W tym tygodniu komisja zakładowa NSZZ „Solidarność” złoży do sądu w Poznaniu pozew przeciwko największej sieci dyskontowej. Przekonało ją do tego pismo z Głównego Inspektoratu Pracy.



Powodem jest zmiana regulaminu Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uchwalenie nowego regulaminu pracy w sieci bez zachowania 30-dniowego terminu na rozpatrzenie wspólnego stanowiska organizacji związkowych działających u pracodawcy. Związek przyznaje, że z decyzją w tej sprawie czekał tylko na odpowiedź z GIP, do którego zaskarżył wyniki kontroli przeprowadzonej w tej sprawie przez Państwową Inspekcję Pracy w Poznaniu. Nie stwierdziła ona żadnych nieprawidłowości przy uchwalaniu nowych regulaminów, z czym związek się nie zgadzał.
– Pismo z odpowiedzią na nasze pytania otrzymaliśmy w ubiegłym tygodniu. Wynika z niego wprost, że sprawa jest sporna i powinna zostać rozstrzygnięta na drodze sądowej. Tak też postanowiliśmy zrobić – mówi Piotr Adamczak, przewodniczący zakładowej Solidarności w Biedronce.
Reklama
Szczególnie że – jak dodaje – ciągle nie doszło do ustalenia terminu spotkania z Jeronimo Martins Dystrybucja, o które od tygodni zabiega związek. Chciał na nim doprowadzić do zawarcia porozumienia zbiorowego w sprawie cofnięcia postanowień nowych regulaminów. Związkowcom zależy najbardziej na tym dotyczącym czasu pracy. Chce, by zmiana pod tym względem nastąpiła w podziale regionalnym, tak jak ma to miejsce w innych sieciach spożywczych, gdzie w dużych miastach sklepy funkcjonują do godz. 22, a w mniejszych do 21. Dziś sklepy Biedronki są otwarte w piątki i soboty do 22 lub 23, w zależności od lokalizacji.
Jarosław Sobczyk, członek zarządu Jeronimo Martins Polska, właściciela sieci Biedronka, uważa, że twierdzenie przedstawiciela związku nie jest zgodne z prawdą.
– Spotkania ze związkami odbywają się regularnie, zgodnie z zawartym porozumieniem, minimum raz na kwartał. Ostatnie takie spotkanie miało miejsce 21 czerwca br. Odnośnie do wniosku o dodatkowe spotkanie zaproponowaliśmy pierwszą połowę sierpnia i czekamy na odpowiedź związku w tej sprawie – dodaje Jarosław Sobczyk.
Związek zawodowy potwierdza, że taki termin spotkania otrzymał. Komisja zakładowa NSZZ „Solidarność” wciąż też podtrzymuje zapowiedzi wszczęcia sporu zbiorowego wobec sieci. Szczególnie że otrzymuje sygnały od pracowników, iż sieć nie wywiązuje się z kolejnego obowiązku, który sama na siebie nałożyła. Chodzi o wypłatę dodatku na dojazdy do pracy w godzinach nocnych z niedzieli na poniedziałek w kwocie 50 zł.
JMP zapewnia, że w skali kraju pieniądze w ramach tego specjalnego świadczenia trafiają do tysięcy pracowników. Ich liczba zmienia się w zależności od grafików miesięcznych czy ilości niedziel niehandlowych w danym miesiącu. Przykładowo, jak wylicza, w maju było to ok. 7 tys., a w czerwcu ok. 4,2 tys. pracowników w skali kraju.