Pandemia, szczególnie w jej początkowej fazie, postawiła wielu przedsiębiorców i pracodawców w obliczu wyzwań o niespotykanej dotąd skali. Ten okres był nie tylko sprawdzianem możliwości operacyjnych organizacji, ale również ich podejścia do rozumienia i realizacji deklarowanych wartości. Podobnie jak wiele innych firm temu wyzwaniu musiała sprostać Castorama. Firma z dnia na dzień została postawiona w stan pełnej gotowości, jeszcze wiele dni przed oficjalnym ogłoszeniem stanu zagrożenia epidemicznego. – Posiadaliśmy świadomość konieczności utrzymania dostępności produktów dla wielu grup odbiorców, między innymi firm remontowo-usługowych zaopatrujących się w obiektach, czy tysięcy klientów, którzy każdego dnia zgłaszają się do sklepów w celu uzyskania wsparcia przy usuwaniu i naprawianiu awarii domowych. Jednak nie mogliśmy dopuścić do narażenia bezpieczeństwa i zdrowia naszych pracowników, dlatego musieliśmy mieć stuprocentową pewność co do skuteczności i jakości wdrożonych zabezpieczeń – tłumaczy Sławomir Rogowiec, Dyrektor ds. Personalnych i Odpowiedzialności Społecznej, i dodaje: – Zmian musieliśmy dokonać w kilka dni, wiele pomysłów oraz inicjatyw pochodziło od osób najlepiej rozumiejących praktyczne aspekty tego typu działań, czyli naszych koleżanek i kolegów pracujących w sklepach. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nasze zasady i środki ochronne zostały wyjątkowo wysoko ocenione przez ekspertów, służby państwowe, klientów, a przede wszystkim naszych pracowników. To zasługa ogromnego wysiłku całego zespołu Castorama, któremu po raz kolejny dziękuję. Standardy obowiązują do dziś i będą obowiązywać do końca epidemii.

Choć przepisy dotyczące zasad funkcjonowania sieci handlowych były kilkukrotnie zmieniane, to dostosowanie się do nich Castoramy przebiegało błyskawicznie. Zabezpieczenie obiektów, łańcucha dostaw oraz wsparcie sprzedaży internetowej były największymi wyzwaniami dla biznesu, jednak w całym ogromie pracy firma ani na chwilę nie zapomniała o swoich zobowiązaniach względem lokalnych społeczności. Jeszcze w początkowej fazie rozwoju epidemii Zarząd podjął decyzję o przekazaniu pomocy materialnej o wartości miliona złotych. Opryskiwacze, maseczki, płyny do dezynfekcji oraz zakupione testy na obecność koronawirusa trafiły do tych, którzy każdego dnia walczyli o nasze zdrowie i życie. Wsparta została Centralna Baza Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych, dla której Castorama zakupiła 3,6 tys. testów na wykrycie COVID-19. Straży Granicznej przekazała 3 tys. opryskiwaczy i dozowników, które były używane na przejściach granicznych. Pomoc trafiła też do prawie 60 szpitali w różnych regionach Polski, które otrzymały prawie 100 tys. maseczek, ponad 11 tys. przyłbic i prawie 3,5 tys. litrów płynu dezynfekującego. Wybranym ośrodkom Castorama dostarczyła także myjki ciśnieniowe i urządzenia parowe do odkażania karetek pogotowia. Najbardziej potrzebujące szpitale otrzymały też materiały budowlane i wykończeniowe, takie jak płyty gipsowe, tynki, drzwi, ogrodzenia czy pleksi. Dzięki temu mogły szybko dostosować swoje wnętrza do aktualnej sytuacji i potrzeb.

Taka solidarna postawa firmy, która od wielu lat aktywnie wspiera lokalne społeczności materialnie, finansowo lub poprzez wolontariat pracowniczy, nikogo nie dziwi. Jeszcze w zeszłym roku Spółka powołała Fundację Castorama, której celem jest wspieranie działań zapewniających lepsze warunki mieszkaniowe osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych, potrzebującym pomocy czy zagrożonym bezdomnością. – Już od pierwszych lat Castorama miała nie tylko funkcjonować jako sklep, ale przede wszystkim element społeczności, w której się pojawia. Poprzez działalność dobroczynną, dbałość o otoczenie oraz odpowiedzialność nasza firma realizuje cel bycia dobrym sąsiadem i wspierania rozwoju lokalnych społeczności. Dzięki temu czujemy się integralną ich częścią – podkreśla Sławomir Rogowiec.