Z JM prof. Arkadiuszem Mężykiem, Rektorem Politechniki Śląskiej rozmawiamy o tym, jak w dobie zagrożenia SARS-CoV-2 prowadzić działalność statutową uczelni, a także o pozytywnych efektach, które przynosi realizacja programu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza”.


Czy niedawna informacja o wydłużeniu przynajmniej do Świąt Wielkanocnych przerwy w normalnym funkcjonowaniu uczelni wpływa na sposób jej działania?


Przejście na zdalny tryb pracy i kształcenia to jest obecnie konieczność. Politechnika Śląska jest gotowa do prowadzenia zajęć i pracy w takiej formie. Chciałbym jednak na początku podkreślić, że z dużym podziwem patrzymy na walczących z epidemią lekarzy i pielęgniarki oraz na tych, którzy wykonując swoje obowiązki, ryzykują zdrowie i życie. Na uczelniach zdalnie prowadzimy zajęcia, a częściowo także prace administracyjne, aby zmniejszyć zagrożenie również dla tych, którzy nie mogą pracować w trybie zdalnym.

Uczelnie są do takiej zmiany przygotowane. Na Politechnice Śląskiej już od wielu lat przygotowywaliśmy odpowiednie narzędzia i zachęcaliśmy pracowników, aby opracowywali materiały dydaktyczne do wykorzystania w kształceniu zdalnym, a nowa Ustawa prawo o szkolnictwie wyższym i nauce reguluje sposób realizacji kształcenia zdalnego. Z chwilą, gdy znaleźliśmy się w tej trudnej sytuacji okazało się, że do ponad 90 proc. przedmiotów byliśmy w stanie przygotować materiały dydaktyczne. Dotychczas były to tylko pewne sposoby na uatrakcyjnienie kształcenia, przekazywane jako materiały dodatkowe. Teraz właśnie ta forma stała się koniecznością. Nowa sytuacja wymaga wzmożonego wysiłku nauczycieli akademickich, aby rzeczywiście zapewnić odpowiedni poziom zajęć i osiąganie zamierzonych efektów uczenia. Jestem bardzo zbudowany postawą i mobilizacją wspólnoty Politechniki Śląskiej, zarówno pracowników, jak i studentów.

Chciałbym wspomnieć o paru liczbach, które są rzeczywiście bardzo przekonujące. Mamy w tym semestrze ok. 3,5 tys. przedmiotów na jednej tylko uczelni, które są prowadzone w trybie zdalnym. Dzienna liczba pobrań plików z Platformy Zdalnej Edukacji Politechniki Śląskiej, za pośrednictwem której odbywają się zajęcia wynosi ok. 3,5 mln. Codzienny transfer wynosi 200 gigabajtów danych. W mojej ocenie nawet gdyby zaszła konieczność prowadzenia zajęć w systemie zdalnym w trybie wydłużonym, jesteśmy w stanie tak je poprowadzić, aby studenci mieli możliwość pozyskania wiedzy i zaliczenia poszczególnych przedmiotów.

Jak to wygląda w praktyce?

Przyznaję, że sam byłem zaskoczony, gdy przyjrzałem się statystykom. Okazało się, że w trybie zdalnym łączy się z wykładowcą w chwili prowadzenia zajęć nawet znacznie większa liczba studentów, niż miało to miejsce podczas tradycyjnych zajęć. Formy prowadzenia zajęć są różne i zależą od przedmiotu oraz od doświadczenia konkretnego prowadzącego. W skali uczelni wprowadziliśmy pewne rozwiązania systemowe, niemniej jednak liczymy na odpowiednie podejście również osób prowadzących. Tradycyjną formą zajęć zdalnych są tzw. screen casty, kiedy prowadzący przygotowuje prezentację i odpowiednie komentarze. Niemniej jednak staramy się, aby kontakt ze studentami był zachowany na bieżąco. Dlatego w wielu przypadkach zajęcia są prowadzone zdalnie w godzinach zgodnych z planami i harmonogramami zajęć kontaktowych. Staramy się skondensować zajęcia w pewnych blokach, tak aby przygotować się do fizycznego powrotu na uczelnię i realizacji np. laboratoriów, których nie można przeprowadzić w trybie zdalnym. Dotyczy to zwłaszcza uczelni technicznych, które rzeczywiście wymagają kontaktu z bazą laboratoryjną.

