Polskie firmy szybko przyzwyczajają się do chmury obliczeniowej. Według raportu Instytutu Humanites, aż 78 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw już rozpoczęło transformację cyfrową, a 36 proc. jest na zaawansowanym etapie. To przede wszystkim najwięksi gracze, w tym spółki Skarbu Państwa i instytucje sektora publicznego.
To efekt dobrej współpracy z dostawcami, którzy rozszerzają swoją aktywność w kraju. Przykładem może być Microsoft, który postanowił zainwestować w Polsce miliard dolarów. Pieniądze są przeznaczone na szkolenie polskich pracowników, ale też budowę krajowego centrum danych. W ten sposób Microsoft wraz z 6 tys. swoich partnerów współtworzy projekt Polskiej Doliny Cyfrowej realizowany m.in. z Chmurą Krajową. A jednocześnie polskie instytucje publiczne, które z niej korzystają, działają zgodnie z wymaganiami nakreślonymi we Wspólnej Infrastrukturze Informatycznej Państwa (WIIP), by dane były przetwarzane na terenie Polski.

Chmura dla firm i sektora publicznego

– Cyfryzacja naszego kraju to nie tylko wdrożenie chmury przez biznes i sektor prywatny. To przede wszystkim rozwój odpowiednich kompetencji i wdrażanie technologii w organizacjach sektora publicznego, które współtworzą oś polskiej gospodarki. Aby wizja Polskiej Doliny Cyfrowej mogła jak najszybciej stać się rzeczywistością, wspieramy każdą organizację i wzmacniamy adaptację technologii, jej bezpieczeństwo i wiedzę dotyczącą prawidłowego jej wykorzystania – tłumaczy Bartosz Stebnicki, dyrektor sektora publicznego w polskim oddziale Microsoftu.

Największe polskie firmy, ale też instytucje publiczne, mogą pochwalić się skutecznym wdrożeniem najnowocześniejszych rozwiązań chmurowych.

Już dziś dzięki współpracy, największe polskie firmy, ale też instytucje publiczne, mogą pochwalić się skutecznym wdrożeniem najnowocześniejszych rozwiązań chmurowych. Oznacza to nie tylko niższe koszty wynikające z tego, że nie trzeba wszystkiego gromadzić na własnych wewnętrznych serwerach i utrzymywać drogiej infrastruktury, ale również korzyści dla pracowników, którzy mogą działać skuteczniej, nawet w czasie pandemii.
Przykładami mogą być takie firmy jak Grupa Lotos, Grupa Tauron czy PKO Bank Polski. Jak przyznaje Piotr Stępniewski, dyrektor do spraw informacji w Lotosie, dzięki temu możliwe było płynne utrzymanie działalności zgodnie z nowym reżimem sanitarnym powstałym w wyniku wybuchu pandemii. – Proces wdrożenia usługi Microsoft Teams zaczęliśmy w marcu 2020 r. choć do tego procesu przygotowywaliśmy się już wcześniej. Zebraliśmy potrzeby biznesowe, opracowaliśmy scenariusze, wybraliśmy technologię, wyznaczyliśmy grupę testową, zrobiliśmy testy, a nawet zaczęliśmy używać MS Teams w samym IT. W tym samym czasie zaczęła się pandemia. To bardzo zweryfikowało nasze podejście. Kluczowe stało się dla nas bezpieczeństwo naszych pracowników, zapewnienie im możliwości zdalnej pracy oraz równoczesne bezpieczeństwo dla naszych dokumentów i danych – tłumaczy.
Teraz w ramach usługi Microsoft Teams pracuje 1,3 tys. pracowników Lotosu. A dzięki narzędziu Azure Information Protection wszystkie dokumenty są etykietowane i w pełni monitorowane. Możliwy jest też stały podgląd, kto pracuje na danym dokumencie, w jaki sposób go edytuje oraz gdzie finalnie on trafia. To sprawia, że obieg dokumentów wewnątrz firmy pozostaje bezpieczny i niezakłócony.

Efektywność, szybkość i bezpieczeństwo

O tym, że ciągłość biznesowa zapewniana przez usługi Microsoft jest szczególnie istotna w obecnej sytuacji, mówią też przedstawiciele korzystających z nich instytucji publicznych. – Efektywność działań, szybkość i bezpieczeństwo są kluczowe – mówi Mariusz Głębocki, dyrektor departamentu informatyki w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Dzięki Microsoft Teams, pracownicy przeszli w tryb pracy zdalnej w tydzień od podjęcia takiej decyzji przez sztab kryzysowy. Aplikacja pozwoliła też na ich niezakłócone działanie i szybkie podejmowanie decyzji. – Istotnym elementem naszej współpracy jest bezpieczna komunikacja w ramach sztabów kryzysowych. Ostatnie miesiące pokazały wyraźnie, że możliwość bieżącego kontaktu i szybkiej reakcji to sprawa kluczowa dla wsparcia wszystkich naszych interesariuszy i partnerów. Warunki i sytuacje, z którymi musimy się mierzyć, nierzadko zmieniają się kilka razy w ciągu jednego dnia – dodaje Mariusz Głębocki.
Z rozwiązań Microsoftu korzysta prawie 11 tys. pracowników. By jak najsprawniej wdrożyć to narzędzie, przeprowadzono ok. 280 tys. szkoleń dla różnych grup użytkowników końcowych, administratorów, pracowników działu wsparcia, czy też doradców, urzędów i innych instytucji współpracujących.
Dla klientów i pracowników Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeniósł już do chmury Azure obsługę najważniejszych swoich programów „Mój prąd” oraz „Czyste powietrze”. – Z rozwiązań chmurowych Microsoft zaczęliśmy korzystać dwa lata temu. Początkowo były to usługi skierowane do naszych użytkowników zewnętrznych, wnioskodawców, beneficjentów. Z czasem przekonaliśmy się, że nasze wewnętrzne systemy także mogą pracować w chmurze – mówi Artur Kucharski, dyrektor departamentu informatyki w NFOŚiGW.
Dzięki temu instytucji udało się scyfryzować cały proces składania wniosków i udzielania dofinansowania w obu programach oraz zmniejszyć wydatki na infrastrukturę aż o 2,5 mln zł m.in. poprzez zmniejszenie ilości wykorzystywanych serwerów o 60 proc.
grk
Materiał powstał przy współpracy z Microsoft Polska