Projekt ustawy został właśnie skierowany do konsultacji publicznych. Uściński wyjaśnił cele tej reformy w rozmowie z DGP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Obecne problemy jakie diagnozujemy, to głównie przeciągające się niekiedy latami procesy planowania – mówi Uściński. - Gmina chce dla jakiegoś terenu uchwalić plan miejscowy bądź coś w nim zmienić, czasami naprawdę są to lata pracy. Inwestorzy nie mogą tego zrozumieć, bo to nie jest zrozumiałe. Tak nie może wyglądać proces planowania przestrzennego w Polsce.

Reklama

Wiceminister wymienił najważniejsze założenia reformy planistycznej:

  • Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (SUiKZP) zostanie zlikwidowane.
  • Studium zostanie zastąpienie planem ogólnym. Będzie to prostszy dokument będący prawem miejscowym. W oparciu o niego będą wydawane plany miejscowe i warunki zabudowy. Gminy dostaną pieniądze na opracowanie planów ogólnych z Krajowego Planu Odbudowy.
  • Dotychczasowe plany miejscowe zachowają ważność, natomiast nowe plany będzie można uchwalać w krótszej procedurze.

Nowelizacja ma też przeciwdziałać chaosowi przestrzennemu i „patodeweloperce”.

Uściński liczy, że w tym roku projekt zostanie przyjęty przez parlament.

- Ostateczny termin na przygotowanie planów ogólnych to 2026 r. Do tego czasu zachowają ważność studia uwarunkowań, aby było to przejście ewolucyjne, a nie rewolucyjne – mówi wiceminister.

Rozmowa dotyczyła też uchwalonej w ubiegłym roku ustawie o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym w kontekście obecnej sytuacji ekonomicznej.

- Zmieniły się warunki. W kontekście wysokich stóp procentowych rozumiemy, że ludzie mogą brać wiele czynników pod uwagę przy braniu kredytów. Nasz rząd nie zostawia ludzi samych, pan premier ogłosił tzw. tarczę antyputinowską, która ma wesprzeć osoby, które mają kredyty w złotych – mówi wiceminister.

Zapewnił też, że ustawa o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym ma wspomóc kredytobiorców, lecz nie generować dalszego wzrostu cen nieruchomości.