Co, jeśli stan epidemii przedłuży się do czerwca i egzaminów?

Jesteśmy na to przygotowani i bierzemy pod uwagę również taki scenariusz, w którym studenci już nie wrócą na uczelnię w tym semestrze. Oczywiście liczymy na to, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca, niemniej jednak, planując zajęcia musimy brać to pod uwagę. Staramy się zaangażować naszych wykładowców, pracowników do przygotowywania zajęć laboratoryjnych i organizowania testów. Mówiąc o sesji, nie można pominąć problemu egzaminów dyplomowych. Ich organizacja wymaga uregulowań, zapewniających transparentność procesu egzaminowania. Należy zapewnić odpowiednią interakcję, tak, by student mógł się wypowiedzieć, a egzaminujący mogli to w należyty sposób ocenić.

Rozwiązań wymagają tu nie tylko same egzaminy dyplomowe, nie tylko dydaktyka. Ten problem rozciąga się na całe funkcjonowanie uczelni. W trybie zdalnym odbywają się również zebrania, „spotkania” ciał kolegialnych. Musimy także prowadzić badania naukowe, podejmować decyzje odnośnie nadawania stopni naukowych. To wszystko wymaga odpowiedniego zorganizowania, natomiast bardzo pocieszający jest fakt, że problematyka ta spotyka się ze zrozumieniem ze strony całej wspólnoty uczelni i razem rozwiązujemy pojawiające się problemy. Mamy duże wsparcie ze strony samych studentów i doktorantów. Samorządy Studencki i Doktorantów Politechniki Śląskiej są niezwykle merytoryczne. Proponują rozwiązania, współpracują i angażują się. Jestem bardzo zbudowany tą postawą, zwłaszcza w odniesieniu do wsparcia udzielanego studentom zagranicznym, którzy z dala od domu i możliwości powrotu są w jeszcze trudniejszej sytuacji, niż studenci polscy.

Czy uczelnie nie obawiają się, że jeśli sytuacja się wydłuży, to wpłynie na obniżenie poziomu kształcenia?

Sytuacja oczywiście jest trudna i najlepiej byłoby jej po prostu uniknąć, niemniej jednak efekty pracy, którą teraz wykonujemy zostaną na długie lata. Nie obawiałbym się również, że jakość zajęć osłabnie. Obserwujemy bardzo duże zaangażowanie i naukowców prowadzących zajęcia, i samych studentów, którzy w umówionych terminach są obecni na zajęciach. Jesteśmy w stanie to monitorować. Zdajemy sobie sprawę, że będziemy przyznawać studentom zaliczenia semestru, będziemy dawać dyplomy i te dyplomy muszą nieść określoną wartość. Dlatego nie możemy sobie pozwolić na utratę jakości zajęć.

Czy Politechnika Śląska wykorzystuje swój potencjał, by zaznaczyć swój udział  w walce z pandemią?

Angażujemy się w wiele obszarów walki z COVID-19. Od inicjatyw oddolnych naszych naukowców i studentów, aż po projekty doświadczalne. Jako uczelnia badawcza mamy szczególny obowiązek aktywnego włączania się w poszukiwania naukowych, skutecznych rozwiązań powstrzymania pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Aby efektywnie wspomóc zaangażowanie wspólnoty Politechniki Śląskiej w poszukiwaniu sposobów na walkę z koronawirusem ogłosiliśmy konkurs projakościowy na dofinansowanie badań związanych ze zwalczaniem COVID-19. Konkurs jest adresowany do pracowników Politechniki Śląskiej, którzy stworzą zespoły badawcze. W skład zespołu mogą wchodzić także doktoranci i studenci Politechniki Śląskiej. Grant przyznawany jest w wysokości do 150 000 zł. Mam nadzieję, że to rozwiązanie ułatwi realizację badań już rozpoczętych i umożliwi poszukiwanie skutecznych rozwiązań w walce z zagrożeniem, które tak dotkliwie dotyczy nas wszystkich – mówi rektor Politechniki Śląskiej prof. Arkadiusz Mężyk

A propos jakości – jako laureat konkursu „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza” Politechnika Śląska musiała zaprezentować silną strategię rozwojową. Na co może liczyć wspólnota akademicka uczelni?

Wśród założeń towarzyszących programowi IDUB jest inwestycja w ludzi. Zależy nam na wyłonieniu liderów naukowych oraz zwiększeniu motywacji i tym samym, przyspieszeniu rozwoju karier naukowych. Kluczowym elementem wdrożonego niedawno nowego systemu oceny okresowej są indywidualne plany rozwoju dla każdego pracownika. Punktem wyjścia do przeprowadzanej co dwa lata oceny są precyzyjnie zdefiniowane kryteria. Wzrost oczekiwań wobec pracowników pociąga za sobą większe zaangażowanie władz i dodatkowe wsparcie organizacyjne i finansowe. Wyrazem tego typu działań jest uruchomienie blisko 30 programów projakościowych, których realizacja jest możliwa dzięki środkom własnym Politechniki Śląskiej i zwiększonej w latach 2020-2026 o 10 proc. subwencji z funduszu IDUB. Warto podkreślić, że aż 85 proc. tej dotacji inwestujemy bezpośrednio w ludzi. Opracowanie wniosku w tym konkursie zostało poprzedzone wieloma konsultacjami z najlepszymi zagranicznymi uczelniami, które posiadają już status badawczych, a także audytami zleconymi zewnętrznym ekspertom. Sam wniosek składał się z dwóch części: przedstawienia naszego bibliometrycznego dorobku naukowo-badawczego oraz analizy stanu uczelni i dotychczasowej realizacji strategii, a także opisu celów szczegółowych i planowanych działań, prowadzących do doskonałości naukowej i wysokiego poziomu kształcenia. Przewidujemy wzrost liczby projektów międzynarodowych, patentów i kreowanie nowych tematów badawczych. Chcemy zadbać również o obecność w renomowanych i najwyżej ocenianych wydawnictwach. Dzięki realizacji tych zamierzeń wzmocni się rola uczelni w społeczeństwie i gospodarce, a także jej pozycja w międzynarodowej czołówce szkół wyższych.

A co ze studentami? Jakie inwestycje są realizowane z myślą o ich przyszłości?

Poszukujemy nowoczesnych form edukacji alternatywnej i wdrażamy je m.in. w zakresie kształcenia zorientowanego projektowo i problemowo. Kilka prowadzonych przez nas kierunków posiada formę dualną i jest to obszar, w którym planujemy się rozwijać, rozszerzając formułę na kolejne z nich. Współpraca z partnerem przemysłowym w zakresie realizacji programu studiów, to konieczność wynikająca z zapotrzebowania rynku. Grono beneficjentów programu mentorskiego, którego celem jest pozyskanie najzdolniejszych studentów, a także zapewnienie im jak najlepszych warunków rozwoju, zostało w swojej najnowszej edycji poszerzone o uczniów Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Śląskiej. Intensywnie inwestujemy w studenckie koła naukowe, których mamy najwięcej spośród wszystkich uczelni w Polsce. Ich działalność zdobywa uznanie w skali krajowej i międzynarodowej, czego wyrazem są nagrody i wyróżnienia im przyznawane. Ma to wpływ na coraz większą rozpoznawalność Politechniki Śląskiej w środowisku uczelnianym i społeczno-gospodarczym.

Wspomniał Pan, że program mentorski objął również uczniów liceów związanych z Politechniką Śląską. Czy krok ten zapowiada także otwartość na wymianę wartości z innymi placówkami oświatowymi, w tym szkołami wyższymi?

Tak, należy pamiętać, że rozwój nauki jest dobrem, o które musimy dbać wspólnie. Obecność w programie IDUB nie uprawomocnia wyróżnionych uczelni do stania się zamkniętymi enklawami badawczymi. Należy zadbać o synergiczny rozwój całego systemu szkolnictwa wyższego. Politechnika Śląska jest uczelnią otwartą na współpracę z innymi szkołami wyższymi i placówkami badawczymi.

Czyli można powiedzieć, że sukces Politechniki Śląskiej znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości społecznej regionu?

