Reklama

Fabryka Rajstop „Adrian” zdobyła właśnie dwa prestiżowe tytuły – Super Markę 2021 oraz Polską Dobrą Markę 2021.

Inwestycje receptą na kryzys

37-letni „Adrian” (działa na rynku nieprzerwanie od 1984 r.), konsekwentnie ugruntowuje pozycję polskiego lidera w swojej branży. W fabryce każdego miesiąca powstaje ponad 1 mln par rajstop (damskich i męskich), pończoch, podkolanówek, skarpet i legginsów. Używane do produkcji najwyższej jakości przędze sprowadzane są od najlepszych, wyselekcjonowanych dostawców. Ich doskonałą elastyczność uzyskuje się poprzez zastosowanie najwyższej jakości elastomeru Lycra.

Firma nieustannie się rozwija. Mimo trudności, związanych z COVID-19, przedsiębiorstwo planuje zakup maszyn do produkcji rajstop, głównie wzorzystych. Pandemia i kryzys nie będą trwały wiecznie. Trzeba w związku z tym nadal iść do przodu . Stąd ta decyzja. Chcąc zwiększyć sprzedaż naszych wyrobów, musimy poszukiwać nowych rozwiązań technologicznych, podnoszących atrakcyjność oferowanych przez firmę produktów – mówi Małgorzata Rosołowska-Pomorska, właścicielka Fabryki Rajstop „Adrian”, i dodaje: To wyjście naprzeciw dynamicznie zmieniającemu się trendowi w Polsce, gdzie kobiety wreszcie zaczęły doceniać rajstopy we wzory. Jeszcze 3-4 lata temu, w naszej strukturze sprzedaży dominowały rajstopy gładkie. 90 proc. produkcji „wzorzystej” szło na eksport. Tendencja ta zaczęła się zmieniać i nagle okazało się, że brakuje nam maszyn, żeby móc zaspokoić popyt. Planowana inwestycja pozwoli zwiększyć potencjał produkcyjny i sprzedażowy. Uatrakcyjni gamę oferowanych na rynku produktów. Nowe urządzenia zwiększą możliwości wykonania jeszcze bardziej skomplikowanych wzorów. Kolekcja z tych maszyn pojawi się jesienią. „Adrian” dba również o środowisko. Tej wiosny na rynek wypuściliśmy rajstopy wykonane z przędzy, pochodzącej z recyklingu. Do tego dołączyliśmy ekologiczną folię i obwolutę. Jako pierwsza wprowadziła tę kolekcję do swojej oferty sieć Super-Pharm. Wszystko po to, by przyszłe pokolenia mogły cieszyć się czystością i pięknem naszej ziemi.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło

Jedną z przyjętych strategii na wykorzystanie potencjału zakładu, którą wymusiło życie, była produkcja maseczek tekstylnych. To pomysł jednej z moich pracownic ze szwalni. Pewnego dnia przyszła i powiedziała: „Wiem, jak to zrobić, wykorzystując nasze maszyny, które do tej pory służyły wyłącznie do szycia rajstop”. Po wielu próbach udało się. Mimo, że było już dość późno i istniały obawy, że produkt może nie być zaakceptowany przez rynek, z racji dużej konkurencji i różnorodności tego specyficznego artykułu, rozpoczęliśmy produkcję, która spotkała się z aprobatą. Było to dla nas niezmiernie ważne działanie w sensie ekonomicznym. Nasze maseczki trafiły do hipermarketów w Polsce, a sprzedaż była bardzo zadowalająca, co spowodowało, że tak bardzo nie odczuliśmy skutków pandemii. To również pozwoliło na utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie – zaznacza M. Rosołowska-Pomorska.

Tego typu działania potwierdzają powiedzenie, że rynek nie znosi próżni. – Udało nam się nawiąząć współpracę z wiodącą siecią na polskim rynku, w której można nabyć rajstopy z logo „Adrian”, z czego się bardzo cieszymy. To z pewnością pozwoli klientom, przy tak dużej liczbie punktów, mieć łatwy dostęp do naszych dobrych i sprawdzonych od lat produktów – podkreśla właścicielka firmy.

„Adrian” zajmuje dziś niekwestionowaną pozycję numer jeden wśród polskich producentów rajstop, ale też coraz mocniej zaznacza aktywność na wielu rynkach świata. Mimo kryzysu spowodowanego ubiegłorocznym wybuchem pandemii oraz brexitem, poziom eksportu produktów tej marki nie spadł. – W tym roku liczmy na stopniowe normowanie sytuacji i wzrost sprzedaży za granicę – mówi M. Rosołowska-Pomorska. Produkty ze Zgierza są obecne w wielu państwach Europy, w tym na bardzo hermetycznym rynku francuskim, a także w obu Amerykach, Afryce i Azji (m.in. w Iranie i Japonii)

Ważny głos społeczny

Uznanie na polskim rynku „Adrian” zyskał też realizowanymi systematycznie od wielu lat kampaniami społecznymi, których niekonwencjonalny przekaz, czasem często kontrowersyjny, staje się tematem debat w przestrzeni publicznej. Każda z tych akcji, pod wspólnym hasłem „Adrian kocha wszystkie kobietyˮ, zawiera prowokujące przesłanie, mówiące o sprawach, o których się często milczy. Ich bohaterkami były m.in. poruszająca się na wózku inwalidzkim wokalistka Monika Kuszyńska, puszyste modelki, pacjentka po mastektomii („Uwierz! Rak. To się leczy”), dojrzałe aktorki w kampanii „Klimakterium… i już”, nie ukrywająca swojej choroby alkoholowej modelka Ilona Felicjańska („Uzależniona, ale nie gorsza”), modelka przy nagrobku, osoba transseksualna Anna Grodzka („Każdy ma prawo być sobą”), najmniejsza kobieta świata – Hinduska Jyoti Amge („Czy nie miałam prawa się urodzić?”) czy ofiara przemocy domowej („Walcz o siebie! Ja to zrobiłam!”). W antyłapówkarskiej kampanii („Jeśli masz czyste ręce, dołącz do nas”) wystąpiła też sama właścicielka firmy Małgorzata Rosołowska-Pomorska, która jest pomysłodawczynią tych wszystkich akcji. – W tegorocznej, pod hasłem „Wszyscy słyszeli, ale nikt nie wysłuchał”, zwracamy uwagę na problem osób podejmujących próby samobójcze, wynikające z depresji, braku zrozumienia, osamotnienia i wielu życiowych dramatów, jak rozwody, utrata pracy, czy efekty aktualnej pandemii. Jeśli uda się tą wiosenną akcją pomóc chociaż jednej osobie, to warto było ją przeprowadzić – dodaje Małgorzata Rosołowska-Pomorska

Magdalena Tułecka, Jacek Majewski