pracę.
Półtora miesiąca wcześniej, w związku z reformą, miała miejsce przeprowadzka do innych budynków. Dyrektor izby administracji skarbowej wydał w marcu 2017 r. komunikat, w którym poinformował, że przeprowadzka rozpocznie się w kwietniu i zwrócił się o przygotowanie zestawienia sprzętu informatycznego (z podaniem numerów inwentarzowych). Wskazał też osoby wyznaczone do kontaktu z działów logistyki i informatyki.
Komunikat oraz wzór zestawienia sprzętu został rozesłany e-mailem, również do byłego naczelnika. Podległy mu pracownik sporządził więc dwa zestawienia. W jednym wymienił przemieszczany sprzęt, podając jego nazwę, numer inwentarzowy, imię i nazwisko osoby przechodzącej ze sprzętem, dotychczasowy i docelowy numer pokoju. Zestawienie to zostało przekazane do działu logistyki. Drugie dotyczyło sprzętu, który miał pozostać w dotychczasowych pokojach. Zostało przekazane kierownikom działu logistyki i działu wsparcia informatycznego. W zestawieniu tym znalazł się notebook, o który potem toczyła się sprawa w sądzie. Oba wykazy były sporządzone według wzoru otrzymanego od pracodawcy.
Zostawiając notebooka, naczelnik nie podpisał żadnego protokołu zdawczo-odbiorczego. Bazowano wyłącznie na wykazie. Nikt z działów informatycznego i logistycznego nie wymagał żadnych dodatkowych dokumentów.
Kilka miesięcy później, w trakcie inwentaryzacji rocznej za 2017 r., komisja stwierdziła brak wielu przedmiotów, w tym note booka. Zakwalifikowała ten niedobór jako zawiniony. Uznała jednak, że nie jest to równoznaczne z obciążeniem konkretnego pracownika. Wzięto pod uwagę to, że niedobory powstały w trakcie zmian organizacyjnych i że podczas przeprowadzki pracownicy i funkcjonariusze pozostawiali niektóre składniki mienia w miejscu, które opuszczali, bez pokwitowania, przekazując je jedynie innym pracownikom. Ci z kolei przekazywali je dalej, nie interesując się później losem tych przedmiotów. Komisja uznała więc, że nie można ustalić osoby winnej za powstałe niedobory.
Innego zdania był główny księgowy oraz radca prawny izby administracji skarbowej. Stwierdzili, że niedobory są zawinione, a pracownik może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych (warunki pracy, kradzież itp.).
Były naczelnik nie potrafił tego wykazać, więc izba wystawiła na niego notę obciążeniową. Gdy nie chciał zapłacić, pracodawca złożył pozew do sądu. Jako podstawę odpowiedzialności wskazał art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z 1999 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy policji, Straży Granicznej, straży marszałkowskiej, Służby Celno-Skarbowej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2349 ).
Sąd oddalił pozew. Przede wszystkim podważył wskazaną przez pracodawcę podstawę prawną. Wyjaśnił, że na dzień wykrycia szkody pozwany nie był już funkcjonariuszem, lecz pracownikiem należącym do korpusu służby cywilnej. Powinny więc stosować się do niego przepisy kodeksu pracy, do którego odsyła art. 9 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. 2020 poz. 265).
W myśl art. 124 par. 2 k.p. pracownik może się uwolnić od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia. Zresztą analogicznie mówi art. 10 ust. 2 przywoływanej przez pracodawcę ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy – zauważył SR.
Zdaniem sądu w tej sprawie pracownik wystarczająco wykazał, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych. Podczas przeprowadzki zdał notebook na ręce właściwych służb informatycznych. Kierował się treścią komunikatu i przesłanym wzorem zestawienia sprzętu. Działał więc w zaufaniu do pracodawcy i w ocenie sądu nie może ponosić negatywnych konsekwencji takich działań. To obowiązkiem pracodawcy było przygotowanie jasnych, przejrzystych zasad przenoszenia i zdawania mienia – orzekł sąd.
Wyrok jest nieprawomocny.
orzecznictwo
Wyrok SR Szczecin-Centrum z 18 grudnia 2019 r., sygn. akt IX P 245/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia