UE może wstrzymać środki dla Polski - twierdzą eksperci. Przedstawiciele rządu łagodniej interpretują jednak środowe orzeczenie TSUE.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 16 lutego 2022 r. ogłosił wyrok w sprawie mechanizmu "pieniądze za praworządność", który uzależnia wypłatę unijnych pieniędzy od praworządności w danym państwie. TSUE wyrokiem oddalił skargę Polski i Węgier z marca 2021 r. w sprawie mechanizmu warunkowości.
Eksperci o konsekwencjach, jakie niesie rozstrzygnięcie TSUE w sprawie polskiej
- – twierdzi Marcin Wolny adwokat, prawnik w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. I dodaje –
- J - mówi dr hab. Mikołaj Małecki, adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, prezes Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego.
- – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
- UE może wstrzymać środki jeśli państwo członkowskie narusza zasadę praworządności. Rozporządzenie wyraźnie mówi o „niezawisłości sędziowskiej” jako kluczowym kryterium. To miliardy EUR - skomentowała na Twitterze Sylwia Gregorczyk-Abram adwokatka, obrończyni praw człowieka, współzalożycielka inicjatywy #WolneSady i Komitetu Obrony Sprawiedliwości.
Jest też komentarz wiceministra spraw zagranicznych. - napisał wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, odnosząc się na Twitterze do wyroku TSUE.
W podobnym tonie wypowiedział się rzecznik rządu Piotr Müller na konferencji prasowej. Zwrócił uwagę na uzasadnienie wyroku TSUE, które - jak powiedział - "wprost mówi o tym, że te przepisy, które zostały przyjęte przez Radę UE, mogą być stosowane tylko i wyłącznie w ściśle określonych sytuacjach i tylko w momencie, kiedy potencjalne naruszenia w kraju członkowskim miałyby bezpośredni wpływ na funkcjonowanie budżetu UE". To skłoniło go do wniosku, że "nie ma podstaw prawnych i faktycznych, żeby zablokować przekazanie Polsce środków unijnych".
Z kolei prof. Mariusz Bidziński, wykładowca na Wydziale Prawa SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego, radca prawny, wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy sp. p. wskazuje, że orzeczenie nic nie zmieniło. Środki z UE, wszystkie bądź w części, są zagrożone tak długo, jak długo polski rząd nie zacznie wdrażać i przestrzegać zasad praworządności. Wszystko będzie więc zależało od oceny czy jesteśmy państwem w którym są przestrzegane określone standardy unijne, czy też nie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu