Nie będzie wyższej składki na UFG. Ale niespodziankę dla towarzystw i kierowców szykuje minister zdrowia.
Reklama
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, instytucja, która wypłaca odszkodowania osobom poszkodowanym w wypadkach z udziałem nieubezpieczonych samochodów, alarmował niedawno, że z powodu lawinowego wzrostu wypłat niezbędne może być podwyższenie składki płaconej na fundusz przez ubezpieczycieli z 1,3 proc. do 2 proc. rocznego przypisu składki za ubezpieczenia OC. Wycofał się z tego, bo ubezpieczyciele kończą wojnę cenową w segmencie komunikacyjnego OC.
Wzrost składki na fundusz nie zachwiałby finansami zakładów ubezpieczeniowych, ale na pewno nie poprawiłby ich kondycji w segmencie polis komunikacyjnych. Strata techniczna krajowych towarzystw na OC wyniosła po trzech kwartałach 2015 r. 586 mln zł. Na tych polisach branża traciła 9. rok z rzędu.
W I półroczu 2015 r. z tytułu odszkodowań za wypadki spowodowane przez nieubezpieczonych i niezidentyfikowanych sprawców fundusz wypłacił ponad 52 mln zł, o ponad połowę więcej niż rok wcześniej. Ze wstępnego podsumowania 2015 r. wynika, że UFG wypłacił w tym czasie ok. 101 mln zł odszkodowań, o ponad 35 proc. więcej niż w roku 2014. A w ramach składek ubezpieczyciele wpłacili w 2015 r. na UFG 119 mln zł. Rok wcześniej było to 114,4 mln zł, a w 2013 r. 118,8 mln zł.
– Po III kw. 2015 r. odnotowaliśmy tendencję wzrostu składki rynkowej i tym samym tej przekazywanej na fundusz – wskazuje Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG.
Wzrost stawek OC potwierdzają dane m.in. multiagencji CUK. Wynika z nich, że od kwietnia do lipca OC zdrożało średnio o 15 proc. i utrzymywało się na tym poziomie do września.
– W IV kw. ceny wzrosły o kolejne 6 pkt proc. Podsumowując cały 2015 r., zaobserwowaliśmy blisko 20-proc. wzrost cen – wylicza Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Ubezpieczenia.
Wzrost wypłat z OC w UFG to skutek uchwały Sądu Najwyższego sprzed trzech lat. Dopuściła ona możliwość zgłaszania do funduszu roszczeń o zapłatę zadośćuczynień za wypadki z udziałem nieznanego kierującego, o ile były wynikiem przestępstwa, przez 20 lat od tego wydarzenia.
– Obecnie o świadczenia występują coraz częściej osoby z dalszej rodziny, które nie utrzymywały bliskich kontaktów z ofiarą wypadku drogowego, ale po jej śmierci domagają się zadośćuczynienia – wskazuje prezes UFG.
Fundusz przewiduje, że ten rok będzie przełomowy, odszkodowania wypłacane przez UFG będą mniejsze, bo strumień roszczeń będzie wygasać. Często się ostatnio też mówi o wprowadzeniu regulacji obowiązujących w większości krajów Europy, dzięku którym świadczenia dla pośrednio poszkodowanych w takich sytuacjach są ograniczone zarówno co do kręgu osób uprawnionych (chodzi o stopień pokrewieństwa), jak i wysokości przyznawanych im kwot.
Plan funduszu na ten rok zakłada wypłaty na poziomie 96,4 mln zł.
Po zmianach w prawie ze wzrostem odszkodowań za szkody osobowe w wypadkach, które wydarzyły się wiele lat temu, radzić sobie muszą także sami ubezpieczyciele. Do wzrostu wypłat z tego tytułu i ogólnie z polis komunikacyjnych mocno przyczyniają się kancelarie odszkodowawcze.
– W szkodach osobowych, szczególnie bardziej skomplikowanych, obsługują już zdecydowaną większość spraw o odszkodowanie – wskazuje ekspert z firmy doradczej związanej z sektorem ubezpieczeń.
Natomiast kancelarie nie wierzą, że źródło odszkodowań, jakim są wypadki sprzed lat, szybko wyschnie. – Z naszych szacunków wynika, że dotychczas tylko niewielki odsetek osób, których bliscy zginęli w wypadku komunikacyjnym, wystąpił o należne świadczenia z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego – mówi DGP przedstawiciel jednej z kancelarii.
Aktywność kancelarii to jedna z przyczyn, dla których towarzystwa są zmuszone do podnoszenia cen OC. Inne to wycieńczająca rynek wieloletnia wojna cenowa, rosnące koszty likwidacji szkód i wymogi Komisji Nadzoru Finansowego, która zaczęła ostro domagać się od ubezpieczycieli poprawy rentowności.
W dłuższej perspektywie do kolejnych podwyżek polis OC może się przyczynić pomysł Ministerstwa Zdrowia – przywrócenia podatku Religi. Pobierany ze składek na OC miałby częściowo pokrywać koszty leczenia ofiar wypadków. Milena Kruszewska, rzeczniczka resortu, informuje, że obecnie trwają prace analityczne nad wprowadzeniem rozwiązań prawnych w tym zakresie.
– Opracowanie konkretnych rozwiązań regulujących roszczenia Narodowego Funduszu Zdrowia wobec sprawców wypadków komunikacyjnych powodujących konieczność udzielania świadczeń opieki zdrowotnej wymaga przeprowadzenia wielu analiz dotyczących m.in. sposobu dochodzenia tych roszczeń, kompensacji szkody oraz oszacowania skutków regulacji – dodaje.
Taki podatek obowiązywał już w latach 2007–2008 ze stawką na poziomie 12 proc. Rząd wycofał się z tego rozwiązania, po tym jak ubezpieczyciele zapowiedzieli podwyżki cen OC nawet o 18 proc. Na dodatek pieniądze trafiały do ogólnej kasy NFZ, a nie bezpośrednio na leczenie ofiar wypadków.
586 mln zł wyniosła strata techniczna ubezpieczycieli z ubezpieczeń OC po trzech kwartałach 2015 r.
4,97 mld zł odszkodowań i świadczeń brutto wypłaciły w tym czasie towarzystwa z tytułu OC pojazdów lądowych
4,27 mld zł wyniosły te wypłaty rok wcześniej