Tak, wsparcie finansowe i merytoryczne, które uzyskaliśmy w ramach IDUB planujemy wykorzystać dla rozwoju i wspierania zmiany wizerunku regionu, który nastąpi równolegle z rozwojem uczelni i badań naukowych. Górny Śląsk przez wiele lat miał etykietkę obszaru, na którym rozwija się przemysł ciężki, przemysł górniczy. Od ponad dwudziestu lat przechodzi głęboką transformację i w tej chwili jest miejscem, gdzie rozwija się przemysł zaawansowanych technologii. Profil ten obecny jest w działalności podejmowanej przez uczelnię. Wśród naszych współpracowników mamy dyrektorów instytutów badawczych i przedstawicieli przemysłu. Stworzenie warunków dla koordynacji działań pozwala tworzyć jeden system, począwszy od prowadzenia badań na poziomie gotowości technologicznej, aż do poziomu, kiedy produkt trafia już do wykonania. Dzięki takiej współpracy ośrodków badawczych możemy stworzyć mocną podwalinę do tego, aby region górnośląsko-zagłębiowski stał się innowacyjny i rozpoznawalny nie tylko w kraju, ale w całej Europie.

Innowacyjność to też hasło, które można przypisać wyodrębnionym przez uczelnię priorytetowym obszarom badawczym, które stanowiły jeden z kluczowych elementów wymaganych we wniosku. Czym się Państwo kierowali przy ich ustalaniu?

Politechnika Śląska zdefiniowała sześć takich obszarów: onkologia obliczeniowa i spersonalizowana medycyna; sztuczna inteligencja i przetwarzanie danych; materiały przyszłości; inteligentne miasta, mobilność przyszłości; automatyzacja procesów i Przemysł 4.0 oraz ochrona klimatu i środowiska, nowoczesna energetyka. Obszary te sformułowaliśmy w Politechnice Śląskiej na podstawie przeprowadzonych audytów. Określały one z jednej strony potencjał rozwojowy uczelni, dotychczasowe osiągnięcia, a także wpływ danej dyscypliny na rozwój cywilizacyjny i technologiczny.
 
W jaki sposób włącza się je w program kształcenia realizowany na uczelni?

W ostatnim czasie, w ramach współpracy z partnerami z otoczenia społeczno-gospodarczego Politechniki, stworzyliśmy kilka technologicznie zaawansowanych pracowni i laboratoriów. Przykładem są laboratoria Przemysłu 4.0 uruchomione wspólnie z międzynarodowymi koncernami. Dzięki wyjściu poza „książkową” wiedzę teoretyczną, nasi studenci są nie tylko obserwatorami nowoczesnych technologii, ale przede wszystkim mogą stać się ich kreatorami. Warto wspomnieć o Centrum Ochrony Klimatu i Środowiska, które jest wspólną inicjatywą zawiązaną przez Politechnikę Śląską, Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię i Miasto Gliwice oraz fundację Solar Impuls Bertranda Piccarda. Pierwotnie celem powołania Centrum była popularyzacja wiedzy na temat wpływu działalności ludzkiej na zmiany klimatyczne, na zmiany środowiska. Z czasem, w związku z uzyskaniem statusu uczelni badawczej włączyliśmy w zakres funkcjonowania Centrum również działalność naukową. W tej chwili Centrum Ochrony Klimatu i Środowiska to interdyscyplinarna przestrzeń, dlatego też zapraszamy do współpracy nie tylko naukowców i studentów z Politechniki Śląskiej, ale także wszystkie instytucje zainteresowane tą tematyką oraz władze samorządowe.

Przykładem współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym jest także podpisana razem z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną i przedstawicielami kilkunastu firm umowa w sprawie utworzenia dwusemestralnych studiów podyplomowych na kierunku Pełnomocnik ds. Czystości technicznej.

Z kim współpracuje Politechnika w zakresie kształcenia doktorantów?

Otworzyliśmy Szkołę Doktorską wspólnie z Głównym Instytutem Górnictwa, Instytutem Informatyki Teoretycznej i Stosowanej PAN, Instytutem Podstaw Inżynierii Środowiska PAN oraz Centrum Materiałów Polimerowych i Węglowych PAN. Szkoła prowadzi kształcenie blisko 100 doktorantów w języku polskim i angielskim oraz ponad 70 doktoratów wdrożeniowych. Łącznie na uczelni realizowanych jest już ponad 200 doktoratów wdrożeniowych. Tak unikatowe kształcenie z pewnością będzie miało swoje rezultaty w sytuacji społeczno-gospodarczej regionu.

Rozmawiała Maria Leżucha